Pomnik w Zaleszanach poświęcony ofiarom mordu dokonanego przez oddziały Romualda Rajsa "Burego". Fot. PAP/Artur Reszko
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu (10-13 lutego) będzie pierwsze czytanie projektu ustawy o zadośćuczynieniach dla rodzin i ofiar zbrodni na tle narodowościowym, religijnym i rasowym w latach 1945-46 - poinformował w czwartek (29 stycznia) w Zaleszanach na Podlasiu marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Brał w Zaleszanach udział w upamiętnieniu 80. rocznicy pacyfikacji kilku wsi zamieszkałych przez ludność prawosławną wsi, a dokonanej przez oddziały podziemia antykomunistycznego dowodzone przez Romualda Rajsa "Burego". Rodziny ofiar od lat domagają się odszkodowań, zadośćuczynienia. Projekt ustawy, która w marcu 2025 r. złożyła Lewica, ma być na to szansą.
- To wyszło ze strony Lewicy, projekt ustawy, który będzie procedowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu - powiedział Czarzasty na konferencji prasowej.
Obecna tam także przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska, wnioskodawczyni projektu, powiedziała, że był on prezentowany przez nią i obecną wicemarszałek Senatu Magdalenę Biejat w 2025 r. przy okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
- Bo nie zgadzamy się na to, żeby zafałszować pamięć historyczną i pamiętać tylko zbiorowo o Żołnierzach Wyklętych takich jak (rotmistrz Witold) Pilecki, których my cenimy i uważamy, że to byli polscy bohaterowie. Ale ci, którzy tutaj mordowali, tu na Podlasiu mordowali ludzi, tacy jak właśnie oddział Romualda Rajsa "Burego", muszą być potępieni. I należy jasno oddzielić te dwie grupy od siebie a ofiarom i rodzinom tych ofiar należy się od polskiego państwa odszkodowanie - powiedziała Żukowska.
Według niej proponowana przez Lewicę ustawa ma przywrócić pamięć i godność ofiarom, jest dedykowana ich rodzinom.
Projektowana ustawa wprowadza zadośćuczynienie za przestępstwa na tle narodowościowym, religijnym i rasowym w latach 1945-1946 na skutek działań polskich podziemnych formacji wojskowych lub organizacji niepodległościowych na terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Radzieckiego do 21 października 1963 r.
Zgodnie z projektem osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu, oraz członkom rodzin osób, które poniosły śmierć, ma przysługiwać świadczenie pieniężne w wysokości 50 tys. zł. Wnioski ma rozpatrywać Urząd ds. Kombatantów. Według Żukowskiej liczba osób, które skorzystają z ustawy - jeśli będzie ona przyjęta - nie jest duża.
W uzasadnieniu projektu napisano, że w 1946 roku Romuald Rajs ps. „Bury” był „dowódcą oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej - Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (PAS NZW); oddział ten w 1946 roku na terenie byłego powiatu Bielsk Podlaski dokonał szeregu zbrodni na ludności przynależącej do białoruskiej grupy narodowościowej o wyznaniu prawosławnym. IPN w ustaleniach śledztwa z 2005 roku stwierdził, że działania oddziału Romualda Rajsa »Burego« spełniają znamiona ludobójstwa".
W 1946 r. w okolicach Bielska Podlaskiego oddział dokonał pacyfikacji kilku wsi. Zginęli prawosławni mieszkańcy pochodzenia białoruskiego ze wsi Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki i Wólka Wygonowska. Pion śledczy IPN przyjął, że zimą 1946 r. zginęło 79 osób (według członków społecznego komitetu rodzin - o trzy więcej), w tym dzieci, a także 30 furmanów, z których usług oddział korzystał, przemieszczając się po okolicy. Instytut przyjął kwalifikację prawną zbrodni ludobójstwa. W 2005 r. IPN umorzył śledztwo m.in. z tego powodu, że po wojnie prawomocnie zakończyło się postępowanie wobec części sprawców, inni już nie żyli, a pozostałych nie udało się ustalić.
Kpt. Romuald Rajs „Bury” został w 1949 r. skazany na śmierć przez rozstrzelanie. W 1995 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyroki śmierci wobec niego i jego zastępcy Kazimierza Chmielowskiego. Obaj skazani zostali wtedy zrehabilitowani. (PAP)
kow/ mok/