W 2023 r. Grzegorz Braun przerwał wykład prof. Jana Grabowskiego w Niemieckim Instytucie Historycznym. Źródło: kadr z kanału YouTube Janusz Jaskółka
Historyk prof. Jan Grabowski był w piątek świadkiem w procesie europosła Grzegorza Brauna oskarżonego m.in. o zakłócenie wykładu nt. Holokaustu i zniszczenie mienia w 2023 r. w Niemieckim Instytucie Historycznym. Prowadzący rozprawę sędzia warszawskiego sądu czasowo wykluczył Brauna za stosowanie epitetów wobec świadka.
Piątkowa rozprawa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Pragi-Południe w sprawie toczącej się od grudnia ub.r. rozpoczęła się o godz. 9 i trwała ponad sześć godzin.
Świadkami tego dnia byli prof. Jan Grabowski (polsko-kanadyjski profesor historii Uniwersytetu w Ottawie, b. członek-założyciel Centrum Badań nad Zagładą Żydów działającego przy Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk), Łukasz Krzyżanowski (adiunkt na Wydziale Historii UW, współpracownik Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie – DHI), dr Zofia Wóycicka (pracowniczka naukowa DHI), Iwona Pacholak (kierowniczka administracji DHI) i Piotr Heszen (dyrektor biura koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej).
Sprawa dotyczy zarzutów odnoszących się do zdarzeń z 30 maja 2023 r. w DHI. Braun zablokował wtedy wykład prof. Jana Grabowskiego „Polski (narastający) problem z historią Holokaustu» i miał uszkodzić mienie, w tym m.in. mikrofon. Jak donosiły media, Braun uderzał mikrofonem o pulpit, następnie podszedł do głośnika i miał go przewrócić, krzycząc: „dość tego!». Prof. Grabowski komentował wtedy dla tygodnika „Polityka»: „późne lata 30. wróciły».
W 2023 r. Grzegorz Braun przerwał wykład prof. Jana Grabowskiego w Niemieckim Instytucie Historycznym. Źródło: kadr z kanału YouTube Janusz Jaskółka
Piątkowa rozprawa rozpoczęła się od wniosku Brauna o wyłączenie prokuratura Macieja Młynarczyka z Prokuratury Okręgowej w Warszawie z tej sprawy oraz ze sprawy prowadzonej w warszawskim sądzie przy ul. Chocimskiej za przywłaszczenie flagi ukraińskiej.
Europoseł argumentował, że "nie może być mowy o niezawisłym obiektywizmie" (prokuratora) w stosunku do niego. Młynarczyk odpowiedział, że „to już piąty taki wniosek posła Brauna». Jak zapowiedziano, wniosek oskarżonego zostanie przekazany do prokuratury.
Pierwszym i najdłużej przepytywanym świadkiem był prof. Jan Grabowski, którego wykład został w 2023 r. przerwany przez Brauna. Profesor opisywał przebieg zdarzeń z 30 maja 2023 r., był też pytany o swoje badania historyczne i domniemane błędy. Grabowski zeznawał ze swojego miejsca, gdyż – jak wskazał sędzia – „osoba świadka może wywoływać nadmierne emocje». Braun uznał to za „standard szczególnej troski o świadków żydowskich».
Sędzia Marcin Brzostko na wstępie ostrzegł Brauna, że "nieeleganckie zachowania" będą skutkować wykluczeniem go z rozprawy. Potem wielokrotnie upominał europosła i jego obronę, aby w pytaniach odnosili się do konkretnych zeznań świadków, i uchylał wiele pytań jako „niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia». – Pytania przeradzają się w spór akademicki, być może ciekawy, ale nie to jest przedmiotem tej sprawy – podkreślał sędzia.
Braun podczas rozprawy zwracał się świadków z obraźliwymi określeniami. Ostatecznie po wcześniejszych ostrzeżeniach ze strony sędziego, sędzia wykluczył eurodeputowanego z obrad na 30 minut; było to pod koniec pytań kierowanych do Grabowskiego. Po przerwie, w trakcie pytań do kolejnych świadków, Braun był już obecny na sali rozpraw.
Lider Konfederacji Korony Polskiej wysuwał argumenty, że przerwanie wykładu Grabowskiego i zniszczenie mienia było zgodną z prawem interwencją poselską w imię obrony dobrego imienia narodu polskiego. – Najwyraźniej trzeba było aż mandatu poselskiego, żeby taką interwencję przeprowadzić – mówił Braun.
Przed rozprawą i podczas wykluczenia z sali rozpraw Braun wychodził przed gmach sądu do swoich zwolenników i sugerował, że sądzony jest nie on, lecz naród polski.
Kolejna rozprawa odbędzie się 2 października, kiedy przesłuchani zostaną m.in. prof. Milos Reznik – dyrektor DHI w latach 2014–24.
Akt oskarżenia wobec Brauna w omawianej sprawie zawiera łącznie siedem zarzutów; za niektóre z nich grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Najgłośniejszy z zarzutów, którego dotyczy proces, odnosi się do zgaszenia gaśnicą świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r. („obraza uczuć religijnych wyznawców judaizmu») i skierowania jej strumienia na lekarkę Magdalenę Gudzińską-Adamczyk (naruszenie nietykalności cielesnej i „spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu»).
Podczas wcześniejszych rozpraw europoseł m.in. złożył wyjaśnienia w sprawie zarzutów dot. wyrzucenia do kosza choinki bożonarodzeniowej w sądzie okręgowym w Krakowie w 2023 r., a także zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii wszedł do szpitala z grupą osób – żadna z nich nie miała maseczek – a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego.
21 sierpnia prokurator krajowy Dariusz Korneluk przekazał, że Braun usłyszał w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie „zarzuty czterech przestępstw», do których nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień.
Korneluk przekazał, że są to przestępstwa dot. „kradzieży flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej (z kwietnia 2025 r. – PAP), kradzieży flagi Unii Europejskiej (z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach z maja 2025 r. – PAP), zniszczenia wystawy poświęconej LGBT w Sejmie (w sejmowym holu głównym z czerwca 2025 r. – PAP), a także pomówienia Muzeum Żydów Polskich za słowa związane z żonkilami (w czasie jednej z transmitowanych debat prezydenckich polityk nazwał „znakiem hańby» żółty żonkil – symbol akcji społeczno-edukacyjnej organizowanej corocznie przez Muzeum Historii Żydów Polskich Polin – PAP)».
Przedstawienie zarzutów europosłowi było możliwe, gdy pod koniec marca br. Parlament Europejski opowiedział się za wnioskiem o uchylenie immunitetu Braunowi, za te konkretne sprawy. Wniosek do PE skierowała w lipcu 2025 r. PO Warszawa-Praga.
PE dotychczas kilka razy głosował za uchyleniem immunitetu Braunowi, każdorazowo następuje to bowiem w odniesieniu do konkretnej sprawy.
W końcu kwietnia 2026 r. PE uchylił mu immunitet w związku z blokowaniem drogi dojazdowej w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej.
W tym roku PG Waldemar Żurek informował też m.in. o podpisaniu wniosku o uchylenie Braunowi immunitetu w związku z – jak wskazywał – zaprzeczaniem przez niego nazistowskim zbrodniom ludobójstwa popełnionym przez III Rzeszę. 25 sierpnia prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie przedstawił Braunowi zarzuty „publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa», popełnionym przez nazistów w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau.
„Nikt, kto z taką determinacją uderza w autorytet Państwa Polskiego, nie może liczyć na to, że cokolwiek rozejdzie się po kościach» – podkreślał Waldemar Żurek we wpisie na X z 21 sierpnia. (PAP)