Sport w PRL

16.05.2013 aktualizacja 13.12.2016

Wielki triumf polskiego boksu sprzed 60 lat

Zygmunt Chychła (P) w finale wagi półśredniej pokonał Siergieja Szczerbakowa (ZSRS). Fot. PAP/CAF Zygmunt Chychła (P) w finale wagi półśredniej pokonał Siergieja Szczerbakowa (ZSRS). Fot. PAP/CAF

W niedzielę, 24 maja 1953 roku, w stołecznej Hali Mirowskiej pięciu polskim bokserom założono pasy mistrzów Europy, a publiczność wysłuchała pięć razy Mazurka Dąbrowskiego. Polskie pięściarstwo odniosło jedyny taki, nie powtórzony nigdy potem triumf.

W dziesięciu finałowych walkach wystąpiło na warszawskim ringu siedmiu Polaków. Pięciu zdobyło złote medale mistrzostw Starego Kontynentu: Henryk Kukier (waga musza), Zenon Stefaniuk (kogucia), Józef Kruża (piórkowa), Leszek Drogosz (lekkopółśrednia) i Zygmunt Chychła (półśrednia). Srebrne medale otrzymali – Tadeusz Grzelak (półciężka) i Bogdan Węgrzyniak (ciężka). Brązowymi medalistami zostali, weteran polskiego pięściarstwa, brązowy medalista IO 1948 r. z Londynu – Aleksy Antkiewicz (lekka) i późniejszy czterokrotny mistrz Europy - Zbigniew Pietrzykowski (lekkośrednia).

To był wielki sukces "polskiej szkoły" boksu i jej twórcy, trenera kadry, wieloletniego (1937-1968) szkoleniowca reprezentacji Polski Feliksa Stamma, zwanego czule przez jego podopiecznych "papa Stamm". Jego asystentem był niezastąpiony i niezawodny Paweł Szydło.

W dziesięciu finałowych walkach wystąpiło na warszawskim ringu siedmiu Polaków. Pięciu zdobyło złote medale mistrzostw Starego Kontynentu: Henryk Kukier (waga musza), Zenon Stefaniuk (kogucia), Józef Kruża (piórkowa), Leszek Drogosz (lekkopółśrednia) i Zygmunt Chychła (półśrednia).

Na dziesięć kategorii wagowych tylko jeden zawodnik polski pozostał bez medalu – Zbigniew Piórkowski (średnia).

Do X ME, które rozpoczęły się w poniedziałek 18 maja 1953 r. w obiekcie zwanym wówczas Halą Gwardii, zgłosiło się 119 uczestników z 19 państw.

W niedzielnych (24 maja) finałach Polacy wygrywali lub - rzadziej - przegrywali z nie byle jakimi rywalami. Kukier pokonał Czechosłowaka Frantiska Majdlocha, zwanego "karabinem maszynowym" ze względu na i szybkość zadawanych ciosów. Po mistrzostwach to jednak Kukier zyskał przydomek "maszynki do bicia". I właśnie lawiną, seriami uderzeń pobił konkurenta.

Już po tym pierwszym sukcesie ktoś z tłumu widzów krzyknął - niech żyje Stamm! Widownia powtórzyła ten okrzyk. Jedynie sam Stamm – jak pisał znany dziennikarz Kazimierz Gryżewski, specjalizujący się w tematyce bokserskiej - pozostał nieporuszony w narożniku.

Jego obowiązki jeszcze się nie skończyły. Na ring wchodził kolejny Polak, Stefaniuk. Jego przeciwnikiem był groźny Borys Stiepanow (ZSRR). Po zażartej walce, w trzeciej rundzie Stefaniuk świetnie skontrował rywala i ten padł na deski ringu. Po ośmiu sekundach walkę wznowiono, ale werdykt sędziów był jednogłośny. Drugi tytuł mistrzowski dla Polski.

Na widowni ludzie całowali się z radości. Stamm tylko się uśmiechał. Jego podopiecznego, Krużę czekał trudny pojedynek z kolejnym reprezentantem ZSRR Aleksandrem Zasuchinem, który wygrał swoje poprzednie walki przez nokaut. Ambitny Kruża, za radą Stamma, wyprzedzał ataki Rosjanina, który gorzej radził sobie w obronie. Po raz trzeci polska flaga wznosiła się na maszcie.

Czwarty pas mistrzowski założył pupil trenera Stamma, Drogosz, 20-letni talent o wspaniałym refleksie i wyczuciu dystansu. Rzadko komu udawało się go trafić. Finałowy przeciwnik Polaka, Irlandczyk T. Milligan też tego nie potrafił.

Po zwycięstwie młodzieńca z Kielc na ring wchodził rutynowany mistrz olimpijski z 1952 r. (Helsinki) Chychła, by zmierzyć się z odwiecznym rywalem Siergiejem Szczerbakowem (ZSRR). Tak jak w Helsinkach, Polak (obrońca tytułu mistrza Europy z 1951 r.) wypunktował atakującego rywala. Umiejętnie blokował jego ciosy i unikał mocnych uderzeń. Był lepszy i mądrzejszy w ringu, bardziej doświadczony od radzieckiego rutyniarza.

Publiczność odśpiewała polskim pięściarzom "Sto lat". Trener Stamm wyznał, że przeżył najszczęśliwszy dzień swojego życia. (PAP)

pc/ km/ cegl/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL