Sanktuarium Matki Bożej z La Salette. Fot. Tylwyth Eldar, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons
W tym roku mija 180 lat objawień Matki Bożej w La Salette. Za pośrednictwem dwójki dzieci Maryja ostrzegła w nich przed zgubnymi skutkami pogardy dla Boga, odrzuceniem niedzieli jako dnia świętego i lekceważeniem codziennej modlitwy. Watykan uznał ich prawdziwość w 1851 r.
Na górze La Salette w wysokich Alpach południowo-wschodniej Francji 19 września 1846 r. objawiła się Najświętsza Maryja Panna. Świadkami cudu były wiejskie, niewykształcone dzieci - piętnastoletnia Melania Calvat–Mathieu i jedenastoletni Maksymin Giraud, które mówiły w miejscowym dialekcie. Z ich relacji wynika, że pasąc owce, zobaczyły świetlistą kulę, z której wyłoniła się postać siedzącej na kamieniu kobiety z ukrytą w dłoniach twarzą, której łokcie wsparte były na kolanach. W ich ocenie płakała.
Opisywały, że postać, nazywana przez nich „Piękną Panią”, była ubrana w strój zwykłej kobiety - białą suknię, miejscami błyszczącą, na której z przodu zwisał złotawy fartuch. Jej szyję i ramiona okrywała srebrzysta chusta skrzyżowana na piersiach. Głowę okrytą czepkiem zdobił bogaty, różnobarwnie skrzący się diadem. Na szyi miała łańcuszek, na którym wisiał krzyż z wizerunkiem Chrystusa. Po prawej stronie krzyża widniały półotwarte obcęgi, po lewej młotek. Na jej ramionach zawieszony był gruby łańcuch. Stopy miała ukryte w białych butach, naszywanych perłami. Cały strój zdobiły trzy wieńce róż: jeden wokół diademu na głowie, drugi dokoła chusty okrywającej ramiona i piersi, zaś trzeci u stóp - przekazały dzieci.
W przeciwieństwie do objawień maryjnych w Fatimie czy Lourdes, w La Salette było tylko jedno, które trwało 30 minut. Maryja ostrzegła dzieci przed zgubnymi skutkami pogardy dla Boga wyrażającym się przeklinaniem Go, czyli bluźnierstwami, brakiem szacunku dla niedzielnej eucharystii, pracą w Dniu Pańskim oraz lekceważeniem codziennej modlitwy.
Z relacji dzieci wynika, że Matka Boża powiedziała: „Woźnice przeklinając, wymawiają Imię Mego Syna. (...) Na mszę św. chodzi zaledwie kilka starszych kobiet. Inni pracują w niedziele przez całe lato, a w zimie, gdy nie wiedzą, czym się zająć, idą na mszę jedynie po to, by sobie drwić z religii. W czasie Wielkiego Postu jedzą mięso jak psy!”.
Według dzieci Maryja ostrzegła również przed głodem, mówiąc: „Jeżeli macie zboże, nie trzeba go zasiewać, bo wszystko, co posiejecie, zjedzą robaki. A jeżeli coś wyrośnie, obróci się w proch przy młóceniu. Nastanie wielki głód, lecz zanim to nastąpi, dzieci poniżej lat siedmiu będą dostawały dreszczy i będą umierać na rękach trzymających je osób. Inni będą cierpieć z powodu głodu. Orzechy się zepsują, a winogrona zgniją”.
W rozmowie z PAP ks. Bartosz Seruga ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy Saletynów wyjaśnił, że „słowa Matki Bożej La Salette nie były groźbą kar, które miały spaść na ludzi, którzy odrzucili praktyki religijne, ale wyrwaniem ich z obojętności na wymiar duchowy”.
- Wbrew temu, co wielu myśli, Maryja nie tyle straszyła dzieci, co raczej zwróciła uwagę na konsekwencje odrzucenia Boga i Jego przykazań - powiedział zakonnik.
- Wskazując na lekceważenie niedzieli, Maryja zwraca uwagę nie tyle na złamaniu przykazania, co oderwanie człowieka od Boga, który jest źródłem pokoju i życia - wyjaśnił ks. Seruga.
W ocenie duchownego, objawienia można odczytywać jako odpowiedź Boga na kryzys Kościoła katolickiego we Francji, który był m.in. skutkiem rewolucji francuskiej i wcześniejszych odstępstw.
- 12 lipca 1790 r. Konstytuanta przegłosowała bowiem „Konstytucję cywilną duchowieństwa” (Constitution civile du clergé), której celem było podporządkowanie Kościoła instytucji państwu i zastąpienie konkordatu bolońskiego z roku 1516. Tym samym odrzucono jurysdykcję papieża, uznając jedynie świecki autorytet moralny zaś ziemskie posiadłości klasztorne i kościelne stawały się własnością państwa, a biskupi i proboszczowie otrzymali status opłacanych urzędników państwowych, obieranych przez zgromadzenia wiernych. Składanie przysięgi na konstytucję przez księży rozpoczęło się 4 stycznia 1791 r. 80 biskupów odmówiło jednak tego aktu i nastąpił podział duchownych na księży konstytucyjnych i niekonstytucyjnych, który skutkował zagubieniem wśród wiernych i pogłębił proces dechrystianizacji — powiedział ks. Seruga.
Przyznał, że objawienia, które wpisywały się w aktualną sytuację społeczno-ekonomiczną we Francji, spotkały się od początku z dużym zainteresowaniem zarówno mieszkańców, jak i duchowieństwa.
- W pierwszym roku po wydarzeniu do La Salette przybywa 50 tysięcy ludzi - powiedział ks. Seruga.
Spotkanie dzieci z Piękną Panią szybko zostało potwierdzone przez Kościół. - Już następnego dnia po objawieniach Melania zrelacjonowała je miejscowemu proboszczowi. Dokument uznający objawienie za prawdziwe ogłosił biskup Philibert de Bruillard, za zgodą Rzymu, 16 listopada 1851 r. - pięć lat od wydarzenia. W 1879 r. papież Leon XIII wezwał Melanię Calvat do Rzymu, aby usłyszeć treść przesłania i otrzymać szczegółowe wyjaśnienia - powiedział zakonnik.
Na aktualność objawienia w La Salette zwracali uwagę także kolejni papieże, jak i przywódcy Kościoła w Polsce.
W 1947 r. prymas Polski, kard. August Hlond pisał, że „La Salette brzmi jak ultimatum miłosierdzia Bożego, rozlega się po globie niby alarmujące echo groźby Zbawicielowej: Jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy zginiecie. Świat, pogrążając się w moralnym bezładzie, stanął nad przepaścią. Do szaleństwa dochodzi bunt przeciw Stwórcy i Jego prawu”.
„Słowa Maryi z La Salette, przez swoją prostotę i ostrość, zachowują rzeczywistą aktualność w świecie, który ciągle cierpi z powodu wojny i głodu oraz wielu nieszczęść, będących znakami, a często także konsekwencją ludzkiego grzechu” - napisał z kolei Jan Paweł II, w 1996 r. z okazji jubileuszu 150-lecia objawienia.
W kontekście objawienia w La Salette pojawił się również tzw. Sekret, który dotyczył stanu moralnego Kościoła i jego przyszłego odstępstwa.
W latach 1880-1957 Stolica Apostolska konsekwentnie zwalczała słowa Melanii Calvat zwane „Sekretem z La Salette”. W 1915 r. Święte Oficjum wydało dekret zabraniający dodawania do orędzia jakichkolwiek komentarzy i obowiązuje on do dziś. Natomiast broszury poświęcone tzw. sekretowi wciągnięto na Indeks zakazany. Z kolei sama wizjonerka otrzymała zakaz wypowiadania się na temat tajemnicy przekazanej jej rzekomo przez Matkę Bożą.
W celu szerzenia objawienia z La Salette ordynariusz z Grenoble powołał 1 maja 1852 r. wspólnotę diecezjalną złożoną z pięciu kapłanów, którzy odznaczali się pobożnością i gorliwością apostolską. Byli to: ks. Bernard Burnoud, ks. Franciszek Denaz, ks. Michał Sibillat, ks. Celestyn Bonvallet i ks. Piotr Archier. Latem obsługiwali pielgrzymów na Górze Objawienia, a zimą głosili misje i rekolekcje parafialne w diecezji. 2 lutego 1858 r. sześciu kapłanów - ks. Piotr Archier, ks. Jan Berlioz, ks. Józef Bossan, ks. Ludwik Buisson, ks. Julian Petit i ks. Wiktor Albertin - złożyło pierwsze śluby zakonne na ręce ks. biskupa Achille Ginoulhiac (1806-1875) z Grenoble. Stało się to podstawą do powołania Zgromadzenia Księży Misjonarzy Saletynów. Aprobatę papieską otrzymało 14 maja 1890 r. Do Polski saletyni przybyli w 1902 r., a od 1910 r. posługują w Dębowcu k. Jasła, w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej nazwanym „Polskim La Salette”.
Magdalena Gronek (PAP)