Podręcznik „Europa. Nasza historia - Europa. Unsere Geschichte”. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Sprzyja wzajemnemu zrozumieniu, wymaga popularyzacji, pomaga patrzeć na historię oczami sąsiada - tak o podręczniku „Europa. Nasza historia - Europa. Unsere Geschichte” mówili specjaliści podczas konferencji w polskiej ambasadzie w Berlinie.
Na konferencji szef ambasady RP w Niemczech Jan Tombiński odnotował, że podręcznik jest uznawany we wszystkich krajach związkowych Niemiec, a także w Polsce. Gospodarz wydarzenia wyraził jednocześnie przekonanie, że celem powinno być doprowadzenie do jeszcze szerszego korzystania z czterech wydanych tomów.
Wiceminister spraw zagranicznych Henryka Mościcka-Dendys podkreśliła natomiast, że zaproponowany przez Polskę projekt musiał początkowo mierzyć się z krytyką. Teraz powstały materiał dydaktyczny „można traktować jako ważny projekt budowania mostów między naszymi krajami”.
- Trochę się martwię, iż mimo tego efektu, który mamy dziś przed sobą, zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej, podręcznik ten nie jest jeszcze zbyt dobrze znany i wciąż wymaga popularyzacji - stwierdziła Mościcka-Dendys.
Pełnomocnik rządu Niemiec ds. współpracy z Polską Knut Abraham, nazywając podręcznik „flagowym projektem polsko-niemieckiej współpracy edukacyjnej”, oznajmił że dzięki niemu „uczniowie uczą się patrzeć na historię również oczami sąsiada”, co „sprzyja wzajemnemu zrozumieniu”.
- Samo stworzenie tomów to już duży sukces, ale ich praktyczne wykorzystanie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Być może uda nam się znaleźć dobre pomysły, jak temu zaradzić - dodał Abraham.
Profesor Igor Kąkolewski z Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie zwrócił uwagę na „podejście z wieloma perspektywami”, które przejawia się przede wszystkim w rubrykach „Punkty widzenia”, gdzie prezentowane są fragmenty opracowań naukowych i popularnonaukowych, ukazujące te same zjawiska historyczne, postacie czy procesy z różnych, czasem sprzecznych perspektyw.
- Największy spór dotyczył roli Napoleona w historii Polski i Niemiec oraz jego miejsca w kulturze pamięci w XIX i XX wieku - ujawnił Kąkolewski.
Doktor Marcin Wiatr, koordynator naukowy Wspólnej Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej przy Instytucie Leibniza ds. Mediów Edukacyjnych podkreślił, że materiał dydaktyczny przechodził przez liczne etapy konsultacji. Do spotkań dochodziło co dwa tygodnie, w Berlinie, Warszawie, Wiesbaden czy Krakowie.
- Nie ma w Europie drugiego podręcznika, który przeszedłby tak wiele etapów konsultacji i recenzji jak podręcznik polsko-niemiecki. To widać w jego jakości - ocenił Wiatr.
Jak dodał, zgodnie z informacjami wydawnictwa Eduversum od momentu ukazania się pierwszego tomu w 2016 roku do końca 2025 roku zamówiono i dostarczono ponad 30 tys. egzemplarzy czterech tomów po stronie niemieckiej. Tylko w 2023 roku w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wszystkie szkoły w regionie przygranicznym zostały wyposażone w komplety, to ok. 2,5 tys. egzemplarzy.
Podręcznik powstał w ramach polsko-niemieckiego projektu „Europa. Nasza historia - Europa. Unsere Geschichte”. W latach 2016-2020 polski resort edukacji dopuścił do użytku pierwsze trzy części podręcznika: dla klas piątej, szóstej i siódmej. Czwarta część umieszczona została w wykazie dopuszczonych do użytku szkolnego podręczników w 2024 roku.
Z inicjatywą stworzenia wspólnego cyklu podręczników wystąpili w 2008 r. Radosław Sikorski i Frank-Walter Steinmeier, w tamtym czasie szefowie dyplomacji Polski oraz Niemiec. Była to druga taka inicjatywa w Europie. Pierwszy wspólny podręcznik historii dla uczniów klas maturalnych w języku francuskim i niemieckim ukazał się w 2006 r. jednocześnie we Francji i w Niemczech.
Celem podręcznika „Europa. Nasza historia” jest pokazanie różnych punktów widzenia na historię i różnych dydaktycznych ujęć przeszłości. Każda lekcja - rozdział rozpoczyna się tekstem wprowadzającym z pytaniami, które mają ukierunkować uwagę ucznia na najważniejsze zagadnienia danego tematu. W narrację autorską zostały wplecione liczne teksty źródłowe oraz teksty popularnonaukowe, które pozwalają uczniowi na kształcenie różnych umiejętności (np. wyciągania wniosków, wyrażania własnych opinii). Szczególną rolę odgrywają te części lekcji, w których pokazane są różne spojrzenia historyków z różnych krajów na dany temat.
Zgodnie z założeniami polskie i niemieckie wydanie podręcznika różni się jedynie wersją językową, natomiast treść, struktura i szata graficzna pozostają identyczne. Uzupełnieniem każdej wersji językowej jest dodatkowy materiał dydaktyczny w postaci zagadnień narodowych, odrębnych dla każdej ze stron.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ zm/

