2019 r. Prace zespołu archeologów z Uniwersytetu Cambridge w jaskini Szanidar, 125 km na północ od Irbilu, w regionie Kurdystanu, w Iraku. Fot PAP/EPA Gailan Haji
Dziura w kości łopatkowej neandertalczyka sprzed 75 tys. lat może być najstarszym znanym przykładem śmiertelnego ciosu zadanego zaostrzoną, drewnianą włócznią - wynika z badań archeologów Uniwersytetu w Cambridge. To prawdopodobnie ślad walki między dwoma neandertalczykami.
Rozległa jaskinia Shanidar, położona u podnóża gór w irackim Kurdystanie, to jedno z najsłynniejszych stanowisk neandertalskich na świecie, znane od lat 50. XX wieku. I to właśnie tam w 2020 r. archeolodzy z Uniwersytetu w Cambridge odkryli szczątki neandertalczyka, w którego łopatce zauważyli okrągły otwór o średnicy 15 mm. Kość ta zachowała się prawie w całości pod warstwą skał i osadów o grubości 7,5 metra. Przetrwała w ten sposób około 75 tys. lat.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „Scientific Reports”.
Archeolodzy z Cambridge, którzy kierowali wykopaliskami, uważają, że otwór powstał w wyniku uderzenia zaostrzoną, drewnianą włócznią. Spowodowało to szybką śmierć neandertalczyka, który wówczas miał około 45 lat. Gdyby użyto grotu z krzemienia lub innego kamienia, pozostawiłby on płaski albo kanciasty ślad.
Włócznia przebiła klatkę piersiową z lewej strony, od przodu i przeszła przez ciało, uszkadzając płuco oraz prawdopodobnie duże tętnice, po czym przebiła lewą łopatkę. Zdaniem badaczy cios mógł być kierowany w serce, aby zabić ofiarę.
„To niezwykłe, że łopatka sprzed 75 tys. lat zachowała się w tak doskonałym stanie. Kości te są tak cienkie, że nawet podczas współczesnych pochówków rzadko udaje się znaleźć kompletne łopatki - powiedziała dr Emma Pomeroy z Uniwersytetu w Cambridge, cytowana w prasowym komunikacie. - Udało nam się wydobyć ją w jednym kawałku spod niemal ośmiu metrów skał i osadów”.
Ze względu na rozkład materii organicznej niewiele drewnianych przedmiotów z tak odległej przeszłości przetrwało do dziś. W latach 90. XX wieku w niemieckim Schoeningen odkryto zachowane w podmokłym środowisku włócznie sprzed około 200 tys. lat, z czasów, gdy w Europie żyli wcześni neandertalczycy.
Niektóre z tych włóczni miały ponad dwa metry długości. Wykonano je ze starannie dobranego drewna, tak aby optymalnie rozłożyć ciężar i rzucać nimi, podobnie jak współczesnymi oszczepami. Prawdopodobnie służyły do polowania na duże zwierzęta.
Zdaniem badaczy podobna technologia mogła doprowadzić do śmierci osobnika z jaskini Shanidar. Zidentyfikowana rana może być pierwszym dowodem na używanie zaostrzonych drewnianych włóczni na prehistorycznym Bliskim Wschodzie.
Dostępne dowody wskazują, że neandertalczycy i ich przodkowie opanowali obróbkę drewna oraz wytwarzanie broni na wiele tysięcy lat przed śmiercią osobnika z Shanidar. Umiejętności te najpewniej rozpowszechniły się na całym obszarze zamieszkiwanym przez neandertalczyków - od Walii po Syberię.
Dr Emma Pomeroy zaznacza, że śmierć od ciosu włóczni mogła być wynikiem nieszczęśliwego wypadku podczas polowania.
„Na mamuty i inne zwierzęta polowano z bliska, używając włóczni do zadawania pchnięć. Łatwo więc wyobrazić sobie sytuację, w której dochodzi do śmiertelnego zranienia” - wyjaśniła.
Jej zdaniem istnieją jednak przesłanki wskazujące na celowe użycie przemocy.
„Umiejscowienie rany i siła potrzebna do przebicia włócznią całego ciała neandertalczyka noszą znamiona celowego, śmiertelnego ciosu, wymierzonego w okolice serca” - dodała.
Nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do ataku, ani czy mogło w niej uczestniczyć gatunek Homo sapiens. Archeolodzy uważają jednak, że najprostszym wyjaśnieniem jest przemoc między dwoma neandertalczykami.
Łopatkę odkryto wraz z niemal kompletną prawą dłonią, dwoma lewymi żebrami i fragmentem prawego żebra, a także siedmioma zębami, z czego jednym rozłupanym. Na tej połowie znaleziono kamień nazębny wzdłuż odsłoniętego kanału korzeniowego. Sugeruje to, że ząb został uszkodzony w wyniku silnego uderzenia w twarz. Po nim neandertalczyk żył jeszcze przez jakiś czas, aż do niefortunnego ataku włócznią.
Jak przypuszcza dr Pomeroy, po urazie mógł otrzymywać miękkie pokarmy. Wcześniejsze badania osadów z jaskini Shanidar wykazały, że mniej więcej w tym samym okresie moczono produkty roślinne przed ich ugotowaniem.
„Przeżycie ciosu, który rozszczepił ząb w taki sposób, a następnie dalsze życie i odżywianie się przez co najmniej rok, a być może dłużej, wymagało opieki i wsparcia ze strony innych neandertalczyków” - zauważyła dr Pomeroy.
„Fascynujące jest to, że w przypadku jednego osobnika znajdujemy świadectwa zarówno współczucia, jak i przemocy wśród neandertalczyków, naszych najbliższych ewolucyjnych krewnych” - dodał prof. Graeme Barker z St John’s College na Uniwersytecie w Cambridge, kierujący wykopaliskami w jaskini Shanidar.
Również szczątki innego neandertalczyka z tej jaskini, który żył tysiące lat później, wykazywały ślady paraliżu ręki, zapalenia stawów, głuchoty i częściowej ślepoty. Mimo takich dolegliwości osobnik ten dożył późnego wieku, co wskazuje, że musiał otrzymywać pomoc od innych.
Odkrycia świadczące o współczuciu, wsparciu społecznym i rytuałach związanych ze śmiercią przyczyniły się do zmiany dziewiętnastowiecznego wyobrażenia neandertalczyków jako prymitywnych, brutalnych istot stojących poniżej człowieka współczesnego. (PAP)
ekr/ zan/