Józef Piłsudski z żoną Aleksandrą oraz córkami Jadwigą (trzyma lalkę) i Wandą, 1928 r./NAC
105 lat temu, 25 października 1921 r. w Łazienkach Królewskich odbył się skromny ślub Józefa Piłsudskiego i Aleksandry z domu Szczerbińskiej. Znali się z PPS-owskiej konspiracji, przy pierwszym spotkaniu rozmawiali tylko o mauzerach i browningach.
Kiedy Józef Piłsudski i Aleksandra Szczerbińska poznali się w maju 1906 r., oboje działali w konspiracji niepodległościowej. Piłsudski przybył wówczas do Warszawy, by dokonać inspekcji „oddziałów Bojówki, jednocześnie kwalifikując członków partii do szkoły bojowej w Krakowie”, jak wspominała po latach Aleksandra. Spotkała człowieka, „którego imię było już legendą w Polsce podziemnej”. Nie przypuszczała jeszcze, że zostanie on jej mężem. Przyznała później, że patrzyła wtedy na niego „jak na dowódcę organizacji, a nie człowieka, któremu może być dostępne tak ludzkie uczucie jak miłość”. Z tamtego dnia zapamiętała obraz Piłsudskiego stojącego wśród karabinów i koszy z bronią oraz amunicją. Szczególną uwagę zwróciła na jego dłonie. Lewa, wąska i delikatna, była dla niej „ręką artysty i marzyciela”. Prawa, znacznie większa, silna, „nawet brutalna”, stanowiła jej przeciwieństwo. „Przy tym pierwszym spotkaniu nasza godzinna rozmowa polegała na liczeniu mauzerów i browningów” – zapisała.
Przy bliższym poznaniu przyjrzała mu się uważniej i doszła do przekonania, że „mógł mieć lat czterdzieści i tylko broda, wąsy i krzaczaste brwi nad głęboko osadzonymi oczyma nadawały mu wyglądu człowieka o wiele starszego”. Z kolei 38-letniego Piłsudskiego zainteresowała, jak zauważa historyczka Marta Sikorska, nie tylko uroda 23-letniej „towarzyszki Oli”, ale również jej odwaga i bojowy charakter. Aleksandra odpowiadała za składy broni warszawskiej Organizacji Bojowej PPS. Latem 1907 r. w Kijowie, gdzie przygotowywali akcję bojową, Piłsudski wyznał Aleksandrze miłość. „Pamiętam, jak to wyznanie mnie zdziwiło. Do tej chwili uważałam go jedynie za idealnego towarzysza, a tu nagle zjawiło się coś zupełnie nieoczekiwanego” – wspominała po latach.
Na przeszkodzie stał jednak fakt, że Piłsudski miał już żonę. W 1899 r. poślubił Marię Juszkiewiczową, również działaczkę PPS. Choć to małżeństwo przeżywało kryzys, Maria nie zgadzała się na rozwód. Sam Piłsudski nazywał tę sytuację „tragicznym trójkątem”. Mimo to w 1918 r. Aleksandra urodziła ich córkę Wandę, a dwa lata później Jadwigę. Szansa na zawarcie małżeństwa pojawiła się jednak dopiero 17 sierpnia 1921 r., gdy zmarła Maria.
Ślub odbył się 25 października 1921 r. o godz. 16 w kaplicy przylegającej do zachodniego pawilonu Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich. Uroczystość miała skromny, prywatny charakter. Kaplica, w której nowożeńcy złożyli przysięgę małżeńską, za zaborów służyła carowi, a w niepodległej Polsce głowie państwa. Nie przetrwała do naszych czasów.
Dziesięć dni przed ceremonią uzyskano zwolnienie od obowiązku ogłaszania zapowiedzi oraz upoważnienie kardynała Aleksandra Kakowskiego, arcybiskupa warszawskiego, by ślubu udzielił ks. Marian Tokarzewski, kapelan Piłsudskiego. Ceremonię odnotowano w księgach parafii św. Aleksandra w Warszawie.
Świadkami byli dwaj wojskowi, bliscy współpracownicy pana młodego: Bolesław Wieniawa-Długoszowski, jego adiutant, oraz Eugeniusz Piestrzyński, lekarz przyboczny. Zachowany akt ślubu wymienia Piłsudskiego jako wdowca i Naczelnika Państwa, a Aleksandrę określa jako „pannę utrzymującą się z własnych funduszów”. W akcie znalazło się też kilka pomyłek. Piłsudskiemu przypisano 55 lat, choć miał 53, a Aleksandrze 39, choć miała 38. Wieniawę-Długoszowskiego w treści dokumentu nazwano podpułkownikiem, natomiast przy podpisie pułkownikiem. Tymczasem na ten drugi stopień awansował dopiero w 1924 r.
Jak przypuszcza historyk Mariusz Kolmasiak z Działu Badań Naukowych Muzeum Łazienki Królewskie, Piłsudski wystąpił podczas ceremonii w mundurze, a Aleksandra była raczej jak to ona „skromnie ubrana”.
Kolmasiak wysnuwa też możliwy scenariusz dalszej części dnia: po krótkiej uroczystości młoda para odjechała powozem przez park do Belwederu, gdzie dopełniono formalności związanych ze ślubem i być może odbyło się niewielkie przyjęcie.
Po ślubie Aleksandra z córkami zamieszkała z Piłsudskim w Belwederze. Wspominała swoje codzienne życie jako często osamotnione i pełne troski, zdarzały się jednak i wesołe chwile. W latach 30. w Belwederze urządzano niedzielne seanse filmowe. Piłsudski uwielbiał komedie, szczególnie Flipa i Flapa, Pata i Patachona czy Harolda Lloyda. Jak wspominała pisarka Maria Jehanne Wielopolska, autorka książki „Józef Piłsudski w życiu codziennym”, podczas seansów Marszałek „zaśmiewał się w towarzystwie swoich córeczek i siostrzenic”.
Małżeństwo Piłsudskich trwało niespełna czternaście lat, do maja 1935 r., gdy zmarł Marszałek. Cztery lata później, po wybuchu II wojny światowej, Aleksandra wraz z córkami opuściła Polskę i dotarła do Londynu. W Wielkiej Brytanii pozostała do śmierci w 1963 r. Była współzałożycielką, powstałego w 1947 r. Instytutu Józefa Piłsudskiego, zajmującego się dokumentowaniem jego działalności i przechowywaniem pamiątek.
Nieoczekiwany epilog tej historii dopisano 92 lata po ślubie. Pod koniec 2013 r., podczas przeprowadzki londyńskiej placówki z parteru na drugie piętro Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego, demontowano ciężki wiktoriański sejf, którego nie zamierzano zabierać do nowego lokalu. W jego ukrytym schowku odnaleziono trzy pamiątki po Aleksandrze: broszkę należącą do jej babki, posrebrzaną bransoletkę i ślubną obrączkę. Wyszły na jaw dzięki uczciwości osoby, która rozbierała sejf i przekazała je Instytutowi.
Resztę spuścizny po rodzinie Piłsudskich przewieziono do Warszawy już w 2004 r. Obrączka pozostawała niezauważona w schowku jeszcze dziewięć lat. Dziś znajduje się w zbiorach Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku jako depozyt Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego. Na jej wewnętrznej stronie zachował się grawerunek: „Józef 19 25/X 21” (25 października 1921 roku).
Marta Panas-Goworska (PAP)
mpg/ jkrz/ dki/