Pomnik ofiar UPA na cmentarzu w Ostrówkach w obwodzie wołyńskim. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Pogrzeby polskich ofiar zbrodni wołyńskiej z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej są kolejnym krokiem w odzyskiwaniu pamięci historycznej – powiedziała w niedzielę w Ostrówkach na Wołyniu minister kultury Marta Cienkowska.
- Jesteśmy tutaj przede wszystkim po to, żeby upamiętnić te ofiary, oddać im właściwy hołd i cześć, ale przede wszystkim to jest również kolejny krok w naszym odzyskiwaniu pamięci historycznej – oświadczyła szefowa resortu.
Przypomniała, że odbywające się w niedzielę ponowne pochówki ofiar zbrodni wołyńskiej to tylko jedno z przedsięwzięć związanych z upamiętnieniem Polaków, którzy zginęli i zostali pomordowani na terenach obecnej Ukrainy.
- Jutro zaczynamy prace w Puźnikach, ale teraz również trwają prace w Hołosku w obwodzie lwowskim – podkreśliła Cienkowska.
W Puźnikach w obwodzie tarnopolskm odnaleziono w ubiegłym roku szczątki co najmniej 42 osób, które następnie zostały pochowane na tamtejszym starym cmentarzu 6 września. Według świadectw powinna tam znajdować się jeszcze jedna zbiorowa mogiła ofiar.
Na dawnym cmentarzu na Hołosku we Lwowie pochowani są z kolei żołnierze Wojska Polskiego polegli w obronie Lwowa we wrześniu 1939 r.
Cienkowska oceniła, że działania te służą odzyskiwaniu prawdy historycznej. - Współpraca między Polską a Ukrainą w tym obszarze jest coraz lepsza. Mam takie poczucie, że strona ukraińska ma coraz większe zrozumienie tego, jak ważne jest to dla Polaków - powiedziała.
Minister kultury nie zgodziła się jednocześnie z zarzutami strony ukraińskiej, że Polska blokuje poszukiwania ukraińskich ofiar dawnych konfliktów, które spoczywają po polskiej stronie granicy.
- To nie jest prawda. Jesteśmy w procedurze administracyjnej. Zarówno po stronie ukraińskiej, jak i po stronie polskiej te procedury są procedurami administracyjnymi. I one po prostu muszą trwać – powiedziała dziennikarzom w Ostrówkach.
W niedzielę w miejscu dawnej wsi Ostrówki w Ukrainie trwają uroczystości pogrzebowe szczątków 55 Polaków, ofiar zbrodni wołyńskiej z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej.
30 sierpnia 1943 r. o świcie kureń (pododdział) UPA Iwana Kłymczaka „Łysego” oraz sotnia Iwana Zareczniuka „Worona”, przy wsparciu ukraińskich mieszkańców okolicznych wsi, otoczyli obie polskie wsie szczelnym kordonem. W ciągu kilku godzin Ukraińcy wymordowali w obu wsiach ok. 1050 osób, w tym setki dzieci i kobiet. Według Instytutu Pamięci Narodowej zagłada Ostrówek i Woli Ostrowieckiej była jednym z najtragiczniejszych epizodów zbrodni wołyńskiej.
Z Ostrówek Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/