Michel Foucault. Fot. EPFL
W czwartek 15 października przypada setna rocznica urodzin wybitnego i przedwcześnie zmarłego francuskiego filozofa, jednego z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych współczesnych myślicieli. Twierdził, że władza i wiedza są ze sobą nierozerwalnie związane, a między nimi uwikłana jest jednostka.
Żył zaledwie 57 lat, zmarł w 1984 r. z powodu powikłań wywołanych wirusem HIV. Był jedną z pierwszych osób publicznych, które zmarły na AIDS, po wybuchu na początku lat 80. XX w. epidemii tej choroby. W latach 1970–1984 zasiadał w College de France na specjalnie stworzonej dla niego katedrze „Historii systemów myślenia”.
Poruszał zagadnienia, które okazały się szczególnie aktualne w czasach współczesnych, dotyczących władzy, wolności jednostki oraz tego, czym jest prawda i normalność (szaleństwo). Jego tezy i pytania wciąż były i są podejmowane, a w pierwszej dekadzie XXI w., wiele lat po śmierci, był najczęściej cytowanym autorem w naukach humanistycznych (w ocenie „The Times Higher Education Guide”).
Foucault zwracał uwagę, że pojmowanie prawdy i normalności, oraz sam sposób myślenia i mówienia, są zmienne i zależą od epoki historycznej. Wiele zależy od władzy, preferującej rozwój takiej, a nie innej wiedzy naukowej, choćby premiując określonych badaczy, instytuty naukowe oraz projekty badawcze. To z kolei skutkuje tym, co uznawane jest za prawdę, a „prawda” i wiedza opowiadają się po stronie władzy, legitymizując ją i wzmacniając.
System wiedzy przenika całe społeczeństwo, posługuje się ukrytymi regułami, kształtującymi granice języka i myśli w danym okresie historycznym, o czym francuski filozof pisze w traktacie „Archeologia wiedzy” z 1969 r. Władza nie jest jednak utożsamiana tylko z rządem, instytucjami państwowymi i policją. Obecnie władzę sprawują także giganci technologiczni, tacy jak Google, Apple czy Garmin. Jest ona rozproszona w całym społeczeństwie, jest nawet głęboko zakorzenia w nas samych, w sposobie naszego myślenia i działania, z czego na ogół nie zdajemy sobie sprawy.
Według Michela Foucaulta społeczeństwo poddawane jest pełnej kontroli i jest „dyscyplinowane”. Polega to nie tylko na wyznaczaniu i egzekwowaniu prawa oraz karaniu. Każda jednostka ma przypisane miejsce w społeczeństwie, w klasie szkolnej, a potem w przedsiębiorstwie i korporacjach. Kontrolowany jest nawet czas, choćby lekcjami w szkole oraz godzinami pracy w fabryce, w efekcie całe nasze życie jest uporządkowane, ustalany jest nawet czas letni i zimowy, co francuski filozof przyrównuje nawet do więzienia. Z kolei w mediach społecznościowych rządzą dziś nami algorytmy, coraz większy wpływ ma także sztuczna inteligencja.
Koncepcja społeczeństwa dyscyplinarnego jest jedną z najbardziej znanych teorii Michela Foucaulta. Została opisana w wydanej w 1975 r. książce „Nadzorować i karać”. W czasach współczesnych, czego francuski myśliciel już nie dożył, jest ona jeszcze bardziej widoczna na skutek rozwoju technik cyfrowych i powszechnej inwigilacji.
Foucault użył koncepcji więzienia o nazwie Panoptykon, wysuniętej już w 1791 r. przez angielskiego filozofa Jeremy’ego Benthama. Miało ono mieć kształt koła, z wysoką wieżą strażniczą w środku, dzięki temu strażnik mógł obserwować każdą celę, lecz więźniowie nie mogli widzieć strażnika i nie wiedzieli, kiedy są obserwowani. Więzień, czyli obywatel, musi zakładać, że cały czas jest pod nadzorem, a to wymusza na nim dyscyplinę i stałą samokontrolę.
W czasach współczesnym przechodzimy kolejną transformację w relacjach władzy, społeczeństwa i jednostki. Rozwój internetu i technik cyfrowych sprawił, że również władza nie może się czuć pewnie, gdyż jest obserwowana, podobnie jak obywatele. Zaciera się idea naczelnej strażnicy.
Niektórzy filozofowie zwracają uwagę, że przeszliśmy już od społeczeństwa dyscyplinarnego do społeczeństwa totalnej kontroli, i to na własne życzenie. Mamy nowy niewidzialny, cyfrowy Panoptykon, który dzięki smartfonowi dobrowolnie nosimy zawsze w swojej kieszeni. Na nowo stawiane jest też pytanie, jakie są i powinny być narzędzia kontroli władzy, oraz jakie stosować bezpieczniki chroniące autonomię jednostki.
Michel Foucault był związany z Polską. W latach 1958–1959 pełnił funkcje dyrektorem Centrum Francuskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Pilnie obserwował wtedy życie w PRL i ostatecznie rozczarował się ideologią marksizmu-leninizmu i praktykami partii komunistycznych.
Na początku lat 80. XX w. zaangażował się w pomoc dla naszego kraju, wspierał opozycję i krytykował wprowadzenie stanu wojennego. W 1982 r., na dwa lata przed śmiercią, przyjechał do Polski z konwojem żywności i pomocy medycznej zorganizowanym przez Lekarzy Świata, wyrażając poparcie dla ruchu społecznego „Solidarność”. (PAP)
Zbigniew Wojtasiński
zbw/ zan/