Okupacja niemiecka

20.10.2017

Niemcy: akt oskarżenia przeciwko b. strażnikowi niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku

Były niemiecki obóz koncentracyjny Majdanek. 1948 r. Fot. PAP/CAF/Archiwum Były niemiecki obóz koncentracyjny Majdanek. 1948 r. Fot. PAP/CAF/Archiwum

Prokuratura wniosła akt oskarżenia przeciwko byłemu strażnikowi w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym KL Lublin (tzw. Majdanku). 96-letniemu mężczyźnie zarzucono pomocnictwo w morderstwie - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka prokuratury we Frankfurcie nad Menem.

Z aktu oskarżenia wynika, że 22-letni wówczas mężczyzna służył pomiędzy sierpniem 1943 roku a styczniem 1944 roku w kompanii wartowniczej SS. Do jego obowiązków należało pilnowanie więźniów przeznaczonych na śmierć.

Oskarżony zabezpieczał ponadto przeprowadzoną 3 listopada 1943 roku akcję "Erntefest" (Dożynki), podczas której na terenie lubelskiego obozu rozstrzelano co najmniej 17 tys. Żydów.

Zdaniem prokuratury oskarżony wiedział - tak jak wszyscy esesmani odbywający służbę w obozie - o masowych egzekucjach i był "częścią morderczej machiny" narodowych socjalistów. Zdawał sobie też sprawę z tego, że bezbronne ofiary mordowane są z motywów rasistowskich.

Rzeczniczka prokuratury Nadja Niesen zastrzegła w rozmowie z PAP, że o przyjęciu aktu oskarżenia i ewentualnym wyznaczeniu terminu rozprawy zdecyduje Sąd Krajowy we Frankfurcie. Biegli uznali, że stan zdrowia oskarżonego pozwala na udział w procesie, jednak w ograniczonym zakresie. 96-latek może brać udział w procesie dwa dni w tygodniu, maksymalnie przez dwie godziny dziennie.

Na ślad byłego strażnika mieszkającego we Frankfurcie wpadł Niemiecki Centralny Urząd Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu. Placówka w Ludwigsburgu ściga wojennych zbrodniarzy, sama nie ma jednak uprawnień prokuratorskich - po wstępnym śledztwie przekazuje sprawy do właściwych prokuratur.

Jeszcze kilka lat temu byli strażnicy pozostawali praktycznie bezkarni, ponieważ niemiecki Trybunał Federalny orzekł w 1969 roku, że warunkiem skazania za pomoc w morderstwach jest udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego. Ze względu na brak świadków zbrodni było to w większości przypadków niemożliwe.

Przełomowe dla ścigania sprawców tej kategorii przestępstw okazało się skazanie na pięć lat więzienia Johna Demjaniuka, byłego strażnika w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Sobiborze. Sąd w Monachium uznał go w 2011 roku za winnego współuczestnictwa w zamordowaniu ponad 28 tys. więźniów, pomimo braku dowodów na popełnienie konkretnych czynów karalnych.

Trzy lata temu centralny urząd ds. ścigania zbrodni nazistowskich w Ludwigsburgu, opierając się na precedensowej sprawie Demjaniuka, zalecił właściwym prokuraturom wszczęcie postępowania przeciwko 30 byłym strażnikom. Dwa lata temu na karę czterech lat pozbawienia wolności skazany został Oskar Groening - były strażnik z niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Sąd w Lueneburgu uznał 94-letniego esesmana za winnego pomocnictwa w zamordowaniu co najmniej 300 tys. osób.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ ndz/ mal/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL