Dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina dr Artur Szklener (P) oraz dyrektor artystyczny Festiwalu Stanisław Leszczyński (L) podczas konferencji prasowej zapowiadającej 22. Międzynarodowy Festiwal „Chopin i jego Europa”. Fot. PAP/Radek Pietruszka
22. Międzynarodowy Festiwal „Chopin i jego Europa” trwa do 6 września. To okazja do usłyszenia zwycięzców Konkursów Chopinowskich z 2021 i 2025 r. Jak podkreślił twórca i dyrektor artystyczny festiwalu Stanisław Leszczyński, to artyści z najwyższej półki, a warunkiem jest wykonywanie muzyki polskiej.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej poświęconej 22. Festiwalowi „Chopin i jego Europa” ministra kultury Marta Cienkowska przypomniała, że tegoroczna edycja odbywa się między XIX Konkursem Chopinowskim a stuleciem Konkursu Chopinowskiego. - Mimo że jesteśmy w tym roku pomiędzy, to jednak chcieliśmy państwu zaprezentować bardzo ambitny program - zaznaczyła.
- Chopin, wybitny twórca, polska marka eksportowa. Powinniśmy się chwalić, ale chwalić również tym, że był to twórca po prostu europejski. Nie mówimy tu tylko o polskiej muzyce, mówimy o muzyce europejskiej, o europejskim dziedzictwie i ten festiwal mocno to podkreśla - dodała.
Muzykolog, krytyk, wieloletni wykładowca Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina oraz twórca i dyrektor artystyczny Festiwalu „Chopin i jego Europa” Stanisław Leszczyński przyznał, że nadchodzący jubileusz konkursu leżał u podstaw planowania tegorocznej edycji festiwalu. Jak ocenił, ostateczny program rodził się w ożywionej dyskusji. - Już nie mamy problemu, by artyści z najwyższej półki chcieli zawitać na festiwalu. Natomiast wciąż jeszcze istnieje warunek przyjazdu tutaj, z którym właściwie wszyscy już się pogodzili, czyli warunek wykonywania muzyki polskiej - tłumaczył. - Chopin jest oczywisty, ale wszystkie zaproszone orkiestry mają w repertuarze bardzo znaczący akcent polski - dodał.
Oprócz Chopina usłyszymy utwory Feliksa Janiewicza, Karola Mikulego, Mieczysława Karłowicza, Karola Szymanowskiego, Grażyny Bacewicz i Krzysztofa Pendereckiego.
W poniedziałek amerykański pianista Eric Lu wystąpi w Filharmonii Narodowej kilka miesięcy po zwycięstwie w XIX Konkursie Chopinowskim. Jak opowiadał podczas konferencji, czas ten spędził aktywnie. - Zagrałem około 70 koncertów i odwiedziłem zakątki świata, w których jeszcze nie miałem okazji występować, więc był to czas niezwykle intensywny - mówił.
Przyznał również, że od zakończenia konkursu zmieniła się jego gra. - Jestem znacznie bardziej swobodny. Pewnie dlatego, że nie muszę już myśleć o tym, żeby grać sposób, które podoba się jurorom konkursu. Mam większą możliwość wyrażania rozmaitych myśli poprzez muzykę - tłumaczył.
Belgijski wiolonczelista Roel Dieltiens, który wystąpi w czwartek w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, oznajmił, że grając Chopina na festiwalu, czuje, jakby koncertował w paszczy lwa. - Granie przed polską publicznością, przy tych emocjach, które towarzyszą Polakom wokół muzyki Fryderyka Chopina, zawsze jest niezwykłym przeżyciem - ocenił.
Zaznaczył, że Chopin niewiele skomponował na wiolonczelę, a sonata, którą wykona podczas czwartkowego koncertu, to utwór pod wieloma względami mroczny oraz trudny dla wiolonczelisty. - Trudność polega na tym, że trzeba odnaleźć przejrzystość, struktury, transparentność w tej muzyce, oddać jej piękno. To rzeczywiście jest dla mnie wyzwanie - dodał.
Dieltiens wystąpi z francuskim pianistą Frankiem Braleyem, który zagra na fortepianie historycznym. - Bardzo się cieszę, że mogę na festiwalu wystąpić z moim serdecznym przyjacielem. Chciałbym podkreślić, że występ tutaj na instrumencie historycznym, takim, którym mógł się znaleźć pod palcami Fryderyka Chopina, to wyjątkowa okazja. Pozwala nam lepiej odczytać sonaty. Korespondencja pomiędzy wiolonczelą a fortepianem jest łatwiejsza do wydobycia z tego utworu, kiedy gra się go na instrumencie historycznym - tłumaczył Braley.
22. Międzynarodowy Festiwal „Chopin i jego Europa” to okazja do usłyszenia zwycięzców Konkursów Chopinowskich z 2021 i 2025 roku. Znakiem rozpoznawczym festiwalu jest bogata oferta wykonań czołowych pianistów świata. W tym roku akcentem szczególnym będą gościnne występy kilku znakomitych orkiestr z zagranicy. Eric Lu wystąpi z Orchestre Symphonique de Montréal z Kanady pod batutą Rafaela Payare. W ramach festiwalu wystąpi również m.in. Bruce Liu, który zagra z Pittsburgh Symphony Orchestra pod batutą Manfreda Honecka, wykonując wirtuozowskie „Wariacje na temat Paganiniego” Siergieja Rachmaninowa.
Usłyszeć będzie można także Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia z Katowic i - na finał festiwalu - Orkiestrę Filharmonii Narodowej w Warszawie z koreańską skrzypaczką Bomsori Kim w partii solowej.
Festiwal potrwa do 6 września. Bilety dostępne są online na stronie bilety.nifc.pl oraz w kasach Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Jak zaznaczają organizatorzy, w ramach wydarzeń festiwalu sprzedawane będą również wejściówki. Ich zakup jest możliwy przed koncertem, pod warunkiem że około 10 minut przed rozpoczęciem w sali pozostaną wolne miejsca.
Festiwal od 20 lat gromadzi w Warszawie wielotysięczną publiczność, w tym melomanów z kraju i zagranicy, przyjeżdżających specjalnie na to wydarzenie. Swoich miłośników i słuchaczy festiwal ma na całym świecie – także tych, którzy nie mogą być w sierpniu w Polsce. Wybranych koncertów będzie można wysłuchać na żywo w Programie 2 Polskiego Radia (Dwójka), dostępnym także w playerze online https://player.polskieradio.pl/anteny/dwojka. (PAP)
maku/ miś/