Apel poległych połączony z ceremonią złożenia wieńców i wiązanek kwiatów na Polskim Cmentarzu Wojennym w Casamassima, 20 bm. Trwają obchody 82. rocznicy bitwy o Monte Cassino. Fot. PAP/Albert Zawada
Polową mszą świętą oraz apelem poległych na Polskim Cmentarzu Wojennym w Casamassima we Włoszech delegacja z Polski oddała w środę hołd żołnierzom gen. Władysława Andersa. Casamassima zapisała się w pamięci jako miejsce nadziei, opieki i troski o żołnierzy - powiedział szef UdSKiOR Lech Parell.
Uroczystość, którą zorganizował Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Ambasada RP we Włoszech, to część obchodów 82. rocznicy bitwy o Monte Cassino.
- Dziś spotykamy się na Polskim Cmentarzu Wojennym w Casamassima - jednym z widocznych i przejmujących do obecnej chwili, śladów po tej straszliwej i wyniszczającej wojnie. Casamassima to jest miejsce szczególne – inne niż pola bitewne, inne niż majestatyczny cmentarz na wzgórzu klasztornym, ale równie ważne w historii 2. Korpusu Polskiego i w naszych sercach. Spoczywają tu żołnierze różnych formacji - artylerzyści, saperzy, piechurzy, pancerniacy i lotnicy. Są wśród nich oficerowie i szeregowcy, Polacy z różnych stron przedwojennej Rzeczypospolitej - z Kresów Wschodnich, Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski, ze Śląska i Pomorza - powiedział minister Parell.
Przypomniał, że cmentarz utworzony został wiosną 1944 r. jako pierwsze polskie stałe miejsce pochówku.
- Geneza jego powstania wiąże się z utworzeniem w Casamassima polskiego szpitala, który stał się największą bazą sanitarną 2. Korpusu Polskiego. W szczytowym natężeniu walk miesięcznie przyjmowano do niego ponad 2 tysięcy rannych i chorych żołnierzy. To dzięki temu Casamassima zapisała się w pamięci jako miejsce nadziei, opieki i troski o żołnierzy - zaznaczył.
Jak dodał, Casamassima to świadectwo, że kampania włoska to nie tylko heroiczne szturmy, zdobywanie kolejnych wzgórz, forsowanie rzek, wyzwalanie miast. - To także zaplecze, szpitale, punkty rekonwalescencji, miejsca, gdzie żołnierze walczyli o powrót do zdrowia, by móc znowu stanąć w szeregu - podkreślił szef UdSKiOR.
- Dla nas tutaj zgromadzonych 82 lata od bitwy o Monte Cassino i 85 lat od rozpoczęcia formowania Polskich Sił Zbrojnych nazwa Casamassima to coś więcej niż tylko cmentarz i szpital. To symbol polskiej determinacji, polskiego ducha, który nie załamał się ani pod niemieckim, ani pod sowieckim terrorem - ocenił.
Burmistrz Casamassima Giuseppe Nitti powiedział, że „ta ziemia nadal pamięta o pomocy polskich lekarzy i sanitariuszy, którzy z poświęceniem pracowali w szpitalu wojskowym otwartym w Casamassima w maju 1944 r., lecząc chorych i rannych żołnierzy, ale choć nie należało to do ich obowiązków, opiekowali się też miejscową ludnością, zaskarbiając sobie dozgonną wdzięczność mieszkańców Casamassima i okolic”.
- Pamięć o ich zaangażowaniu jest wciąż żywa, wielu starszych mieszkańców zawdzięcza życie polskim lekarzom, a także żołnierzom generała Andersa, którzy wielokrotnie przekazywali żywność cywilom pozwalając im przetrwać najtrudniejszy okres niedostatku, głodowych racji i restrykcji. Dlatego też w imieniu moim i całej społeczności, którą reprezentuję, przekazuję na wasze ręce gorące i najszczersze podziękowania za wasze wielkie serce i wsparcie dla naszej ziemi - zaznaczył burmistrz.
Minister Parell wręczył podczas uroczystości medale „Pro Bono Poloniae” i „Pro Patria”.
Polski Cmentarz Wojenny w Casamassima to najdalej na południe położony, najmniejszy z czterech cmentarzy wojennych 2. Korpusu Polskiego we Włoszech. Powstał wiosną 1944 r. jako pierwszy stały cmentarz, a geneza jego powstania wiąże się z utworzeniem w Casamassima polskiego Szpitala Wojennego nr 1, przemianowanego następnie na 5. Szpital Wojenny, który stał się największą bazą sanitarną 2. Korpusu Polskiego.
Liczba spoczywających na nim żołnierzy polskich waha się zależnie od źródła od 427 do 431. Są to polegli w walkach na Linii Gustawa nad rzeką Sangro, zmarli w szpitalu wojskowym w Casamassima i innych szpitalach Bari i Neapolu w wyniku ran odniesionych pod Monte Cassino i w kampanii adriatyckiej, lotnicy 1586. Eskadry do Zadań Specjalnych z Brindisi oraz żołnierze zmarli w tym rejonie po zakończeniu walk we Włoszech.
Pochówki na cmentarzu odbywały się do momentu ewakuacji 2. Korpusu Polskiego do Wielkiej Brytanii w 1946 r. Najbardziej rozpoznawalną postacią, pochowaną w Casamassima 1 września 1946 r., był mjr Henryk Sucharski, komendant Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte we wrześniu 1939 r. Przebywał w niewoli niemieckiej do końca wojny. W lipcu 1945 r. zameldował się w dowództwie 2. Korpusu Polskiego we Włoszech, w styczniu 1946 r. otrzymał stanowisko dowódcy 6. Batalionu Strzelców Karpackich. Zmarł 30 sierpnia 1946 r. w wyniku zapalenia otrzewnej w brytyjskim szpitalu wojskowym w Neapolu. 21 sierpnia 1971 r. szczątki majora ekshumowano i przewieziono do Polski, a 1 września pochowano na cmentarzu wojennym na Westerplatte.
Z Casamassima Katarzyna Krzykowska (PAP)
ksi/ dki/