Sylwetki ośmiorga byłych więźniów Majdanka prezentowane są na wystawie „Głosy, które nie milkną”, którą można oglądać od niedzieli w Państwowym Muzeum na Majdanku w Lublinie. 23 sierpnia obchodzony jest Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych.
Gdy w styczniu 1943 roku dr Stefania Perzanowska zaczynała organizować szpital na Majdanku, nie wiedziała jeszcze jednego: że jej mąż, również lekarz, nie żyje od blisko trzech lat. Zginął nie w niemieckim obozie, tylko w sowieckiej niewoli — jedna z ofiar zbrodni katyńskiej. Historia kobiety, która przez lata ratowała życie więźniarek, sama nie znając losu najbliższej osoby, to jeden z najmniej znanych wątków jej biografii.
Wernisaż wystawy „Stefania Perzanowska. Pani doktor z Majdanka” zaplanowano w sobotę w związku z 80. rocznicą powstania na Majdanku obozu koncentracyjnego dla kobiet. Tego dnia będzie można również bezpłatnie zwiedzić z przewodnikiem muzeum. Tematem będą losy więzionych tu kobiet.