Warszawa, 05.03.2026 r. Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór wyraził nadzieję po decyzji ukraińskiego parlamentu o stworzeniu Panteonu Narodowego, że nie będzie w nim osób odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko Polakom. Podkreślił jednocześnie, iż Polska szanuje to, że Ukraina buduje swoją tożsamość i wybiera swoich bohaterów.
Projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę, wniósł do rady Najwyższej Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski. – Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować – powiedział. W środę ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
- Szanujemy, że niepodległy kraj buduje swoją tożsamość i wybiera swoich bohaterów. Mamy nadzieję, że w tej propozycji dotyczącej Panteonu nie będzie osób odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko Polakom — powiedział we wtorek PAP Wewiór.
Rzecznik MSZ, nawiązując do polsko-ukraińskich napięć na tle historycznym, ocenił, że „tutaj wszyscy powinni, po każdej stronie granicy, ochłodzić emocje i poszukać rozwiązania”. - Pamiętajmy, że wróg jest jeden: prowadzi wojnę z Ukrainą, a nam prawie codziennie grozi, zresztą nie tylko nam: całemu regionowi. Więc to nie jest ani w interesie Ukrainy, ani w interesie Polski, żebyśmy skupiali się tylko na budowaniu naszych relacji na historii, ale żebyśmy skupili się też na przyszłości — zaznaczył.
Jak podkreślił, Polska nie akceptuje utrzymania nazwy „bohaterów UPA” nadanej jednej z ukraińskich jednostek wojskowych.
Rzecznik MSZ nie chciał natomiast odnosić się do doniesień WP, jakoby do Warszawy miał w najbliższych dniach przyjechać szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha i przywieźć propozycję kompromisu. Według informacji WP ma pojawić się pomysł wprowadzenia do panteonu Marko Bezruczki – generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej.
Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Decyzja Ukraińców podjęta została w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego.
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.
Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce nazwy „bohaterów UPA” wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. O tym, że zwrócą przyznane im ukraińskie odznaczenia, informowali również pod koniec czerwca inni politycy PiS: b. szef MON Mariusz Błaszczak, b. szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński. (PAP)