„Zachód słońca koło Montmajour” przez lata uchodził za falsyfikat, ale eksperci z Muzeum Vincenta van Gogha uznali go za autentyczne dzieło van Gogha. Fot. PAP/Avalon/Peter Barritt
Nowa nieinwazyjna technika pozwala odróżnić autentyczne dzieła sztuki od falsyfikatów - informuje pismo „Surface Topography: Metrology and Properties”. naukowcy badali m.in. „Zachód słońca koło Montmajour” uznany za dzieło van Gogha.
Fałszerstwa dzieł sztuki stanowią narastający problem. Tradycyjne uwierzytelnianie opiera się na połączeniu opinii ekspertów, badań historycznych, analizy pigmentów i technik cyfrowych. Jest to skuteczne, ale kosztowne, a wyniki bywają niejednoznaczne.
Nową metodę opracowali naukowcy z Universite Polytechnique Hauts-de-France w Valenciennes (Francja). Chodzi o analizowanie mikroskopijnej „tekstury” malowidła poprzez konwersję obrazów o wysokiej rozdzielczości na mapy 3D, co umożliwia badaczom pomiar chropowatości lub szczegółowości powierzchni za pomocą wymiarów fraktalnych (http://dx.doi.org/10.1088/2051-672X/ae7136).
Dzięki takiemu podejściu można zarejestrować subtelne wzory tworzone przez pociągnięcia pędzlem artysty. Są to wzory tak spójne, że działają jak morfologiczny podpis unikalny dla danego artysty.
Na podstawie prac przypisywanych Vincentowi van Goghowi twórcy metody wykazali, że pozwala ona niezawodnie odróżnić autentyczne obrazy od znanych falsyfikatów. W testach dobrze udokumentowany falsyfikat „Oracze” został uznany za wyraźnie odbiegający od normy, podczas gdy niedawno uwierzytelniony „Zachód słońca koło Montmajour” był zbliżony do znanych dzieł van Gogha.
Z powodzeniem udało się także odróżnić sygnatury stylistyczne van Gogha i XVII-wiecznego malarza Davida Klöckera Ehrenstrahla, co dowodzi szerszego potencjału metody.
Zdaniem ekspertów nowa technologia może wspomóc uwierzytelnianie dzieł sztuki, zwłaszcza w połączeniu z uzupełniającymi analizami, takimi jak badanie chemiczne materiałów, jednocześnie zmniejszając ryzyko finansowe i pomagając chronić dziedzictwo kulturowe.
Wsparcie w walce z fałszerstwami dzieł sztuki przyda się śledczym. Niedawne dochodzenie, o którym informował „The Guardian”, ujawniło, że technologia sztucznej inteligencji zidentyfikowała do 40 podrobionych dzieł sztuki, w tym dzieła oznaczone jako Monet i Renoir, sprzedawane na dużych platformach internetowych. W takich przypadkach naukowcy dostarczają analizy, które pomagają ekspertom podejmować świadome decyzje. Zastosowanie szeregu różnych metod prowadzi do bardziej wiarygodnych wniosków, pomagając w wykrywaniu oszustw i ochronie dziedzictwa kulturowego.
„Analiza fraktalna daje nam mierzalny odcisk palca pędzla artysty bez konieczności pobierania próbek czy naruszania obrazu” – powiedział kierujący badaniami dr Francois Berkmans. Według niego to podejście nie zastąpi tradycyjnej wiedzy specjalistycznej, ale znacznie ją wzmocni. „Wyniki pokazują, że nasza technika pozwala jednoznacznie identyfikować autentycznych artystów i skutecznie wykrywać znane fałszerstwa” - zaznaczył specjalista.
Ciekawostką jest to, że 2 grudnia ub.r. Francois Berkmans obronił rozprawę doktorską, realizowaną w ramach podwójnego doktoratu: Polska–Francja. To pierwszy taki doktorat w historii Wydziału Inżynierii Mechanicznej Politechniki Poznańskiej - podała uczelnia. Promotorami byli prof. Michał Wieczorowski (Politechnika Poznańska) oraz prof. Maxence Bigerelle (Universite Polytechnique Hauts-de-France).
Paweł Wernicki (PAP)
pmw/ bar/