Mariana Kacarowa, Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. sytuacji praw człowieka w Federacji Rosyjskiej. Fot. wikipedia
Od pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę, rozpoczętej w 2022 r., w Rosji działa machina prawno-represyjna, której celem jest całkowite wyeliminowanie społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów - oceniła w rozmowie z PAP Mariana Kacarowa, Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. praw człowieka w Rosji.
Kacarowa przyleciała do Parlamentu Europejskiego w Strasburgu w związku z 20. rocznicą zamordowania rosyjskiej dziennikarki Anny Politkowskiej, która - jak podkreśliła Specjalna Sprawozdawczyni - była jej przyjaciółką.
Przedstawicielka ONZ przyznała w rozmowie z PAP, że represje wobec dziennikarzy w Rosji nie są zjawiskiem nowym, lecz po 2022 r. przybrały niespotykaną dotąd skalę i formę.
- Dziennikarze i obrońcy praw człowieka w Rosji byli celem ataków i zabójstw w ciągu ostatnich 20 lat i to nie jest nowość. Jednak od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę rosyjski rząd rozpoczął strategię likwidacji wszelkiej działalności społeczeństwa obywatelskiego, organizacji pozarządowych i niezależnych mediów. Działa cała machina, mająca na celu uciszenie jakiejkolwiek krytyki władz - zaznaczyła Kacarowa.
Ekspertka ONZ podkreśliła, że mimo upływu niemal dwóch dekad od śmierci Politkowskiej, kluczowe osoby stojące za tym zamachem wciąż pozostają bezkarne.
- Pięciu mężczyzn zostało skazanych za dokonanie zamachu na Annę Politkowską, ale przez tych 20 lat nie pociągnięto do odpowiedzialności żadnego z mocodawców. Co więcej, w listopadzie 2023 r. Siergiej Chadżykurbanow, skazany na 20 lat za organizację zabójstwa, został ułaskawiony po spędzeniu sześciu miesięcy na froncie w Ukrainie. Nie tylko został zwolniony, ale odznaczono go medalem i powierzono funkcję dowódczą. Właśnie tak rosyjskie władze pojmują sprawiedliwość - zauważyła sprawozdawczyni ONZ.
Zdaniem Kacarowej kluczowym narzędziem represji stały się nowe przepisy prawne, uchwalone po wybuchu wojny na pełną skalę.
- Wprowadzono ustawodawstwo dotyczące tzw. cenzury wojennej. Można zostać oskarżonym o dyskredytację sił zbrojnych Rosji lub rozpowszechnianie „fejków” o armii i jej działaniach w Ukrainie. (...) Do tego dochodzą etykiety „zagranicznych agentów” oraz organizacji niepożądanych, które całkowicie paraliżują jakąkolwiek aktywność - wyjaśniła.
W wywiadzie przedstawicielka ONZ zwróciła uwagę na drastyczne przypadki traktowania więzionych kobiet-dziennikarek oraz cywilów. Przywołała m.in. historię ukraińskiej dziennikarki Wiktorii Roszczyny, która zmarła w rosyjskiej niewoli w wyniku tortur, a także sprawę rosyjskiej dziennikarki Marii Ponomarienko.
- Maria Ponomarienko została skazana na sześć i pół roku więzienia oraz zakaz wykonywania zawodu za wpis w sieciach społecznościowych o zbombardowaniu przez Rosję teatru w Mariupolu. Przebywając w kolonii karnej, otrzymała kolejne wyroki za ciągły protest przeciwko wojnie. W ubiegłym roku podjęła trzy próby samobójcze z powodu tortur i warunków, w jakich jest przetrzymywana - relacjonowała Kacarowa.
Ekspertka ONZ zwróciła przy tym uwagę na całkowitą bezkarność Kremla i bezwzględność, z jaką rosyjski wymiar sprawiedliwości traktuje przypadki zgłaszania nadużyć.
- W Rosji panuje powszechne przyzwolenie na tortury, a sędziowie po prostu ignorują zeznania oskarżonych o biciu czy przemocy seksualnej. Co więcej, w raporcie dla ONZ wykazałam, że nawet lekarze uczestniczą w tym procederze - sprawdzają tętno torturowanych przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) lub strażników, by ocenić, czy dany człowiek przeżyje dalsze przesłuchanie. To absolutnie niedopuszczalne, by przedstawiciele zawodu medycznego byli angażowani w takie działania - podkreśliła Kacarowa.
Sprawozdawczyni ONZ zaapelowała do krajów Unii Europejskiej o zdecydowanie mocniejszą reakcję polityczną i prawną.
- Opowiadam się za sankcjami za łamanie praw człowieka - powinno być ich znacznie więcej. Te sankcje muszą obejmować bezpośrednich sprawców tortur, dyrektorów więzień, prokuratorów i sędziów. (...) Ważne, aby ci ludzie wiedzieli, że jesteśmy świadkami ich czynów i że pewnego dnia staną przed sądem - podsumowała Kacarowa.
Oprócz pełnienia funkcji sprawozdawczyni ONZ, Mariana Kacarowa jest również założycielką organizacji RAW in WAR (Reach All Women in WAR), która corocznie przyznaje Nagrodę im. Anny Politkowskiej dla obrończyń praw człowieka i dziennikarek w strefach konfliktów.
Jak ogłoszono podczas wydarzenia w Parlamencie Europejskim, tegorocznymi laureatkami tej nagrody zostały dziennikarki z Ukrainy i Rosji, więzione przez rosyjski aparat represji.
Ze Strasburga Łukasz Osiński (PAP)
luo/ rtt/