Żabikowo, 10.09.2026. Dyrektor muzeum dr Anna Ziółkowska podczas uroczystości otwarcia nowej części Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie. W nowym skrzydle placówki przygotowane zostały trzy wystawy: „Otwieramy magazyny, świadectwa historii muzeów w Żabikowie, Forcie VII i Chełmnie nad Nerem”, „Ślady przeszłości na terenie byłego niemieckiego obozu karno-śledczego w Żabikowie” oraz "Sprawcy". Fot. PAP/Marek Zakrzewski
Trzykrotnie wzrosła powierzchnia wystawiennicza Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie dzięki wybudowaniu nowego skrzydła siedziby. W czwartek zostało ono oficjalnie otwarte; obejrzeć w nim można trzy nowe wystawy.
Muzeum istnieje od 1979 r. Zostało założone na terenie byłego niemieckiego Więzienia Policji Bezpieczeństwa i Wychowawczego Obozu Pracy Poznań-Żabikowo. Dziś znajduje się na terenie podpoznańskiego Lubonia. Jego oddziałami są dwa inne muzea funkcjonujące w miejscach byłych niemieckich obozów: Muzeum Martyrologii Wielkopolan – Fort VII w Poznaniu i Muzeum byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem.
Do tej pory przestrzeń wystawiennicza żabikowskiej placówki nieznacznie przekraczała 500 m kw. Powierzchnia nowego skrzydła to ponad 1 tys. m kw. Prace budowlane rozpoczęły się pod koniec 2024 r. i objęły wykonanie nowego skrzydła budynku wraz z jego wyposażeniem i przygotowaniem do prowadzenia działalności wystawienniczej, konferencyjnej, edukacyjnej i archiwalnej. Województwo Wielkopolskie przeznaczyło na rozbudowę ponad 23,5 mln zł.
Dyrektor Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie dr Anna Ziółkowska powiedziała w czwartek PAP, że inwestycja z pewnością przełoży się na lepsze warunki pracy z młodzieżą oraz ułatwi prezentowanie historii tego miejsca. Liczy też, że nowy obiekt przyciągnie do muzeum także te osoby, które nigdy dotąd go nie odwiedzały.

W nowym skrzydle przygotowane zostały trzy wystawy. Hol na piętrze budynku wypełnia ekspozycja „Otwieramy magazyny, świadectwa historii muzeów w Żabikowie, Forcie VII i Chełmnie nad Nerem”. To prezentacja unikatowych zbiorów muzeum i jego oddziałów.
– Pokazujemy eksponaty, pamiątki związane głównie z osobami, które osadzone były w Forcie VII i w Żabikowie. Ale ponieważ Żabikowo było obozem przejściowym, skąd wywożono więźniów do obozów koncentracyjnych, w naszych zbiorach gromadzone są także pamiątki związane z tymi obozami. Ludzie, którzy tu trafiali, wcześniej mieszkali w Poznaniu, w Wielkopolsce. Byli uczniami, byli dorosłymi ludźmi, mieli swoje rodziny. Staramy się ich pokazać także jako zwykłych ludzi. Wielu z nich w tym obozie zginęło, inni stracili życie w innych obozach – powiedziała Anna Ziółkowska.

Znajdująca się na parterze ekspozycja „Ślady przeszłości na terenie byłego niemieckiego obozu karno-śledczego w Żabikowie”, której kuratorem jest Magdalena Konieczna, prezentuje artefakty znalezione podczas prac archeologicznych prowadzonych na terenie budowy i na terenie byłego obozu karno-śledczego.
Wystawa „Sprawcy”, zajmująca piwnicę budynku nazywanego „willą komendanta” i łączącego oba skrzydła muzeum, jest opowieścią o członkach załogi obozowej. Kurator Michał Maćkowiak wykorzystał przy realizacji wystawy zarówno archiwalne zdjęcia, jak i relację świadka wydarzeń.
W nowym skrzydle znajduje się także biblioteka, sala edukacyjna, magazyny zbiorów, izba refleksji, a także sala konferencyjna, w której odbywać się będą cykliczne spotkania filmowe i wykłady.

Anna Ziółkowska przyznała, że zarówno muzeum żabikowskie, jak i muzea w Poznaniu i Chełmnie nad Nerem wciąż słabo funkcjonują w publicznej świadomości. W Forcie VII w Poznaniu założony został pierwszy obóz koncentracyjny na ziemiach polskich. Stał się największym w Wielkopolsce ośrodkiem eksterminacji polskich elit. Obóz Kulmhof w Chełmnie nad Nerem był pierwszym ośrodkiem uruchomionym podczas II wojny światowej przez Niemców wyłącznie w celu dokonywania masowych egzekucji. Zginęło w nim około 200 tys. Żydów.
Obóz karno-śledczy w Żabikowie rozpoczął swoje funkcjonowanie wiosną 1943 r., podlegał poznańskiemu gestapo. Osadzano w nim osoby oskarżone o wrogą działalność wobec Trzeciej Rzeszy, głównie Polaków. Był to też obóz przejściowy, z którego kierowano więźniów do obozów koncentracyjnych. Ustalenie liczby więźniów jest trudne ze względu na braki w dokumentacji; do 19 stycznia 1945 r. w ewidencji ujęto nazwiska przeszło 21,6 tys. osób.

– Muzeum powstało w 1979 r., dysponując tylko kilkunastoma zdjęciami. Była wielka wola byłych więźniów, była wola ich rodzin, żeby to miejsce upamiętnić. Przez lata muzeum zwiększało swoje zasoby artefaktów, dokumentów, powiększała się biblioteka. Dzisiaj otwieramy muzeum, które spełnia nasze oczekiwania: z nową przestrzenią edukacyjną i badawczą. Bo to nie jest tylko praca nad przeszłością, nad teraźniejszością, ale też nad przyszłością, nad młodymi pokoleniami – powiedziała Anna Ziółkowska.
W muzeum w Żabikowie upamiętnieni są także więźniowie obozów autostradowych Rzeszy. Osadzeni w nich byli Żydzi pracujący przy budowie autostrady mającej włączyć Poznań do niemieckiej sieci autostrad i służącej połączeniu Berlina z Warszawą. Na obszarze dzisiejszego Lubonia założone zostały dwa takie obozy. Stworzone przez hitlerowców warunki życia w obozie oraz wyniszczająca praca sprawiły, że były to faktycznie miejsca eksterminacji ludności żydowskiej. Na tej samej trasie istnieje wybudowana współcześnie autostrada A2. Nosi nazwę Autostrady Wolności. (PAP)