Ze względu na swą historyczną odpowiedzialność rząd Niemiec oraz rządy ich krajów związkowych udostępnią wspólnie kwotę 60 mln euro fundacji, opiekującej się miejscem pamięci na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
Są w historii rzeczy wyraźnie obecne, czasem nazwane, ale nie „przepracowane”. Takim zjawiskiem, które istnieje, przebijało przez nachalną PRLowską propagandę, a przez lata - także dziś - tli się w świadomości (podświadomości?) i życiu milionów Polaków jest „poniemieckie”. I nie chodzi tylko o nieruchomości i przedmioty – chodzi o coś więcej, o zaklęte w tych rzeczach… - właśnie – co? Na to pytanie stara się odpowiedzieć w swojej książce Karolina Kusztyk.
Ulicami Wrocławia przeszedł w sobotę wieczorem Marsz Wzajemnego Szacunku, który co roku organizowany jest 9 listopada, w rocznicę Nocy Kryształowej. Wyciągnięcie lekcji z tamtych dni to dzisiaj nasza wielka i wspólna odpowiedzialność – mówił prezydent miasta Jacek Sutryk.
Gratulując Niemcom w dniu 30. rocznicy upadku muru berlińskiego, amerykański prezydent Donald Trump nazwał ten kraj "jednym z najcenniejszych sojuszników" USA. Jednocześnie ostrzegł, że tyrańskie reżimy nadal stosują opresyjne taktyki totalitaryzmu w stylu sowieckim.
Niemieckie kraje związkowe chcą przeznaczyć środki finansowe na zachowanie miejsca pamięci na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Premierzy landów RFN chcą przekazać na ten cel 30 mln euro.
Fundacja Chór Kobiet zaprasza na berlińską premierę spektaklu „Jedem das Seine. Ein Manifest” w reż. Marty Górnickiej, która odbędzie się 26 października w Maxim Gorki Theater w Berlinie.
MSZ Niemiec formalnie odrzuciło żądanie władz Grecji, by RFN zapłaciła reperacje za straty spowodowane podczas drugiej wojny światowej, które rząd w Atenach wycenił na 289 mld euro. Stanowisko Berlina w tej sprawie się nie zmieniło – przekazał rzecznik resortu.
Proces Bruna D. – byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof ruszył w czwartek w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez sądy RFN.
Chcemy docierać do tzw. zwykłych Niemców, żeby się zainteresowali naszą historią oraz zrozumieli, że ta historia jest w nas ciągle żywa – mówi PAP Hanna Radziejowska, kierownik pierwszego zagranicznego oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie.