Olsztyn, lata 1945 - 1950 Fot. NAC
Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa—Błońska podkreśliła, że Warmia i Mazury to mozaika kulturowa, a potomkowie różnorodnych społeczności przybyłych do regionu po wojnie, dziś tworzą wspólnotę.
W poniedziałek w Olsztynie odbyła się konferencja zatytułowana "Rok pierwszy. Spojrzenie po 80 latach".
- Współczesna Warmia i Mazury tworzą mozaikę kulturową: przyjezdni z Kresów Wschodnich, osadnicy z centralnej Polski, Warmiacy i Mazurzy, którzy zdecydowali się pozostać w Polsce, Ukraińcy przesiedleni po Akcji Wisła. Kiedyś te społeczności obce, nieufne albo wrogie teraz tworzą wspólnotę, identyfikują się z regionem, traktują go jako swoją małą ojczyznę- powiedziała otwierając marszałek Senatu, otwierając konferencję.
Podkreśliła, że debata jest okazją do tego, by rozmawiać "o sile Polaków, o sile ich marzeń o spokojnym miejscu do życia i sile budowania wspólnoty".
Przypominając czasy powojenne mówiła, że "nie sposób nie wspomnieć o ludziach, którzy podejmowali próbę budowania życia na Ziemiach Odzyskanych od Niemców: zakładali pierwsze polskie instytucje, szkoły, teatry, urzędy i odtwarzali życie gospodarcze".
Kidawa-Błońska zaznaczyła, że "zasługą wielu pokoleń Polaków jest to, że możemy się spotkać dziś na Warmii i Mazurach".
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział, że "zmagania o polskość były częścią historii Warmii i Mazur". - Jest to miejsce szczególne, bo bitwa o pamięć, o polskość tu się toczyła- dodał. Zwrócił uwagę, że zasługą naukowców i samorządowców jest to, że "tożsamość i historia jest w regionach bardzo silnie zaznaczana".
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek podkreślił, że "historia to nie tylko daty, wydarzenia i decyzje polityczne". - To przede wszystkim ludzie i ich losy. A zadaniem nauki jest te losy, badać, dokumentować i pomagać zrozumieć- mówił.
Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Maciej Wróbel podkreślił, że "w budowaniu wspólnoty ogromną rolę odegrała kultura". - Odbudowa regionu nie mogła się ograniczać do naprawy dróg, wznoszenia budynków, czy uruchamiania zakładów pracy. Równie ważne było ocalenie świadectw przeszłości, ochrona zabytków dokumentów, dzieł sztuki- dodał.
Według dyrektora Instytutu Północnego im. Wojciecha Kętrzyńskiego dr Jerzego Kiełbika,"rok 1945 dla Olsztyna był końcem, a zarazem początkiem".
- Końcem, bo wraz z olbrzymią skalą zniszczeń dokonanych przez Armię Czerwoną, odejściem dawnych mieszkańców, zmianą granic państwowych, dawny świat bezpowrotnie odszedł. Początkiem natomiast, bo ten sam proces zainicjował zmiany, których efektem jest dzisiejsze miasto i jego pozycja. Przegrana Niemiec oraz nowy podział Europy doprowadziły do włączenia w granice Polski znaczącego obszaru Prus Wschodnich, a dawna stolica regionu Królewiec stał się częścią Związku Radzieckiego- przypomniał.
- Te fakty miały dla Olsztyna olbrzymie znaczenie. Największe miasto oraz port Prus Wschodnich znalazł się poza regionem. W Polsce nastąpiła konieczność wyznaczenia nowej stolicy przyszłego województwa. Naturalnym kandydatem była dawna stolica rejencji- Olsztyn- powiedział dr Kiełbik.
Konferencji towarzyszy wystawa przygotowana przez Instytut Północny im. W. Kętrzyńskiego „Przemiany. Krajobraz kulturowy Warmii i Mazur 1945-2025”.
Konferencja została zorganizowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Warmińsko-Mazurski Urząd Marszałkowski oraz Instytut Północny im. W. Kętrzyńskiego. (PAP)
ali/ mok/