Dla wielu Ukraińców Stepan Bandera jest bohaterem, ale w Polsce kojarzy się jednoznacznie negatywnie - ze zbrodniami popełnionymi przez UPA na cywilnej ludności polskiej podczas II wojny światowej oraz krótko po jej zakończeniu. Ukraiński analityk polityczny Jewhen Mahda ocenił, że decyzje władz w Kijowie dotyczące upamiętniania postaci związanych z ukraińskim ruchem niepodległościowym XX wieku wynikają z poszukiwania przez Ukrainę własnej tożsamości w czasie wojny, a nie ze zwrotu w stronę nacjonalizmu.
Według niego reakcje części polskiej klasy politycznej na te działania, które widoczne są w ostatnich dniach, wpisują się z kolei w logikę rozpoczynającej się kampanii wyborczej w Polsce. (PAP)