Ruiny starożytnego miasta Pompeje, niedaleko Neapolu we Włoszech. Fot. PAP/EPA/CESARE ABBATE
Po raz pierwszy wykorzystano sztuczną inteligencję, by odtworzyć ostatnie chwile jednego z mieszkańców Pompejów, który próbował uciec po wybuchu Wezuwiusza w 79 r. n.e. W ramach projektu dyrekcji parku archeologicznego opisy wydarzeń ich świadka Pliniusza Młodszego zostały przeanalizowane przez AI.
Dyrekcja terenu wykopalisk w Pompejach, odwiedzanego rocznie przez ponad 4 miliony osób, po raz pierwszy wykorzystała narzędzia AI, aby we współpracy z uniwersytetem w Padwie zaproponować cyfrową rekonstrukcję wydarzeń opartą na badaniach przeprowadzonych przez archeologów z włoskiego Ministerstwa Kultury- poinformowała Ansa.
Rekonstrukcja przedstawia historię mężczyzny, który zginął po erupcji wulkanu i został znaleziony z terakotowym moździerzem, prawdopodobnie używanym do ochrony głowy przed spadającymi okruchami skalnymi i fragmentami wulkanicznymi.
Całość oparta jest na opisach polityka i pisarza rzymskiego Pliniusza Młodszego, który w liście relacjonował, jak ludzie uciekający po wybuchu Wezuwiusza próbowali chronić się używając różnych przedmiotów, przywiązując na przykład poduszki do głów.
- Pompeje są prawdopodobne najbardziej prestiżowym miejscem na świecie dla badań archeologicznych, gdzie każde nowe odkrycie w ekscytujący sposób ukazuje tkankę starożytnego życia- powiedział włoski minister kultury Alessandro Giuli.
Podkreślił: - Badania prowadzone podczas tych wykopalisk dowodzą, że innowacyjne metody, stosowane rygorystycznie, mogą dać nam nowe historyczne perspektywy.
Odkryć pokazujących okoliczności ucieczki z Pompejów w chwili katastrofy prawie dwa tysiące lat temu dokonano podczas niedawnych wykopalisk na terenie nekropolii Porta Stabia, za murami starożytnego miasta.
Pracujący tam archeolodzy odkryli szczątki dwóch mężczyzn uciekających w kierunku wybrzeża podczas erupcji wulkanu. Jeden z nich został prawdopodobnie pochłonięty przez ognistą chmurę popiołu i toksycznych gazów.
Drugi mężczyzna zginął pod spadającymi fragmentami wulkanicznymi próbując chronić głowę terakotowym moździerzem znalezionym obok jego szczątków.
Jak wyjaśnili autorzy sugestywnej cyfrowej rekonstrukcji postaci tej drugiej ofiary, została ona wygenerowana dzięki połączeniu sztucznej inteligencji i technik edycji, aby stworzyć obraz wiarygodny z naukowego punktu widzenia, a zarazem przystępny także dla przeciętnego odbiorcy spoza świata nauki.
- Zbiór danych w Pompejach jest dziś tak ogromny, że tylko dzięki sztucznej inteligencji będziemy w stanie je chronić i rozwijać – powiedział dziennikarzom dyrektor parku archeologicznego Gabriel Zuchtriegel.
Dodał: - Ważne jest to, abyśmy to my archeolodzy, przejęli nad tym kontrolę, bo w przeciwnym razie zrobią to za nas inni, pozbawieni niezbędnego humanistycznego i naukowego przygotowania.
- Projekt otwiera szerszą dyskusję na temat wykorzystania AI w archeologii – stwierdził profesor Jacopo Bonetto z uniwersytetu w Padwie. Zaznaczono także, że sztuczna inteligencja nie zastępuje archeologów, ale pod ich kontrolą poszerza ich możliwości.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/wr/