Europa i świat po 1989 roku

19.06.2016 aktualizacja 14.07.2016

Ukraina z nadzieją na autokefalię i zjednoczenie prawosławia

Patriarcha Filaret, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego. Fot. PAP/EPA Patriarcha Filaret, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego. Fot. PAP/EPA

Ukraina jak nigdy dotąd jest bliska uzyskania własnego i niezależnego od Moskwy Kościoła prawosławnego. Opinie te pojawiają się po apelu o nadanie autokefalii, który parlament w Kijowie wystosował do ekumenicznego patriarchy Konstantynopola, Bartłomieja.

Autokefalia mogłaby doprowadzić do zjednoczenia działających na Ukrainie aż trzech odłamów prawosławia i poważnie osłabić wpływy Moskwy na jego ukraińskich wyznawców. Nadzieje te wywołują rozdrażnienie w Rosji, gdyż obecnie status kanonicznego Kościoła prawosławnego na Ukrainie posiada jedynie Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego.

„Ukraina jak nigdy dotychczas jest bliska otrzymania podmiotowości w łonie prawosławia” – powiedział w rozmowie z PAP arcybiskup Jewstratij Zoria, sekretarz Synodu Świętego nieuznawanego dziś przez prawosławne kościoły na świecie Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego.

W jego ocenie na korzyść przyznania Ukrainie autokefalii przemawia sytuacja międzynarodowa, a przede wszystkim bardzo chłodne stosunki między Rosją a Turcją, gdzie znajduje się siedziba Patriarchatu Konstantynopolskiego.

Naród ukraiński „nie przyjmuje już idei jedności kościelnej z patriarchą moskiewskim Cyrylem, który nie tylko nie wystąpił w obronie prawosławnych chrześcijan, cierpiących w wyniku rosyjskiej agresji, ale stał się też jednym z głównych ideologów +ruskiego (rosyjskiego) świata+, a więc jednym z architektów dzisiejszej wojny hybrydowej Rosji przeciwko Ukrainie” – czytamy w uchwalonym w czwartek apelu Rady Najwyższej Ukrainy do patriarchy konstantynopolskiego Bartłomieja

Hierarcha przypomina także o ostatnich działaniach Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, który odmówił udziału w rozpoczynającym się za kilka dni, a zwołanym przez ekumenicznego patriarchę Konstantynopola i przygotowywanym od kilkudziesięciu lat Wielkim i Świętym Soborze Panprawosławnym na Krecie.

W uchwalonym w czwartek apelu Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy do patriarchy konstantynopolskiego Bartłomieja oświadczono, że w związku z konfliktem z Rosją ukraińscy prawosławni odrzucają zwierzchnictwo religijne Moskwy.

Naród ukraiński „nie przyjmuje już idei jedności kościelnej z patriarchą moskiewskim Cyrylem, który nie tylko nie wystąpił w obronie prawosławnych chrześcijan, cierpiących w wyniku rosyjskiej agresji, ale stał się też jednym z głównych ideologów +ruskiego (rosyjskiego) świata+, a więc jednym z architektów dzisiejszej wojny hybrydowej Rosji przeciwko Ukrainie” – czytamy w dokumencie.

Deputowani poprosili patriarchę Bartłomieja, by w celu wzmocnienia prawosławia na Ukrainie uznał za nieważny akt z 1686 roku, którym ówczesną prawosławną metropolię kijowską podporządkowano Moskwie. W apelu zaznaczono, że dokument ten został przyjęty z „z naruszeniem świętych kanonów Kościoła prawosławnego”.

Uchylenie aktu z 1686 roku otworzy drogę do zjednoczenia ukraińskich Kościołów prawosławnych – przekonany jest Mykoła Kniażycki, deputowany do parlamentu w Kijowie i jeden z autorów apelu.

„Sygnały płynące od duchowieństwa świadczą, że możemy być dobrej myśli. Rozmowy o odwołaniu aktu prowadzone są od dawna i były chwile, kiedy byliśmy już bardzo blisko tego celu. Niestety, przez wiele lat wśród ukraińskich hierarchów nie było zgody w tej kwestii. Dziś, o ile mi wiadomo, większość z nich to popiera” – powiedział PAP.

Arcybiskup Zoria uważa, że w takich okolicznościach patriarcha Bartłomiej mógłby podjąć decyzję o nadaniu ukraińskiemu prawosławiu autokefalii nawet w perspektywie najbliższych tygodni. „Ta decyzja należy wyłącznie do niego” – podkreślił.

Według Zorii autokefalia powinna być nadana jego Kościołowi, gdyż to on od początku uzyskania przez Ukrainę niepodległości o nią zabiegał. Arcybiskup oczekuje, że gdy to nastąpi, duchowni, należący do Kościoła Patriarchatu Moskiewskiego oraz do trzeciego z prawosławnych Kościołów Ukrainy, Autokefalicznego, przyłączą się do Patriarchatu Kijowskiego.

Prawosławni, którzy stanowią na Ukrainie większość chrześcijan, skupieni są w trzech Kościołach. Według portalu religijnego Risu największym z nich jest Kościół pozostający w jedności z Moskwą. Ma on zarejestrowanych ponad 12 tys. parafii, w których posługę kapłańską sprawuje prawie 9,7 tys. księży.

Na Ukrainie panuje przekonanie, że dochody tego Kościoła stanowią bardzo ważną część dochodów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Od czasu konfliktu w Donbasie Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego traci na znaczeniu ze względu na stanowisko Moskwy, która wspiera walczących tam przeciwko władzom w Kijowie prorosyjskich separatystów.

Na drugim miejscu jest Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego z 4,5 tys. zarejestrowanych parafii i ponad 3 tys. księży. Ostatnie miejsce zajmuje Ukraiński Prawosławny Kościół Autokefaliczny, liczący ok. 1,2 tys. parafii i prawie 700 duchownych.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ mal/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL