Prymas Wojciech Polak odbiera nagrodę Karskiego z rąk Jerzego Kozielewskiego, stryjecznego wnuka fundatora. Z tyłu sekretarz Towarzystwa Jana Karskiego Jacek Woźniak. Fot. PAP/Paweł Jaskółka
Prymas Polski abp Wojciech Polak odebrał w środę w Gnieźnie Nagrodę Orła Jana Karskiego. W laudacji podkreślono, że abp Polak nigdy nie myśli o sobie jako o postaci epokowej, a jednak jego działalność, „wyrastająca z ewangelicznej szczerości, inicjuje nową epokę Kościoła w Polsce”.
Wręczenie statuetki dla prymasa Polski odbyło się w środę, po mszy św. w intencji legendarnego kuriera Jana Karskiego.
W laudacji ks. Alfred Wierzbicki podkreślił, że Nagroda Orła Jana Karskiego przyznawana jest co roku dla osób bądź instytucji, w których życiu i działalności Kapituła dostrzega ideały i wartości bliskie patronowi tej nagrody. W uzasadnieniu wyboru laureata napisano, że nagroda zostaje przyznana: „za realizację wizji Kościoła najbliższego oczekiwaniom wiernych, otwartego na wyzwania współczesności, otwartego, tolerancyjnego, wolnego od pychy i potrafiącego brać odpowiedzialność za własne winy w imię wspólnoty, której służy”. Nagroda – jak wskazano - ta jest wyrazem szacunku i wdzięczności za „duszpasterski styl Prymasa Polski, w którym odczytujemy znak nadziei”.
- Zafrapowało mnie zdjęcie sprzed kilkunastu lat. Zrobiono je w czasie Zjazdu Gnieźnieńskiego. Ksiądz Arcybiskup dopiero objął urząd Prymasa Polski i wypadło mu kontynuować dzieło zainicjowane przez Prymasa Henryka Muszyńskiego. Na tym zdjęciu widzimy Metropolitę Gnieźnieńskiego siedzącego wraz z młodzieżą na schodach. Mimo licznej obecności gości debaty zjazdowej, dla gospodarza raczej nie zabrakło krzesła na honorowym miejscu, jestem pewien, że z własnego wyboru wybrał miejsce w tylnych rzędach i to na schodach. Czuł się jednym z uczestników, a jako młody prymas spontanicznie wyznaczył sobie miejsce wśród młodzieży – podkreślił ks. Wierzbicki.
Dodał, że w tamtym czasie „niewielu było hierarchów zachowujących się spontanicznie, zdolnych do wyrażania gestami najgłębszych prawd chrześcijańskich”. - W zjazdowym geście Księdza Prymasa można dostrzec pokorę i autentyczność, a ponadto wizję Kościoła jako wspólnoty. Gesty mają taką siłę, że nie trzeba niczego deklarować, określać się, ani tym bardziej polemizować. Tysiące zdań na temat klerykalizmu i antyklerykalizmu mogą okazać się równie nieznośne, jak natrętna apologia hierarchicznej pozycji duchowieństwa. Gesty zaś wyrażają prawdę, której nie da się ani zatrzeć, ani zdeformować – podkreślił.
Dodał, że głos i postawa abpa Polaka budzą szacunek, m.in. w kwestii uchodźców. - Głos i postawa abpa Polaka budzą szacunek. W czasie gdy politycy demonizowali uchodźców, widząc w nich rzekome zagrożenie dla chrześcijańskiej tożsamości, a nawet dla zdrowia Polaków, przekonywał, że każdy uchodźca ma twarz Jezusa. Nie wszyscy hierarchowie z takim zaangażowaniem budzili chrześcijańską wrażliwość na los obcokrajowców, dotkniętych nieszczęściem wojny czy po prostu biedy – wskazał.
W laudacji podkreślono także, że autorytet prymasa Polaka opiera się na wiarygodności. - Prymas Polski stał się twarzą tej części Kościoła w Polsce, która konsekwentnie dąży do wyjaśnienia ciemnych stron życia duchownych, którzy popełniali haniebne czyny pedofilskie. Osobom skrzywdzonym potrafi powiedzieć przepraszam. Czyni to bez instytucjonalnego namaszczenia, lecz ciepłym i skruszonym głosem człowieka, który naprawdę współczuje i przeżywa wstyd. Wstyd za tych, którzy dopuszczali się niegodnych, w istocie przestępczych, czynów oraz wstyd za tych biskupów, którzy tuszowali przez dekady przypadki pedofilii w Kościele – wskazano.
Ks. Wierzbicki podkreślił, że jest się przekonany, że abp Polak „nigdy nie myśli o sobie jako o postaci epokowej, a jednak jego działalność, wyrastająca z ewangelicznej szczerości, inicjuje nową epokę Kościoła w Polsce”.
Uroczystość wręczenia Nagrody odbyła się w dzień 112. urodzin Jana Karskiego. Statuetkę wręczył uhonorowanemu Jerzy Kozielewski, stryjeczny wnuk Jana Karskiego, dyplom natomiast Jacek Woźniak, członek zarządu TJK. Gratulacje na ręce uhonorowanego przesłał laureat nagrody specjalnej „za otwieranie Kościoła na dialog i pomoc” kard. Grzegorz Ryś.
W rozmowie z dziennikarzami, po odebraniu Nagrody, abp Polak podkreślił, że wyróżnienie jest dla niego zaskoczeniem, ponieważ – jak mówił – „nie jestem postacią pomnikową, a wręcz przeciwnie, staram się odpowiadać na te wyzwania, które w życiu mnie spotykają i dlatego też nie jest to dla mnie jakiś powód do wielkiej dumy, tylko bardziej zachęta do dalszej pracy”.
- Dostając tego typu nagrodę czy widząc, że tak jestem odbierany w tych obszarach, które w Kościele są mi powierzone - bo tak to dzisiaj zostały też tutaj wskazane - jest to zawsze dla mnie wezwanie do tego, by się dalej angażować, by otwierać swoje serce, zwłaszcza dla konkretnych ludzi. Myślę, że ta Nagroda Jana Karskiego i postać Jana Karskiego to jest po prostu obecność przy konkretnym człowieku – powiedział.
Przypominając życiorys Karskiego prymas wskazał, że taką właśnie postawę wykazywał on sam. – Myślę, że to jest najistotniejsze, że żeby mieć kontakt z drugim człowiekiem, żeby ta sytuacja drugiego człowieka do nas przemówiła – podkreślił.
Dopytywany m.in. o kwestię pomocy uchodźcom i migrantom, która została poruszona w trakcie laudacji, powiedział, że „były to trudne wyzwania i myślę, że dla mnie też niełatwe”.
- Trzeba było nieraz mówić o sytuacjach, które w życiu publicznym nie były łatwo przyjmowane, ale tak jak wspominałem, nie chodziło o jakąś moją własną mądrość. Ja nie mam jakiegoś pomysłu na to, by rozwiązać problem migracji na świecie (…) Ale wiem, że dla mnie jako człowieka, jako chrześcijanina, jako księdza, biskupa, jedyną optyką jest ta optyka, którą miał Jezus Chrystus, czyli bycia przy tym człowieku, otwarcia się na niego, pomocy jemu, jeżeli takiej pomocy potrzebuje – mówił.
Dodał, że „oczywiście są politycy odpowiedzialni za chociażby politykę migracyjną, za kształtowanie życia społecznego i ta postawa nie zostaje zdjęta z tych, którzy są za to odpowiedzialni. Ale myślę, że po stronie każdego z nas, po stronie obywatela, jakim jestem w tym państwie, myślę, że istnieje obowiązek tego, bym był na drugiego człowieka otwarty i bym przychodził mu z pomocą. To stawało się też, myślę, tak jak wspominałem, dość spontanicznie, bo i do mojej domu do drzwi mojego domu zapukali tych, których przyjąłem” – podkreślił prymas.
W maju Towarzystwo Jana Karskiego poinformowało, że w tym roku Kapituła Nagrody Orła Jana Karskiego podjęła decyzję o uhonorowaniu w 2026 roku prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka oraz Parlamentu Europejskiego.
Nagroda dla Parlamentu Europejskiego – jak podano - trafia za „przedstawicielskie jednoczenie Europy i formowanie rzeczywistości europejskiej poprzez organy wykonawcze Unii Europejskiej w imię wspólnej i lepszej przyszłości”.
„Pragniemy podkreślić tą decyzją, polski wkład historyczny w budowę europejskiej jedności związany z postacią Józefa Retingera, który już w 1948 roku zorganizował Kongres Europejski w Hadze z udziałem 25 państw. Forum stało się zaczynem i inspiracja integracji europejskiej, zapoczątkowało utworzenie Rady Europy i Ruchu Europejskiego oraz w dalszym planie, w 1962 roku, Parlamentu Europejskiego czego polski polityk-wizjoner już nie dożył” - czytamy w uzasadnieniu przyznania nagrody.
Towarzystwo przypomniało, że Jan Karski był współpracownikiem Józefa Retingera zarówno podczas dramatycznych lat wojennych, jak i w latach powojennych oraz entuzjastą idei przyszłego globalnego porządku politycznego opartego na integralnej, euroatlantyckiej współpracy Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonej Europy.
Jak zaznaczono, Nagroda Orła jest zatem symbolicznie dedykowana pamięci jednego z ojców wspólnoty europejskiej, i to Polaka wartego pamięci. „Doceniamy rolę Europarlamentu i jego wysiłki, aby czynić dzisiejszą Europę lepszym i wspólnym miejscem do życia. Przy pełnej świadomości wszelkich wyzwań, przeszkód i zagrożeń tego procesu, z którymi Parlament stara się sobie radzić i w czym zasługuje na pełne wsparcie”.
Nagroda Orła Jana Karskiego została ustanowiona osobiście przez niego w maju 2000 roku. (PAP)
ajw/ agz/