Forum Romanum (Forum Magnum) - najstarszy plac miejski w Rzymie, otoczony sześcioma z siedmiu wzgórz: Kapitolem, Palatynem, Celiusem, Eskwilinem, Wiminałem i Kwirynałem. Główny polityczny, religijny i towarzyski ośrodek starożytnego Rzymu. Z prawej pozostałości świątyń Wespazjana i Saturna, w głębi wzgórze Palatyn, z lewej strony widoczny łuk triumfalny Septymiusza Sewera. Fot. PAP/Afa Pixx/Zenon Żyburtowicz
W starożytnym Rzymie skuteczność mówców zależała nie tylko od siły argumentów, ale też od gestykulacji. Zmiany w układzie architektonicznym Forum Romanum wpływały na to, że coraz mniej osób w pełni odbierało przekaz retorów, a z czasem polityka stała się zhierarchizowana i kontrolowana - wykazały badania.
W kulturze rzymskiej sztuka przemawiania była fundamentem życia politycznego. Przemowy nie ograniczały się do wypowiadanych słów, równie ważne były gesty, mimika oraz kontrola ciała. Archeolodzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Politechniki Wiedeńskiej w publikacji na łamach Journal of Roman Archaeology pokazują, jak gesty rzymskich mówców i zmiany w przestrzeni publicznej wpływały na ówczesną politykę.
- Już starożytni teoretycy retoryki podkreślali, że odpowiednia gestykulacja potrafi wzmocnić przekaz, uczynić go bardziej zrozumiałym i emocjonalnie angażującym. Gesty mogły wskazywać osoby lub miejsca, ilustrować przebieg wydarzeń, podkreślać strukturę argumentacji, a także wyrażać emocje, takie jak gniew, oburzenie czy współczucie. W niektórych przypadkach stanowiły wręcz substytut słów, szczególnie w sytuacjach, gdy przekaz musiał dotrzeć do dużej i zróżnicowanej publiczności - przypomniał w rozmowie z PAP dr Kamil Kopij z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, pierwszy autor pracy.
Kluczowym miejscem dla tego rodzaju komunikacji było Forum Romanum, centralna przestrzeń polityczna i społeczna starożytnego Rzymu. To właśnie tam odbywały się zgromadzenia obywatelskie, procesy sądowe oraz wystąpienia najważniejszych polityków. Mówcy korzystali ze specjalnych platform zwanych rostrami, które umożliwiały im zwrócenie się do zgromadzonych.
Jednak Forum nie było przestrzenią niezmienną. W okresie późnej republiki (133–27 p.n.e.), a następnie za panowania Oktawiana Augusta, przeszło ono znaczące przeobrażenia urbanistyczne. Uporządkowano je, zabudowano monumentalnymi strukturami i podporządkowano nowej wizji władzy, która coraz bardziej koncentrowała się w rękach jednostki.
Dr Kopij wraz z dr. inż. arch. Szymonem Popławskim z Politechniki Wiedeńskiej chcąc sprawdzić, z jakiej odległości można dostrzec gesty mówcy, przeprowadzili eksperyment, w którym obserwowali różne typy gestów z rosnących dystansów. Procedurę eksperymentalną zaprojektowała dr Kaja Głomb z Instytutu Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rozróżniono trzy poziomy szczegółowości: ruchy palców, ruchy całej dłoni oraz ruchy całego ramienia.
Najdrobniejsze gesty, takie jak poruszenia palców, można było rozpoznawać jedynie z relatywnie niewielkiej odległości – około kilkudziesięciu metrów. Gesty dłoni były widoczne z większego dystansu, natomiast szerokie ruchy ramion dostrzegała nawet bardzo oddalona publiczność. Następnie wyniki te badacze zestawili z cyfrowymi modelami Forum Romanum, aby określić, które części zgromadzonego tłumu mogły rzeczywiście dostrzec gesty mówcy.
- Okazuje się, że nawet jeśli na Forum gromadził się tłum, to tylko część osób mogła w pełni odbierać przekaz mówcy. Zmiany architektoniczne między schyłkiem republiki a epoką Augusta nie tyle „zamknęły” przestrzeń Forum, ile przekształciły dynamikę zgromadzeń oraz relacje między mówcą a publicznością. W okresie późnej republiki większa liczba uczestników mogła jednocześnie obserwować gestykulację oratora, co wzmacniało poczucie bezpośredniego uczestnictwa i sprzyjało bardziej intensywnej interakcji tłumu z mówcą. Przebudowa Forum za Cezara i Augusta doprowadziła natomiast do ograniczenia liczby osób zdolnych do pełnego odczytywania gestów oraz do silniejszej separacji przestrzennej publiczności gromadzącej się przy różnych mównicach. W efekcie zgromadzenia stawały się bardziej rozdzielone i łatwiejsze do kontrolowania - opisał badacz.
Zmiana ta nie była jedynie efektem przypadkowych decyzji urbanistycznych, lecz wpisywała się w głębszy proces transformacji politycznej. W republice system władzy opierał się na bezpośrednim oddziaływaniu mówców na obywateli, a skuteczność przemówienia zależała od zdolności przekonania zgromadzonego tłumu. Wraz z powstaniem cesarstwa rola tego typu interakcji została osłabiona. Władzę przestano sprawować w przestrzeni publicznej w takim stopniu jak wcześniej, a samą przestrzeń przekształcono tak, by odzwierciedlać nowy porządek polityczny. Zmiana organizacji Forum Romanum sprzyjała więc bardziej kontrolowanej, hierarchicznej formie komunikacji, w której zmienił się charakter kontaktu między mówcą a publicznością.
Jak czytamy w publikacji, dzięki niestandardowym badaniom można uchwycić zmiany, które nie są bezpośrednio zapisane w źródłach pisanych, lecz przejawiają się w sposobie organizacji przestrzeni publicznej. Badania te pokazują też, że architektura - również ta starożytna - nie była neutralnym tłem wydarzeń politycznych, ale pomagała je kształtować.
Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)
ekr/ bar/
