10.09.2010. Bruksela (PAP) - Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski wyraził w piątek zadowolenie, że skandaliczne wypowiedzi szefowej niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Eriki Steinbach skrytykowali politycy niemieccy. Jego zdaniem to dowód, że Steinbach przechodzi na margines polityki. "Jeszcze trochę i (Steinbach) odkryje, że to Polska rozpoczęła wojnę atakiem na radiostację w Gliwicach" - powiedział w pierwszej reakcji Sikorski, proszony przez dziennikarzy o komentarz do najnowszej kontrowersyjnej wypowiedzi Steinbach.
10.09.2010. Berlin (PAP) - "Steinbach schodzi na margines", "CDU zrzuca balast" - w ten sposób niemiecka prasa komentuje w piątek konsekwencje wypowiedzi przewodniczącej Związku Wypędzonych (BdV) Eriki Steinbach na temat mobilizacji Polski do wojny w marcu 1939 roku. W czwartek Steinbach zapowiedziała, że nie będzie ponownie kandydować do zarządu CDU po tym, jak zarzucono jej sugerowanie współodpowiedzialności Polski za wywołanie II wojny światowej.
Obóz Auschwitz I, tak zwany obóz macierzysty, w swej pięcioletniej historii miał trzech komendantów. Byli nimi kolejno: Rudolf Hoess, Arthur Liebehenschel i Richard Baer. Komendanci Auschwitz I, jako zwierzchnicy oświęcimskiego garnizonu SS, byli zarazem zwierzchnikami komendantów Auschwitz II - Birkenau oraz Auschwitz III - Monowitz i podporządkowanych podobozów.
Następne kilkanaście dni trwał odwrót strategiczny WP w głąb kraju. Można go określić jako wyścig polskich piechurów i niemieckich zgrupowań pancerno-motorowych, czyli jako konkurencję, której strona polska wygrać nie mogła. W dzień trwały zacięte walki. Przy rosnącej z dnia na dzień przewadze Luftwaffe przemarsze sił polskich musiały odbywać się przede wszystkim nocą. To oznaczało, że żołnierze WP byli coraz bardziej zmęczeni, a przez to słabła zdolność obronna poszczególnych oddziałów.