Wnętrze pałacu Biedermanna w Łodzi. Fot. Uniwersytet Łódzki
„Biedermannowie. Powrót do domu” to tytuł wydarzenia organizowanego wspólnie przez Teatr Powszechny w Łodzi i Uniwersytet Łódzki z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. W piątek będzie można zwiedzić należący do uczelni zabytkowy Pałac Biedermannów i spotkać w jednej z sal jego dawnych mieszkańców.
Instalację teatralną „Biedermannowie. Powrót do domu” będzie można obejrzeć w sali kominkowej dawnej siedziby rodziny zasłużonych dla Łodzi przemysłowców. Punktem wyjścia do tej artystycznej impresji będzie oparty na historycznych wydarzeniach spektakl Teatru Powszechnego „Biedermannowie” Anny Wakulik w reżyserii Adama Orzechowskiego.
Głównymi bohaterami przedstawienia są Bruno, Luiza i Maryla. Widzowie towarzyszą im w ostatniej godzinie życia rodziny, gdy Bruno Biedermann po wkroczeniu w styczniu 1945 r. Armii Czerwonej do Łodzi i zajęciu przez Sowietów pałacu podejmuje decyzję o zabiciu żony, córki i siebie.
Biedermannowie byli bardzo oddanymi Polsce patriotami. Fabrykant Bruno jako ochotnik walczył w polskiej armii w wojnie polsko-bolszewickiej - w 28. Pułku Strzelców Kaniowskich. Za zasługi dla II Rzeczpospolitej został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Zasługi, w tym za odwagę podczas wojny obronnej 1920 roku.
Jego córka Maryla działała w ruchu podziemnym - Armii Krajowej, w kontrwywiadzie, pomagała więźniom Radogoszcza, a we wrześniu 1939 r. zwoziła rannych do szpitali. Za swoją działalność była więziona przez hitlerowców w Radomiu, a następnie w Łodzi. Za kratami więzienia na ul. Gdańskiej spędziła dwa lata. Uciekła z transportu więziennego w stanie fizycznego wyczerpania.
Bruno, w obawie o życie swoje i swojej rodziny, ale także losy przedsiębiorstwa i jego pracowników, pod przymusem podpisał volkslistę dla całej rodziny. Ocalił tym swoich pracowników, co zostało udowodnione na rozprawie rehabilitacyjnej. Maryla odmówiła podpisania - nie odebrała „kenkarty”. Zrobiła to dopiero później, w więzieniu w Radomiu, po uzyskaniu specjalnej zgody z dowództwa Armii Krajowej.
Podejmując decyzję o zabiciu żony, córki i siebie Bruno dokonał wyboru pomiędzy przeniesieniem jego, żony Luizy i ciężko chorej córki Maryli do obozu NKWD na Sikawie a śmiercią na własnych warunkach.
Spektakl był wielokrotnie nagradzany, m. in. w Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Sztuki Współczesnej i Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” w Zabrzu; Uniwersytet Łódzki od premiery spektaklu w 2024 r. jest partnerem tego przedsięwzięcia, organizując m.in. spotkania z historykami i wystawę w Bibliotece UŁ.
W instalacji z udziałem aktorów Teatru Powszechnego, która zostanie zaprezentowana w Międzynarodowym Dniu Teatru 27 marca, wykorzystana zostanie sala kominkowa pałacu Biedermanna z pięknymi drewnianymi zdobieniami. Z niej na piętro prowadzą schody z rzeźbionymi balustradami i ornamentami. Na półpiętrze warto zwrócić uwagę na witraż „Bogini Flora”, zaprojektowany i wykonany przez Jana Dominikowskiego na zamówienie Uniwersytetu Łódzkiego.
- Przy takich okazjach staramy się przypominać historię rodu, udostępniać jego dziedzictwo. Tego wieczoru zapraszamy także do zwiedzania zakątków rozległego domu Biedermannów – jadalni, gabinetu połączonego z biblioteką oraz sal, w których zgromadzono dokumenty dotyczące początków Uniwersytetu Łódzkiego, pracowników i wybitnych absolwentów naszej uczelni - podkreślił Marcin Kowalczyk z Biura Prasowego UŁ.
Pałacowe sale udostępnione zostaną publiczności w godz. 17-19.30. Trasa zwiedzania zostanie oznaczona, a we wszystkich udostępnionych pomieszczeniach zostaną umieszczone przewodniki audio z kodami QR; zwiedzający są proszeni o zabranie ze sobą telefonów i słuchawek. Wydarzenie będzie dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.
Uniwersytet Łódzki zarządza kilkoma zabytkowymi willami i pałacami w Łodzi; najokazalszy z nich jest właśnie Pałac Alfreda Biedermanna przy skrzyżowaniu ul. Północnej i Franciszkańskiej. Budynek o cechach modernistycznych powstał w latach 1910–12. Otacza go rozległy park z zachowaną historyczną wozownią, przekształconą w galerię sztuki.(PAP)
agm/ dki/