Jacek Malczewski „Święty Franciszek” 1908r. Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie
Muzeum Archidiecezji Warszawskiej (MAW) 2 października – w przeddzień 800. rocznicy śmierci „biedaczyny z Asyżu" - otworzy nową wystawę czasową „Poverello. Św. Franciszek z Asyżu". Prezentowane będą dzieła m.in. Jana Matejki, Józefa Chełmońskiego, Jacka Malczewskiego i Jana Wilkonia.
„Poverello" to po włosku: „biedaczyna". „Tak sam siebie nazwał św. Franciszek w »Testamencie« z 1226 roku" – przypomina Słownik Języka Polskiego (sjp.pl).
„Wystawa opowiada o atmosferze Asyżu, która kształtowała świadomość młodego Giovanniego di Pietro di Bernardone, o odkrywaniu powołania i wyborze życiowej drogi, o umiłowaniu wszelkiego stworzenia towarzyszącym Franciszkowi przez całe życie, o poświęceniu drugiemu człowiekowi i umiłowaniu ubóstwa, wreszcie o wydarzeniach i cudach z jego życia oraz o transitus – przejściu z tego świata do wieczności. Wszystko to podane językiem sztuki: poprzez obrazy, rzeźby, grafiki, przedmioty rzemiosła artystycznego, medale, tkaniny i fotografie z siedmiu stuleci – od XIII do XXI wieku» – informuje MAW.
Prezentowane będą m.in.: pochodząca z ok. 1400 roku skarbona ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie oraz XIII-wieczne dukaty, a także obraz „Święty Franciszek» Jacka Malczewskiego z 1908 roku, „Św. Franciszek» Antoniego Rząsy, oraz cykl Tadeusza Boruty „Święty Franciszek oddaje się pod opiekę Kościoła».
Jednak wystawa nie jest jedynie przeglądem wizerunków św. Franciszka - jej twórcy chcą pokazać zarówno biografię świętego, jak i idee, które przez wieki inspirowały artystów.
„Część artystów, kiedy tworzyła te obrazy, prawdopodobnie w ogóle o Franciszku nie myślała. Natomiast te prace bardzo dobrze wpisały się w scenariusz wystawy" – powiedziała w środę na antenie Radia Wnet kuratorka ekspozycji Roksana Gawrońska.
Autorzy ekspozycji chcą przypomnieć, że Franciszek nie od razu wybrał drogę, dzięki której stał się powszechnie znanym świętym Kościoła rzymskokatolickiego. Syn zamożnego kupca Piotra Bernardone rozważał przejęcie rodzinnego interesu, fascynowało go także rycerstwo i związana z nim sława. „Nie musiał troszczyć się o pieniądze, więc prowadził beztroskie życie i szybko stał się liderem asyskiej młodzieży. I choć ojciec już wybrał dla niego kupiecką przyszłość, to Franciszek marzył o stanie rycerskim" – czytamy w „Życiorysie" na stronie franciszkanie.pl.
Wziął udział w wojnie z Perugią, w 1202 r. dostał się do niewoli, w której spędził rok, co jednak nie ostudziło jego rycerskiego zapału - w 1205 r. postanowił przyłączyć się do wyprawy na Apulię. „Pod wpływem wizji zawrócił jednak do Asyżu. Tam nastąpił jeden z wielu przełomowych momentów w jego życiu. Podczas przejażdżki spotkał na swojej drodze trędowatego. Byli to ludzie, którymi wcześniej się brzydził i obawiał się ich. Społeczeństwo, ze względu na strach przed chorobą, odseparowywało ich, przez co żyli na uboczu. Tym razem Franciszek nie uciekł, jak to zwykle czynił, tylko zszedł z konia, ucałował rękę trędowatego i wręczył mu pieniądze. Skutki tego zdarzenia najtrafniej sam opisuje w swoim Testamencie: »gdy byłem w grzechach, widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry. I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie. I kiedy odchodziłem od nich, to, co wydawało mi się gorzkie, zmieniło mi się w słodycz duszy i ciała; i potem nie czekając długo, porzuciłem świat«" – przypomniano w „Życiorysie".
Prezentowane na wystawie obiekty pochodzą z ponad dwudziestu kolekcji muzealnych i klasztornych z całej Polski, m.in. z Muzeów Narodowych w Warszawie, Krakowie, Kielcach i Wrocławiu, Zamku Królewskiego na Wawelu; zbiorów klasztorów franciszkańskich oraz kolekcji prywatnych.
Ekspozycję w MAW uzupełnią wykłady i oprowadzania kuratorskie – pierwsze już w sobotę o godz. 13.
Wystawa „Poverello. Św. Franciszek z Asyżu", objęta honorowym patronatem Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego, będzie czynna do 10 stycznia 2027 roku. (PAP)
top/ dki/