LOUIS JACQUES DAGUERRE Fot. PAP/CAF-KEYSTONE
Dzięki opracowanej przez Louisa Daguerre'a dagerotypii fotografia przestała być eksperymentem dla nielicznych, a zaczęła trafiać do coraz szerszego grona odbiorców. 10 lipca mija 175. rocznica jego śmierci.
Choć pierwszą trwałą fotografię wykonał Nicéphore Niépce, to Louis Daguerre udoskonalił proces fotografowania i uczynił go funkcjonalnym. .
Daguerre urodził się 10 lipca 1787 roku we Francji, w Cormeilles-en-Parisis. Początkowo jego praca zawodowa ograniczała się do malarstwa. Przez lata terminował u Pierre’a Prévosta, malarza specjalizującego się w tworzeniu widoków panoramicznych. Dzięki tym doświadczeniom zdobył wiedzę dotyczącą zarówno perspektywy, jak i przestrzenności obrazu. Umiejętności te wykorzystał jako scenograf w teatrze i operze.
Największym jego osiągnięciem było jednak wynalezienie - wraz z innym malarzem, Charlesem Marie Boutonem - tak zwanej dioramy. Było to widowisko wykorzystujące wielkoformatowe obrazy, światło i efekty optyczne, dzięki którym przedstawiane sceny sprawiały wrażenie trójwymiarowych i zmieniających się w czasie. W epoce poprzedzającej narodziny kina takie pokazy należały do najpopularniejszych rozrywek, pozwalając widzom odbywać symboliczne podróże do odległych miejsc, na przykład najważniejszych zabytków innych krajów.
O popularności dioramy może świadczyć między innymi relacja Juliusza Słowackiego, który podczas pobytu w Paryżu zachwycał się tamtejszymi „dziwami”. Historyk literatury Wojciech Tomasik wysunął nawet hipotezę, że opis Mont Blanc w „Kordianie” mógł być inspirowany nie rzeczywistym widokiem, lecz właśnie dioramą Daguerre’a. Jak wyjaśnia badacz, ten „obraz oferował oglądającemu (…) wirtualną wyprawę w Alpy, do Sabaudii, a dokładniej – do lodowcowej doliny Chamonix, do podnóża Mont Blanc”. Zdaniem Tomasika paryskie widowisko mogło odegrać „w kształtowaniu »Kordiana« ważną rolę”.
Diorama przyniosła Daguerre’owi sławę, ale nie rozwiązywała najważniejszego problemu, który od dawna fascynował wielu wynalazców: jak sprawić, by obraz rzeczywistości nie był jedynie namalowaną iluzją, lecz mógł zostać trwale zapisany. Poszukiwania w tej dziedzinie prowadził już wcześniej Nicéphore Niépce, który eksperymentował z wykorzystaniem światła i substancji światłoczułych.
To właśnie zainteresowanie nowymi sposobami utrwalania obrazu doprowadziło do korespondencji wynalazców, a w 1829 roku do spotkania i rozpoczęcia ich współpracy. Niépce, autor pierwszego zachowanego zdjęcia, czyli tzw. „Widoku z okna w Le Gras” z 1826 roku, opracował niezwykle skomplikowany i długotrwały proces utrwalania obrazu, dający wprawdzie trwały efekt, lecz jeszcze bez praktycznego zastosowania.
Nie wiadomo, jak potoczyłyby się dalsze losy tego wynalazku, gdyby nie przedwczesna śmierć Niépce’a w 1833 roku. Po zaledwie kilku latach wspólnych eksperymentów Daguerre kontynuował rozpoczęte przez nich badania, rozwijając metodę współpracownika. To właśnie jemu przypadło doprowadzenie prac do ostatecznego etapu, choć nie obyło się bez sporów o zakres zasług i prawa do wynalazku. Nie przeszkodziło to jednak w tym, by dagerotypia stała się pierwszą powszechnie stosowaną metodą fotograficzną. Potencjał wynalazku dostrzegły również francuskie władze. Z inicjatywy astronoma i polityka Françoisa Arago rząd Francji wykupił prawa do dagerotypii od Daguerre’a oraz Isidore’a Niépce’a, syna zmarłego wynalazcy, a następnie ogłosił ją „darem Francji dla świata”. W zamian Daguerre otrzymał dożywotnią roczną rentę w wysokości sześciu tysięcy franków, natomiast syn i spadkobierca Niépce’a o dwa tysiące mniej. Było to oficjalne uznanie wkładu obu wynalazców w narodziny fotografii.
