Le Code Noir. Fot. domena publiczna
Niższa izba parlamentu Francji, Zgromadzenie Narodowe, zadecydowała 28 maja jednogłośnie o uchyleniu „Code noir” - kodeksu z czasów niewolnictwa, zawierającego przepisy przyjmowane w XVII i XVIII wieku. Choć niewolnictwo we Francji zniesiono w połowie XIX wieku, kodeks nigdy nie został uchylony.
Poseł sprawozdawca Max Mathiasin w wystąpieniu zaapelował o „silny gest pamięci i sprawiedliwości”. Deputowany zauważył, że ten pojedynczy gest nie może uleczyć ran historycznych. Jednak - jak mówił po głosowaniu - jest to „dodatkowy krok, hołd dla mężczyzn, kobiet i dzieci, których uczyniono niewolnikami”. 245 deputowanych obecnych na sali opowiedziało się jednogłośnie za uchyleniem kodeksu.
Do usunięcia kodeksu z prawa francuskiego, jako „niegodnego” aktu prawnego, wezwała także ministra ds. terytoriów zamorskich, Naima Moutchou.
Podczas debaty posłowie mówili o kolonialnej historii i o jej skutkach, które do dziś przejawiają się w nierównościach pomiędzy kontynentalną Francją i terytoriami zamorskimi. - Co znaczy uchylenie kodeksu w 2026 roku, skoro terytoria zamorskie nadal są z Paryża postrzegane jako odległe peryferie? - mówiła deputowana Emeline K/Bidi.
„Code noir” (dosł. „czarny kodeks”), wprowadzony w 1685 roku, składał się z przepisów przyjmowanych w XVII wieku. Regulowały one życie czarnoskórych niewolników w koloniach i ich właścicieli. Status niewolników sprowadzony był niemal do mienia ruchomego. Kodeks przewidywał m.in. surowe kary za ucieczkę, włącznie z karą śmierci.
Ustawa o uchyleniu kodeksu znajdzie się teraz w Senacie. Wcześniej poparcie dla niej wyraził prezydent Emmanuel Macron.
Francja zniosła niewolnictwo w kwietniu 1848 roku. 10 maja 2001 roku przyjęła tzw. ustawę Taubiry, uznającą handel niewolnikami i niewolnictwo za zbrodnie przeciwko ludzkości. Niedawno, przy okazji 25. rocznicy ustawy Taubiry, Macron wspomniał o zadośćuczynieniu, jednak nie wyjaśnił, na czym miałoby ono polegać.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ kj/