Ostaszów. Fot. mzopw, Public domain, via Wikimedia Commons
Decyzją konserwatora zabytków cała wieś Ostaszów (woj. dolnośląskie) została wpisana do rejestru zabytków. W ten sposób objęto ochroną cały wiejski układ miejscowości. Mieszkańcy zapowiadają, że odwołają się od tej decyzji. Są zdania, że sparaliżowała inwestycyjnie ich wieś.
Jak poinformował w oświadczeniu Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Daniel Gibski, kierowany przez niego urząd wydał decyzję kończącą postępowanie administracyjne w sprawie wpisu do rejestru zabytków wsi Ostaszów. Tym samym objęto ścisłą ochroną konserwatorską historyczny układ wiejski miejscowości.
„Wyjątkowe, ponadnormatywne wartości historyczne, naukowe i artystyczne Ostaszowa jako zabytku nie mogą budzić żadnych wątpliwości” - napisał w oświadczeniu Gibski.
Podkreślił, że ustalenia Studium wartości kulturowych Ostaszowa zostały opracowane w ciągu kilku lat przez Narodowy Instytut Dziedzictwa, który jest wyspecjalizowaną jednostką działającą przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według urzędników, Ostaszów na Dolnym Śląsku jest to jedyną tego typu jednostką urbanistyczną, zachowaną w niemal oryginalnej formie wraz z wyjątkową, jednorodną, historyczną architekturą.
Zdaniem Gibskiego, postępowanie dotyczące wpisania Ostaszowa do rejestru zabytków przeprowadzono bez zbędnej zwłoki i wzięto pod uwagę wszystkie wnioski dowodowe zgłaszane przez strony postępowania.
Innego zdania są mieszkańcy Ostaszowa. W opublikowanym oświadczeniu sołtys miejscowości Sylwia Mazur napisała, że sprzeciw wobec tej decyzji był powszechny, a wśród przeciwników znaleźli się zarówno mieszkańcy jak i radni Gminy Przemków, burmistrz, radni powiatowi i starosta polkowicki.
„W kartonowym państwie głos lokalnych społeczności nie ma żadnego znaczenia — liczą się tylko kolejne nakazy i zakazy. O naszej przyszłości ma decydować bezduszny urzędnik z Wrocławia, który nie ma nawet czasu spotkać się z ofiarami swoich decyzji” - oświadczyła.
Mieszkańcy obawiają się, że wpis do rejestru będzie de facto oznaczał uniemożliwienie prowadzenia wszelkich prac budowlanych i remontowych, bo wszystkie muszą być ściśle konsultowane ze służbami konserwatorskimi.
Daniel Gibski z kolei przekonuje, że te deklarują pełną współpracę z lokalną społecznością i wsparcie co do wypracowania zasad postępowania w przypadku remontów i inwestycji w zgodzie z przepisami ochrony zabytków, kiedy decyzja się uprawomocni.
„Nie należy podzielać aferalnej narracji, mówiącej o »skansenie, niemożności remontowania, blokowaniu inwestycji przez wpis do rejestru zabytków« itp. – obiekty od lat poddawane są pracom remontowym, a ścisła ochrona konserwatorska, oprócz potwierdzenia wyjątkowych wartości Ostaszowa, pozwoli zapobiec niewłaściwym działaniom wobec zabytku, jak np. udokumentowane próby lokalizacji zabudowy szeregowej w centrum wsi” - powiedział konserwator.
Dodał przy tym, że na Dolnym Śląsku do rejestru zabytków wpisane są układy wiejskie innych miejscowości (np. Brzostów, Stara Góra, Udanin, Goszcz, zabudowa dawnej wsi Markocice - obecnie część miasta Bogatynia, Kudowa Zdrój–Pstrążna, Wambierzyce czy Dobroszyce). Jego zdaniem, nie jest to sytuacja wyjątkowa i nie uniemożliwia użytkowania ani remontów budynków, a także nie blokuje rozwoju miejscowości.
Od decyzji urzędu mieszkańcom przysługuje odwołanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zgodnie z przepisami, w czasie procedury odwoławczej zabronione są wszelkie prace przy zabytku, do czasu uprawomocnienia się decyzji.
Mieszkańcy Ostaszowa zapowiedzieli, że skorzystają z takiego rozwiązania. „Przed nami wieloletnia batalia sądowa, ale nie poddamy się. Będziemy walczyć do końca. Wierzymy, że o 42 domach w Ostaszowie powinni decydować ich mieszkańcy, a nie szkodliwi urzędnicy” - czytamy w ich oświadczeniu.
Wieś Ostaszów położona w gminie Przemków w powiecie polkowickim została założona w 1936 r. Została wybudowana przez Służbę Pracy Rzeszy (Reichsarbeitsdienst). Otrzymała imię jej dowódcy Konstantina Hierla. W założeniu miała to być modelowa, nowoczesna kolonia rolnicza.
Jak napisali w swoim raporcie eksperci: dr hab. Sylwia Staszewska i architekt Piotr Staszewski, jej walorem jest zabudowa zagrodowa. W obrębie wsi występują dwa podstawowe typy zabudowy zespolonej. Pierwszy, w którym część mieszkalna, gospodarcza i stodoła tworzą jeden zwarty ciąg pod wspólnym dachem. Z kolei dugi typ polega na uformowaniu zagród na planie litery L, w której pod wspólnym dachem ulokowano funkcje mieszkalną i gospodarczą.
Podali również, że historyczna nazwa wsi to Hierlshagen, a w latach 30. zasiedlili ją rolnicy pochodzący m.in. ze Śląska, Turyngii, Hesji, Westwalii.(PAP)