Warszawa 01.1980. Zebranie członków i współpracowników Komitetu Samoobrony Społecznej (KSS) KOR w mieszkaniu Jacka Kuronia przy ulicy Mickiewicza 27 m. 64 na Żoliborzu. Nz. Antoni Macierewicz (L) i Jacek Kuroń. Fot. PAP/Tomasz Michalak
Sejm podjął w piątek uchwałę w sprawie upamiętnienia 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników. Głosi ona, że działacze KOR należą do grona ojców polskiej wolności. „Bez ich odwagi, konsekwencji i zdolności do budowania wspólnoty nie powstałaby niepodległa III Rzeczpospolita” - podkreślono.
Za uchwałą opowiedziało się 404 posłów, nikt nie był przeciw, a 28 posłów wstrzymało się od głosu.
Wcześniej Sejm odrzucił poprawkę złożoną przez Antoniego Macierewicza w imieniu klubu PiS, której celem była zmiana treści uchwały. W uzasadnieniu napisano, że poprawka „lepiej oddaje cześć pamięci środowisk związanych z KOR”.
„»Zamiast palić komitety, zakładajcie własne« — te słowa Jacka Kuronia symbolizują rozpoczęcie działalności jawnej opozycji demokratycznej w komunistycznej Polsce. 23 września 1976 r. ogłoszono akt założycielski Komitetu Obrony Robotników. Inicjatywa zrodziła się z potrzeby niesienia pomocy osobom represjonowanym po robotniczym proteście w czerwcu 1976 r. w Radomiu, Ursusie i Płocku. Spontaniczny odruch solidarności z robotnikami, pomocy bitym, sądzonym i wyrzucanym z pracy przerodził się w ruch samoobrony społecznej” - przypomniano w uchwale.
Zaznaczono, że „celem KOR było nie tylko wspieranie ofiar represji, lecz także przywracanie elementarnego ładu prawnego: domagano się przestrzegania praw obywatelskich, ujawniano nadużycia władzy oraz budowano więzi społeczne i solidarność ponad podziałami”.
W treści uchwały podkreślono, że „środowisko KOR-owskie szybko stało się zaczynem niezależnego życia publicznego”. Powstawały inicjatywy wydawnicze, m.in. „Biuletyn Informacyjny »KOR«”, „Robotnik”, czasopismo literackie „Zapis” oraz Niezależna Oficyna Wydawnicza „NOWA”, które stanowiły nie tylko obieg informacji, ale i szkołę wolnego słowa.
Zwrócono uwagę, że „po roku działalności KOR przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej »KOR« i umocnił swoją rolę jako reprezentanta społeczeństwa obywatelskiego wobec państwa”. „Promując ideę samoorganizacji, w tym wolnych związków zawodowych, utorował drogę, która doprowadziła do powstania »Solidarności«. Wraz z innymi środowiskami opozycyjnymi działacze KOR budowali zręby niezależnej Polski. Bez ich wsparcia i zaplecza trudno wyobrazić sobie sukces strajków w 1980 r., a potem zwycięstwo strony demokratycznej w wyborach w roku 1989” - podkreślono w uchwale.
Uchwała przypomina, że „w czasach PRL działacze KSS »KOR« byli systematycznie prześladowani — więzieni, aresztowani i szykanowani”. „Wielu z nich było represjonowanych już w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Po 13 grudnia 1981 r. znaleźli się oni wśród pierwszych internowanych i aresztowanych i po raz kolejny zapłacili za wierność zasadom, idei wolności i praw człowieka.
W tekście zaznaczono, że „po obaleniu komunizmu w 1989 r. członkowie KOR i KSS »KOR« kontynuowali działalność publiczną: sprawowali mandaty posłów i senatorów, pełnili funkcje w związkach zawodowych, partiach politycznych i organizacjach społecznych”. „W skład izb parlamentu wchodzili: Bogdan Borusewicz, Andrzej Celiński, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski, Jan Lityński, Antoni Macierewicz, Adam Michnik, Piotr Naimski, Zbigniew Romaszewski i Henryk Wujec” - czytamy.
„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje działaczom KOR należny hołd i wyraża przekonanie, że należą oni do grona ojców polskiej wolności. Bez ich odwagi, konsekwencji i zdolności do budowania wspólnoty nie powstałaby niepodległa III Rzeczpospolita” - głosi uchwała. (PAP)
ksi/ zzp/ wj/