Kilka dni po zarejestrowaniu „Solidarności” Lech Wałęsa zapowiedział zbudowanie w Polsce „drugiej Japonii”. Stał się z tego powodu celem krytyki komunistycznej propagandy. Z najnowszych danych wynika, że pod względem ekonomicznym hasło Wałęsy właśnie udało się zrealizować.
Były prezydent Lech Wałęsa i jego małżonka Danuta, a także Adam Michnik, Henryka Krzywonos-Strycharska, Bogdan Borusewicz znaleźli się w gronie 12 osób wyróżnionych we wtorek (3 czerwca) Odznaką Solidarności i Praw Człowieka Europejskiego Centrum Solidarności. Pośmiertnie odznaką uhonorowano Pawła Adamowicza.
Wydarzenia bydgoskie, rozpoczęte strajkiem chłopskim, na trwałe wpisały się w historię Polski, były związane z powrotem do wartości, które zawsze przyświecały Polakom - powiedział w niedzielę w Bydgoszczy minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski.
15 listopada 1989 r. Lech Wałęsa wygłosił mowę w amerykańskim Kongresie. Owację na stojąco dostał już po pierwszych dwóch słowach „My, naród”. Zaczerpnął je z preambuły konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Dałem z siebie wszystko co możliwe. Całe życie walczyłem, by skończyć komunę - powiedział PAP były przywódca NSZZ "Solidarność" i prezydent Polski Lech Wałęsa. Według niego naród nie docenia zwycięstwa, jakim był Sierpień '80. Zapowiada też, że nie będzie uczestniczył w tegorocznych obchodach.
14 sierpnia 1980 r. zaczął się pod przewodnictwem Lecha Wałęsy strajk na Wybrzeżu - w Stoczni Gdańskiej, a następnie prawie całym regionie. "Dał początek historii, z której Polacy mogą być dumni" - podkreślał prof. Andrzej Friszke, autor książki "Rewolucja Solidarności".
Był przekonany, że zrobił to co powinien zrobić jako urzędnik państwowy starający się chronić bezpieczeństwo i interesy państwa – mówi w rozmowie z PAP dr Arkadiusz Nyzio, współautor przygotowywanej biografii Andrzeja Milczanowskiego. W piątek w Szczecinie pożegnano byłego szefa MSW i działacza „Solidarności”.
35 lat temu, 4 lipca 1989 r., po raz pierwszy zebrały się Sejm i Senat wyłonione w wyborach 4 czerwca. Pierwsze posiedzenie, mimo że było poświęcone głównie sprawom regulaminowym, wskazywało, iż parlament nie będzie już tylko maszynką do głosowania, lecz miejscem debaty o Polsce.