Fragment wystawy „Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy”. Fot. PAP/Art Service
Ponad 200 rzadko pokazywanych obrazów Gottlieba, Wojtkiewicza, Hofmana, Jakimowicza i Rembowskiego, którzy na początku XX wieku założyli Grupę Pięciu, można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie. Wystawa zmienia nasz obraz Młodej Polski – zapowiedzieli przedstawiciele instytucji.
Ekspozycja „Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy” została zaaranżowana w 120. rocznicę zawiązania ugrupowania. Powołali je w październiku 1905 roku studenci i absolwenci krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, chcąc w ten sposób sprzeciwić się secesji i nakładanej na sztukę misji posłannictwa narodowego oraz odpowiedzieć na pojawiającej się w Europie tendencje awangardowe i ekspresjonistyczne.
- W Krakowie zawiązuje się Grupa Pięciu, ale w tym samym czasie z secesji wiedeńskiej występuje Klimt Gruppe, w Dreźnie powstaje ugrupowanie ekspresjonistów Die Brucke, zaś we Francji tworzą fowiści. Zatem nasi artyści – i to ich wyróżnia – włączają się w ten nurt buntowniczy, oni próbują odnaleźć swoje miejsce w sztuce polskiej, ale patrząc już na sztukę europejską – zwróciła uwagę podczas spotkania z mediami kuratorka wystawy Irena Buchenfeld.
Poprzez historię Grupy Pięciu twórcy wystawy na nowo odczytują również fenomen Młodej Polski.
- Jest to fascynująca wystawa, ponieważ całkowicie zmienia nasz obraz Młodej Polski, uzupełnia go o bardzo ważny fenomen sztuki, któremu do tej pory tak wiele miejsca nie poświęcaliśmy. Sztuki, która jest groteskowa, impresjonistyczna, oparta na oniryzmie, specyficznej duchowości, indywidualizmie. To też jest dziedzictwo Młodej Polski, które teraz, dzięki tej wystawie, będzie wydobyte – podkreślił dyrektor MNK prof. Andrzej Szczerski.
Ekspozycja prezentowana w Gmachu Głównym jest pierwszym w historii muzealnictwa pokazem poświęconym działalności Grupy Pięciu – Leopolda Gottlieba, Witolda Wojtkiewicza, Wlastimila Hofmana, Mieczysława Jakimowicza i Jana Rembowskiego – oraz pierwszym wspólnym pokazem ich prac od czasu, gdy w 1908 drogi młodych artystów się rozeszły. Choć grupa działała niespełna 2,5 roku, na wystawie zgromadzono ponad 200 obrazów.
Twórcy wystawy zauważają, że proces marginalizacji działalności Grupy Pięciu, docenianej początkowo przez krytykę, rozpoczął się po I wojnie światowej, kiedy ich twórczość zaczęła być postrzegana jako za bardzo zakorzeniona w przeszłości.
- Awangarda, koloryzm nie były już wtedy tak dobrze odbierane i dlatego zaczęło się to zapominanie – zwrócił uwagę prof. Szczerski, dodając, że jednocześnie twórczość grupy wpisywała się w tendencje obecne w europejskim malarstwie przez całe 20-lecie, a swoją koncentracją na psychice człowieka i grotesce może być także bliska współczesnym interpretatorom.
Na ekspozycji zaprezentowano m.in. obraz „Zielone Świątki na Bielanach pod Krakowem” Witolda Wojtkiewicza, który przez dziesięciolecia był uważany za zaginiony. Badacze twórczości artysty odkryli go w 1988, kiedy pojawił się w zbiorach amerykańskiego Detroit Institute od Arts. W Krakowie, gdzie powstał i miał swoją premierę, jest prezentowany ponownie po 120 latach.
Wystawa została podzielona na dwie części. Pierwszą stanowi pięć indywidualnych pokazów autoportretów członków założycieli. Na drugą składa się siedem sekcji tematycznych prezentujących wybrane wątki twórczości artystów Grupy Pięciu. W ramach wystawy stworzono także specjalny pokaz poświęcony Witoldowi Wojtkiewiczowi jako swoistemu fenomenowi ugrupowania.
Wystawę pt. „Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy” można oglądać od piątku do 5 lipca br. w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie.(PAP)
juka/ aszw/