Europa i świat po II wojnie światowej

01.07.2017

Donald Tusk: Kohl podkreślał, że berliński mur pierwsi zaczęli kruszyć gdańscy stoczniowcy 

Kohl podkreślał, że pierwszymi, którzy zaczęli kruszyć berliński mur, byli gdańscy stoczniowcy w 1980 r. Równie mocno jak o zjednoczenie Niemiec, starał się o wejście do UE państw z b. bloku sowieckiego - powiedział szef RE Donald Tusk podczas uroczystości pogrzebowych b. kanclerza Niemiec.

"Mało kto w Europie rozumiał tak dobrze, jak Helmut Kohl, znaczenie wolnościowych zrywów w Europie Środkowo-Wschodniej dla idei zjednoczenia Niemiec, a w konsekwencji niemal całej Europy. To on wielokrotnie podkreślał, że pierwszymi, którzy zaczęli kruszyć berliński mur, byli gdańscy stoczniowcy w 1980 roku. I dlatego m.in. równie mocno jak o zjednoczenie Niemiec, starał się o wejście do Unii Europejskiej państw z byłego bloku sowieckiego" - powiedział szef Rady Europejskiej.

Jak dodał, do rangi historycznego symbolu urasta fakt, że informacja o upadku muru berlińskiego dotarła do Kohla, kiedy był w Warszawie z oficjalną wizytą u pierwszego niekomunistycznego premiera. "I to właśnie z Warszawy popłynęły pierwsze w Europie słowa zachęty i poparcia dla idei zjednoczenia Niemiec. Z Warszawy, miasta, które od Niemców ucierpiało w czasie wojny najwięcej" - zaznaczył.

Zdaniem Tuska to dzięki niemu m.in. takie słowa jak "zaufanie” i "pojednanie” odzyskały znaczenie w relacjach niemiecko-francuskich i niemiecko-polskich. "Do dziś mam w oczach te dwa niezwykłej mocy obrazy: prezydent (ówczesny Francji Francois - PAP) Mitterand i kanclerz Kohl trzymający się za ręce w Verdun, i premier Mazowiecki i kanclerz Kohl obejmujący się w geście pojednania w Krzyżowej, dwa dni po upadku muru. Te gesty i podążające za nimi decyzje stały się podwalinami współczesnej Europy" - mówił.

Szef RE dodał, że wizja b. kanclerza wykraczała daleko poza granice i interesy niemieckie. "Z nadzwyczajnym uporem szukał definicji wspólnoty europejskiej, szukał tego co łączy, bez złudzeń, że łatwo będzie przekreślić to, co dzieli. Zjednoczenie Europy stało się faktem, dlatego że znalazł partnerów w tym wielkim zamiarze, gigantów polityki europejskiej: Lecha Wałęsę, Francoisa Mitteranda, Tadeusza Mazowieckiego, Vaclava Havla czy, w innym trochę wymiarze, papieża Jana Pawła II" - powiedział.

"Dzisiaj następcy tych wielkich bohaterów pozytywnej opowieści europejskiej muszą, pochylając się nad jego trumną, zrobić swoisty rachunek sumienia. W Berlinie i Warszawie, Paryżu czy Budapeszcie pytanie o przyszłość zjednoczonej Europy musi znaleźć jednakową odpowiedź: tak. Tak dla Unii, tak dla wolności, tak dla praw człowieka" - podsumował. (PAP)

luo/ jo/ amac/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL