Neandertalczycy wyginęli nie ze względu na zmiany klimatyczne lub presję ze strony Homo sapiens, ale dlatego, że nie potrafili tworzyć trwałych, a przy tym elastycznych sieci społecznych – piszą naukowcy na łamach „Quaternary Science Reviews”.
Przełomowe odkrycie brytyjskich naukowców dowodzi, że ludzie potrafili rozpalać ogień już 400 tys. lat temu, czyli prawie 350 tys. lat wcześniej niż dotychczas sądzono. Świadczą o tym ślady spalonej ziemi, krzemień i fragmenty pirytu znalezione w Suffolk, we wschodniej Anglii.
Neandertalczyk, który około 70 tys. lat temu żył w okolicach Zwolenia na Mazowszu, miał tam swój warsztat, w którym naprawiał narzędzia służące do oprawiania mamutów, koni, a nawet nosorożców. Badania stanowiska prowadzą archeolodzy z Warszawy i Wrocławia.
Kiedy dokładnie Homo sapiens dotarł na tereny Azji Centralnej? Jakie były jego relacje z neandertalczykami i denisowianami? Aby odpowiedzieć na te pytania, zespół dr hab. Małgorzaty Kot z UW poszuka śladów życia prehistorycznych ludzi w wysokogórskich jaskiniach Azji Centralnej.
Wyroby kamienne sprzed co najmniej 130 tys. lat odkryli archeolodzy na terenie Raciborza. To najstarsze ślady pobytu człowieka na przedpolu Bramy Morawskiej i dowód, że neandertalczycy kilkukrotnie odwiedzili ten region, pozostawiając wyroby kamienne na dnie ówczesnej doliny rzecznej.
Kości zwierząt, a także krzemienne narzędzia z czasów neandertalskich, odnaleźli archeolodzy w Zwoleniu (woj. mazowieckie). Zakończono pierwszy etap prac na stanowisku, do którego naukowcy wrócili po 30 latach od poprzednich badań.