Członkowie Pruszczańskiego Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego Faktoria z odnalezionym przez siebie fragmentem niemieckiego niszczyciela czołgów Nashorn. Fot. EDK
Miłośnicy militariów ze stowarzyszenia w Pruszczu Gdańskim znaleźli w jednym z gospodarstw w okolicy tego miasta fragmenty niemieckiego niszczyciela czołgów z czasów II wojny światowej. W środę przekazali je do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.
Z oględzin znalezionych fragmentów wynika, że należały one do niemieckiego niszczyciela czołgów Nashorn (Nosorożec), jaki znajdował się na wyposażeniu Wehrmachtu w ostatniej fazie II wojny światowej.
Miłośnicy militariów ustalili, że używany w jednym z lokalnych gospodarstw jako kowadło metalowy element był w niszczycielu czołgów komorą zamkową.
Odkrycia dokonali członkowie Pruszczańskiego Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego Faktoria. Razem z innymi znalezionymi przez siebie artefaktami pozostałości po niemieckim niszczycielu czołgów pokazali na wystawie zorganizowanej przez Referat Ekspozycji i Dziedzictwa Kulturowego Urzędu Miasta Pruszcza Gdańskiego.
W środę kierownik referatu dr Bartosz Gondek wraz z przedstawicielami stowarzyszenia przewieźli to znalezisko do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu. Decyzja o przekazaniu eksponatu zapadła po rozmowach pruszczańskich historyków i eksploratorów z kierownikiem poznańskiej placówki, pułkownikiem Tomaszem Ogrodniczukiem.
Historyczna wartość znaleziska jest tak ogromna, że eksponaty niemal natychmiast po przyjeździe zostaną umieszczone na muzealnej ekspozycji.
– Mamy do czynienia z komorą zamkową oraz elementami działa samobieżnego Nashorn 88 mm, które brało udział w walkach w marcu 1945 roku na terenie powiatu gdańskiego. To prawdziwa sensacja historyczna. Tych niezwykle skutecznych niszczycieli czołgów wyprodukowano jedynie 494 egzemplarze – wyjaśnia dr Bartosz Gondek. – Biorąc pod uwagę unikatowość konstrukcji, wagę znaleziska można lokować nawet przy tak spektakularnym wydarzeniu, jak wyciągnięcie z morza w 2007 roku niszczyciela czołgów Jagdpanzer - dodaje.
Nashorn był jednym z najgroźniejszych pogromców czołgów II wojny światowej. Jego największym atutem było legendarne działo 8,8 cm PaK 43/1 L/71 - broń budząca postrach na wszystkich frontach Europy. Po raz pierwszy na większą skalę sprawdził się w bitwie na Łuku Kurskim, ostatecznie zakończonej porażką Wehrmachtu.
- Pojazd ten był zdolny do niszczenia alianckich czołgów z dystansu przekraczającego 4000 metrów, zanim przeciwnik znalazł się w zasięgu skutecznego ognia – wyjaśnia płk Tomasz Ogrodniczuk. – To niezwykle cenne znalezisko wzbogaci kolekcję poznańskiego muzeum, dysponującego jedną z największych w Polsce ekspozycji pojazdów opancerzonych i czołgów. Zbiory obejmują około 230 eksponatów, w tym 75 pojazdów pochodzących z różnych części świata, wśród których znajdują się liczne unikatowe i rzadko spotykane maszyny - dodaje.
– Z niemieckich przekazów wynika, że podczas walk o Pruszcz Gdański, w rejonie Mierzeszyna, operowały trzy Nashorny, prowadząc ostrzał sowieckich pojazdów z dystansu około 1200 metrów – mówi Adam Brzozowski, jeden z inicjatorów Pruszczańskiego Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego Faktoria. Wyjaśnia, że w meldunkach operujących na tym terenie oddziałów Armii Czerwonej mowa jest o pięciu takich pojazdach poruszających się na linii Juszkowo–Goszyn. - Jeden z nich został porzucony na terenie gminy Kolbudy po nagłej awarii silnika, a po wojnie pocięto go na złom. W jednym z gospodarstw przez lata zachował się korpus zamka armaty przeciwpancernej 88 mm, wykorzystywany jak kowadło. Zachowały się również drzwi i drobne elementy pojazdu – opowiada Adam Brzozowski.
Gdy ocalałe części trafiły w ręce eksploratorów, niemal od razu udało się ustalić ich pochodzenie. Świadomość, że mają do czynienia z wyjątkowym świadectwem historii walk o Pomorze, sprawiła, że zdecydowali się przekazać znalezisko do muzeum. To jedna z fundamentalnych zasad działalności stowarzyszenia, które powstało w marcu 2023 roku - wszystkie poszukiwania prowadzone są legalnie, a odkryte artefakty trafiają do instytucji zajmujących się ochroną dziedzictwa historycznego.
Walki w okolicy Pruszcza stanowiły część operacji Armii Czerwonej w pierwszych miesiącach 1945 r. na Pomorzu.
Niszczyciel Nashorn uznawany jest przez miłośników militariów za pojazd równie legendarny jak Panther, Tiger czy Ferdinand/Elefant. Każdy odnaleziony fragment takiej maszyny traktowany jest jako bezcenny świadek historii. (PAP)
Kr/