We Francji prace nad fotografią rozwijał Daguerre, tymczasem w Anglii niezależne badania prowadził William Henry Fox Talbot, twórca kalotypii. Obie metody miały zalety i ograniczenia. Dagerotypia pozwalała uzyskać niezwykle szczegółowy i ostry obraz, jednak każdy dagerotyp był pojedynczym egzemplarzem, z którego nie można było wykonywać odbitek. Kalotypia oferowała obraz mniej wyraźny, lecz opierała się na systemie negatyw-pozytyw, dzięki czemu umożliwiała wykonywanie praktycznie nieograniczonej liczby kopii. Ta zasada – negatyw i wykonywane z niego odbitki – stała się podstawą fotografii na następne ponad sto lat.
Mimo ograniczeń technicznych oraz sporów o pierwszeństwo wynalazku dagerotypia okazała się międzynarodowym przebojem. Wieści o nowej metodzie błyskawicznie dotarły również na ziemie polskie. Jak zauważa wykładowczyni Warszawskiej Szkoły Filmowej Anna Wolska, „pierwszy artykuł w prasie polskiej ukazał się zaraz po publicznym ogłoszeniu patentów w kształtowaniu »Magazynie Powszechnym« , a pierwsza prezentacja dagerotypów odbyła się w Warszawie 13 października 1839 roku”.
Nie były to jednak jedyne polskie akcenty w najwcześniejszej historii fotografii. Już w XIX wieku pojawiła się opowieść, powtarzana zresztą do dziś, według której pierwszym Polakiem, a zarazem pierwszym człowiekiem sportretowanym przez Daguerre’a, miał być niejaki Warabowski, oficer Wielkiej Armii Napoleona. Według tej relacji jako osiemnastolatek brał udział w bitwie pod Waterloo. Anegdotę tę przeczytamy między innymi w numerze z 1939 roku czasopisma „Foto-Drogista. Przed obiektywem”, gdzie określono Warabowskiego mianem „pierwszego Polaka i w ogóle człowieka portretowanego, który stanął przed aparatem fotograficznym”. Ów Warabowski, przebywając w Paryżu, miał zaprzyjaźnić się z Daguerre’em i pozować mu do portretu.
Historia ta budzi jednak poważne wątpliwości. Przede wszystkim nie zachował się żaden dagerotyp, który można byłoby uznać za rzekomy portret, dlatego trudno dziś jednoznacznie zweryfikować jej prawdziwość. W pierwszych latach istnienia dagerotypii wykonanie takiego zdjęcia było bowiem dużym wyzwaniem technicznym. Czas naświetlania pozostawał na tyle długi, że osoba fotografowana musiała przez wiele minut pozostawać niemal całkowicie nieruchoma. Natomiast pierwszym znanym przypadkiem utrwalenia ludzkich postaci na fotografii pozostaje wykonany przez Daguerre’a w 1838 roku dagerotyp przedstawiający Boulevard du Temple w Paryżu. Wśród przypadkowo uchwyconych osób znalazł się pucybut czyszczący buty klientowi. Ruch pierwszego z nich sprawił, że jego sylwetka pozostała niewyraźna, natomiast stojący nieruchomo klient został zarejestrowany na obrazie.
Fotografia portretowa szybko dotarła na inne kontynenty. Szczególnie popularna stała się w Ameryce, w Stanach Zjednoczonych, a wśród osób, których wizerunki utrwalono tą techniką, był między innymi przyszły prezydent Abraham Lincoln. I te pierwsze fotograficzne portrety pokazują, jak szybko nowa metoda zaczęła zastępować tradycyjne malarskie podobizny.
Louis Daguerre zmarł 10 lipca 1851 roku w Bry-sur-Marne pod Paryżem. Jego nazwisko znalazło się wśród nazwisk francuskich uczonych i wynalazców umieszczonych na fasadzie Wieży Eiffla. Na grobie umieszczono natomiast napis: „Daguerre, artysta, malarz, chemik, wynalazca fotografii”. I choć pierwszeństwo należy do Niépce’a, to właśnie Daguerre sprawił, że fotografia wyszła poza laboratoria eksperymentatorów i stała się wynalazkiem o znaczeniu globalnym. (PAP)
Marta Panas-Goworska
mpg/ jkrz/ wj/