Warszawa 1973 r. Tor wyścigów konnych Służewiec. Fot. PAP/Afa Pixx/Irena Komar
Mokotowska ulica w pobliżu Toru Wyścigów Konnych, między Obrzeżną i Postępu, decyzją stołecznych radnych będzie nosiła imię Pawimenta – jednego z najwybitniejszych koni wyścigowych w polskiej hodowli.
Wiceprzewodniczący rady Warszawy Sławomir Potapowicz powiedział, że Pawiment urodził się w 1974 r. w stadninie koni w Iwnie. Nie imponował wzrostem, ale na torach wyścigowych pokazywał niezwykłą klasę. W 1978 r. wygrał prestiżową gonitwę Wielką Warszawską i został pierwszym w historii zdobywcą tytułu Koń Roku. Tytuł ten otrzymał od dziennikarzy relacjonujących wyścigi. Zwyciężał też w prestiżowych gonitwach w Dortmundzie, Kolonii i Mediolanie. Dwukrotnie wygrał wyścigi najwyższej kategorii. To wyjątkowe osiągnięcie w historii powojennej Polski.
Zaznaczył, że z Warszawą łączy Pawimenta to, że właśnie na Służewcu odnosił swoje pierwsze wielkie sukcesy. Trenował go tam m.in. słynny polski dżokej Jerzy Jednaszewski.
„To nie tylko hołd dla niezwykłego konia, to także przypomnienie pięknej historii warszawskich wyścigów konnych. Bo historia Warszawy to nie tylko ludzie, budynki i wydarzenia, to również niezwykłe zwierzęta, które zapisały się w jej pamięci” – podkreślił Potapowicz.
Pawiment wystartował też w najsłynniejszym wyścigu Prix de l'Arc de Triomphe w Paryżu w stawce 22 koni. Ukończył wyścig na 9. miejscu. 10-krotnie brał udział w gonitwach Grupy 1 (na wyższym poziomie biegać się już nie da). Czterokrotnie zwyciężał – kolejno w Grosser Preis von Dortmund G3, Grosser Preis von Hessen oraz w dwóch najcenniejszych: Preis von Europa G1 i w Gran Premio del Jockey Club e Coppa d’Oro G1 z przewagą aż ośmiu długości. W 1980 r. był jednym z zaledwie dziewięciu koni w Europie, które wygrały dwa lub więcej wyścigów Grupy 1. To jedyny koń polskiej hodowli, który rywalizował ze światową czołówką na torach aż trzech kontynentów – Europy i obu Ameryk.
W Polsce był drugi w Derby i zwyciężył m.in. w klasycznej Nagrodzie Rulera, Wielkiej Warszawskiej, dwukrotnie w Criterium, a także w Nagrodzie Budapesztu na Mityngu Krajów Demokracji Ludowej w Warszawie w 1978 r., w której pokonał świetnego radzieckiego ogiera Adana – zwycięzcę Preis von Europa G1.
Padł w lutym 1996 r. (PAP)