Proces czterech działaczy Komitetu Samoobrony Społecznej Komitetu Obrony Robotników (KSS KOR) - Adama Michnika, Jacka Kuronia, Zbigniewa Romaszewskiego i Henryka Wujca, rok 1984. Fot. PAP/Wojciech Kryński
Komitet Obrony Robotników oraz Komitet Samoobrony Społecznej „KOR” często są utożsamiane, choć były to dwie różne organizacje. Zadaniem KOR była pomoc robotnikom represjonowanym po czerwcu 1976, zaś KSS „KOR” był kontynuatorem KOR, a jego celem było organizowanie pokojowego oporu przeciw PRL na różnych płaszczyznach.
Komitet Obrony Robotników został formalnie utworzony 23 września 1976 roku. Pełna nazwa, która znalazła się pod wydanym przez twórców Apelem do społeczeństwa i władz PRL, brzmiała: Komitet Obrony Robotników - ofiar represji po wydarzeniach z 25 czerwca 1976.
Pod apelem do społeczeństwa i władz PRL, który zapoczątkował działalność KOR podpisało się 14 osób. Byli to Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ks. Jan Zieja i Wojciech Ziembiński. Osoby te można uznać za założycieli KOR.
29 września 1976 r. dołączyła do nich aktorka Halina Mikołajska. W październiku 1976 r. członkami zostali Mirosław Chojecki, Emil Morgiewicz, Wacław Zawadzki, w grudniu 1976 r - Bogdan Borusewicz i Józef Śreniowski, w styczniu 1977 r. - Wojciech Onyszkiewicz, Anka Kowalska i Stefan Kaczorowski. W kwietniu 1977 r. dołączył Adam Michnik, zaś w lipcu 1977 r. - ks. Zbigniew Kamiński i Jan Kielanowski.
Całkowitą nowością było występowanie przez członków KOR z otwartą przyłbicą - pod wszystkimi komunikatami KOR-u podpisywali się imionami i nazwiskami oraz podawali swoje adresy i telefony.
Powołanie KOR nie było niezgodne z PRL-owskim prawem. Pomysłodawcy powołali się na przepisy, które pozwalały obywatelom zawiązywanie np. komitetów przeciwpowodziowych bez formalnej rejestracji. Oczywiste było jednak, że dla autorytarnych władz PRL - tak jak dla władz wszystkich państw komunistycznych - istnienia jakiejkolwiek zorganizowanej opozycji było czymś nie do zaakceptowania.
KOR mógł jednak działać głównie dlatego, że rządząca wtedy w PRL ekipa Edwarda Gierka chciała być postrzegana w Europie Zachodniej jako stosunkowo liberalna. Nie bez znaczenia było to, że chciała zaciągać w państwach zachodnich kredyty, a represje wobec grupki opozycjonistów mogły im to utrudnić. Stąd, choć początkowo w MSW planowano twardą rozprawę z członkami KOR, władze centralne PRL poleciły ograniczyć zakres represji.
Członków KOR można było podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowili ludzie starsi, obdarzeni dużym autorytetem. Ich obecność miała być przede wszystkim wsparciem moralnym działań pomocowych, a także stanowić rodzaj parasola ochronnego dla młodszych członków Komitetu. Drugą grupę stanowili ludzie relatywnie młodzi, bezpośrednio zaangażowani w akcję pomocy robotnikom i inne działania.
KOR był od późniejszego KSS „KOR” bardziej zróżnicowany ideowo i środowiskowo. Starszą część Komitetu tworzyli głównie ludzie mający przeszłość w przedwojennym PPS. Niektórzy, jak nestor Komitetu i gospodarz spotkań prof. Edward Lipiński, byli w przeszłości nawet członkami PZPR i pełnili wysokie funkcje. W Komitecie były zarazem takie osoby jak szef warszawskiego Kedywu w czasie okupacji hitlerowskiej Józef Rybicki czy sądzony w procesie 16 przywódców Polski podziemnej w 1945 roku w Moskwie Antoni Pajdak. Byli księża z wojenną przeszłością, jak ks. Zieja czy ks. Kamiński, ale także pisarze, przede wszystkim otwierający listę członków KOR Jerzy Andrzejewski.
Młodszą część Komitetu tworzyli dawni harcerze tzw. Czarnej Jedynki, później związani z tzw. Gromadę Włóczęgów (Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Wojciech Onyszkiewicz). W KOR-ze znaleźli się także represjonowani już w latach 60. z powodu działalności opozycyjnej Jacek Kuroń i Adam Michnik, a także liderzy akcji pomocy robotnikom spoza Warszawy - Bogdan Borusewicz z Gdańska i Józef Śreniowski z Łodzi. Ich udział w KOR był pewnym ewenementem, bo Komitet (tak jak późniejszy KSS „KOR”) był głównie inicjatywą warszawską. Poza Warszawą - w Poznaniu - mieszkał co prawda poeta Stanisław Barańczak, ale on funkcjonował w KOR na prawach autorytetu. W Komitecie był też znany z krzewienia tradycji martyrologicznych Wojciech Ziembiński czy sądzony po 1970 roku w grupie przywódców organizacji Ruch Emil Morgiewicz.
Od początku w KOR były pomysły, by wyjść poza pomoc robotnikom represjonowanym po czerwcu 1976. Trwały rozmowy w sprawie poszerzenia Komitetu i odwołania się do ratyfikowanych przez PRL porozumień helsińskich i zawartych tam gwarancji praw człowieka.
Tu jednak nie udało się przełamać podziałów środowiskowych i powołany w marcu 1977 roku Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela utworzyli przede wszystkim ludzie, którzy za najważniejsze uważali kultywowanie tradycji niepodległościowych. Wśród uczestników ROPCiO - w ruchu tym w odróżnieniu od KOR nie było formalnego członkostwa - znalazło się zresztą trzech członków KOR - Ziembiński, Kaczorowski i Morgiewicz.
Utworzenie ROPCiO utrwaliło podział opozycji demokratycznej lat 70. na dwa odłamy.
Ci, którzy w końcu września 1977, po rozwiązaniu KOR, powołali Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”, akcentowali przede wszystkim potrzebę walki o obronę praw człowieka w PRL. W KSS „KOR” znalazła się zdecydowana większość dotychczasowych członków KOR, a skład uzupełniony został o niektórych współpracowników (Seweryn Blumsztajn, Konrad Bieliński, Andrzej Celiński, Jan Lityński, Zbigniew Romaszewski, Henryk Wujec, Maria Wosiek, Leszek Kołakowski). W następnych latach członkami KSS „KOR” zostali jeszcze Jerzy Ficowski, Wiesław Kęcik, Jerzy Nowacki i Ewa Milewicz.
Od początku formalni członkowie KOR stanowili bowiem tylko oficjalną reprezentację środowiska, znacznie szerszego, które zaangażowało się w pomoc represjonowanym robotnikom czy redagowanie i kolportowanie pozacenzuralnych periodyków KOR - „Komunikatu” i „Biuletynu Informacyjnego”.
Komitet Obrony Robotników mógł zostać rozwiązany, bo po 22 lipca 1977 w ramach amnestii wyszli z więzień robotnicy, represjonowani za udział w wydarzeniach z czerwca 1976. Główny powód powołania Komitetu przestał więc istnieć. Jednak KOR w międzyczasie obrósł szeregiem różnych aktywności i inicjatyw, takich jak np. pozacenzuralny ruch wydawniczy. Większość członków KOR postanowiła więc nadal działać pod nowym szyldem i z nieco zmienionymi celami.
Piotr Śmiłowicz (PAP)
pś/ dki/