Jeden z zegarów podarowanych wilanowskiemu muzeum. Fot. Mariusz Etryk
Były senator SLD Mieczysław Wyględowski przekazał Pałacowi w Wilanowie 48 zegarów ze swoich zbiorów. Wyboru eksponatów dokonali pracownicy warszawskiego muzeum. Wcześniej kolekcjoner podarował Muzeum Krakowa zegar, który kiedyś odmierzał czas w domu Kossaków.
Zegary, które wybrali muzealnicy z Wilanowa, pochodzą z XVIII i XIX w. - Są to egzemplarze z najlepszych ówczesnych manufaktur m.in. z Francji, Holandii, Austrii - powiedział w środę PAP Mieczysław Wyględowski.
Dar powiększy zbiór zegarów, jakim już dysponuje Pałac w Wilanowie. - Mają zostać zaprezentowane publiczności w te wakacje, zdobiąc wnętrza środkowego i lewego pawilonu - powiedział Mieczysław Wyględowski.
Kolekcję zegarów pierwotnie zamierzał przekazać Częstochowie. - Gdy miastem rządził prezydent z prawicy usłyszałem, że zegarów ode mnie nie przyjmie - powiedział Wyględowski, który był senatorem z ramienia SLD. - W ubiegłym roku ponowiłem propozycję (miastem od 2010 r. rządzi prezydent z Lewicy - PAP), ale po spotkaniu z władzami samorządowymi i kierownictwem Muzeum Częstochowskiego przez 11 miesięcy nie miałem żadnej odpowiedzi, aż chęć przejęcia zbiorów wyraziło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
W styczniu tego roku do Częstochowy przyjechali wiceminister Bożena Żelazowska oraz ówczesny dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis wraz z grupą specjalistów-konserwatorów. Z kolekcji zegarów Mieczysława Wyględowskiego wybrano 48 egzemplarzy. - Do Warszawy odjechały około dwóch tygodnie temu - powiedział w środę PAP Mieczysław Wyględowski.
Kilka tygodni temu częstochowski kolekcjoner podarował zegar przyszłemu muzeum Kossaków, urządzanemu w domu tej artystycznej rodziny, a którego otwarcie Muzeum Krakowa planuje w 2027 r. - Zegar ma kształt pucharu ze złoconymi ozdobami, należał do Wojciecha Kossaka (1856-1942) i był używany w jego rodzinnym domu. Zegar kupiłem w połowie lat 80. od krakowskiego antykwariusza, któremu sprzedała go Gloria Kossak (1941-1991) - powiedział częstochowski kolekcjoner.
94-letni Mieczysław Wyględowski jest lekarzem-chirurgiem. Pochodzi spod Sochaczewa, po ukończeniu Akademii Medycznej w Łodzi osiadł w Częstochowie. W 1969 r. został dyrektorem tutejszego szpitala chirurgicznego, w latach 1991–1997 był senatorem z ramienia SLD. W Częstochowie znany jest ze swej pasji kolekcjonerskiej. Zbiera obrazy, rzeźby, zegary, stare meble, medale, ale też m.in. laski, o których napisał książkę. W sumie wydał ok. 25 książek, głównie o historii medycyny oraz kolekcjonerstwie. (PAP)
th/ lm/