Fot. Źródło: Flucht, Vertreibung, Versöhnung/facebook
W berlińskim Centrum Dokumentacji otwarto wystawę fotograficzną o dawnych wschodnich terytoriach Niemiec, które od 1945 roku należą do Polski. Prace polskich i niemieckich fotografów pokazują przestrzeń pamięci, w której ściśle splatają się doświadczenia utraty, przybycia do obcego otoczenia i oswajania miejsc.
Wystawa „Ostgebiete / Ziemie zachodnie. Niemiecko-polskie poszukiwanie śladów”, którą można oglądać od piątku w Centrum Dokumentacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”, to efekt pracy dziesięciorga fotografek i fotografów z Polski i Niemiec reprezentujących różne pokolenia. Artyści pracowali na terenach, które po II wojnie światowej w niemieckiej pamięci funkcjonowały jako dawne ziemie wschodnie, a w Polsce jako ziemie zachodnie.Każdy z autorów ma własną część wystawy poświęconą konkretnemu miejscu. To często wzruszające prace o podróżach w miejsce swoich korzeni, prowadzące m.in. przez Mazury, Dolny Śląsk, Opolszczyznę i tereny przygraniczne. Opowiadające na przykład o losach poniemieckich pomników czy próbie zbudowania ponadpokoleniowej więzi z miejscem pochodzenia swoich przodków m.in. przez tatuaże. Fotografki i fotografowie pracowali przy tym z archiwalnymi zdjęciami czy rodzinnymi albumami.
Organizatorzy wystawy podkreślają, że dla wielu Niemców dawne ziemie wschodnie pozostają związane z doświadczeniem ucieczki, wypędzenia oraz utraty domów i ojczyzny. W polskiej pamięci ziemie zachodnie oznaczają natomiast przybycie do obcego otoczenia oraz stopniowe oswajanie miejsc, które do 1945 roku miały niemiecki charakter.
Twórcy zaznaczają, że te doświadczenia nie są prostymi przeciwieństwami, lecz są ze sobą ściśle splecione. Ekspozycja ma na celu pokazanie, w jaki sposób różne pamięci dotyczące tych samych miejsc mogą istnieć obok siebie, wchodzić ze sobą w relacje, ale także ujawniać napięcia i przemilczenia. Artyści przyglądają się więc miejscom, w których niemiecka przeszłość oddziałuje do dziś, choć bywa nieoczywista, zatarta albo obecna jedynie w detalach.
Roland Borchers, w marcu wybrany na nowego dyrektora Centrum Dokumentacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”, mówił podczas czwartkowego wernisażu, że wystawa „nie jest po prostu niemieckim spojrzeniem” - fotografie pokazują „splecioną polsko-niemiecką historię kultury”. Zwrócił uwagę, że w pierwszych dekadach po drugiej wojnie światowej na zachodzie Polski mapy drogowe mogły nadal służyć przy podróżowaniu. Po kolejnych dekadach - jak mówił Borchers - krajobraz jest już głęboko przekształcony, a niemieckie ślady są coraz dokładniej rozpoznawane i jednocześnie wpisywane w polski kontekst.
Wystawa została w całości przygotowana w trzech językach: niemieckim, polskim i angielskim. Koncepcję i kierownictwo projektu przygotowali Barbara Kurowska i Arvid Peschel, a kuratorką artystyczną jest Karolina Gembara. Ekspozycję można oglądać do 17 stycznia 2027 roku.
Centrum Dokumentacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie” w Berlinie istnieje od 2021 roku. Przedstawia losy Niemców, którzy pod koniec II wojny światowej uciekli z Europy Środkowo-Wschodniej przed zbliżającą się Armią Czerwoną, zostali z tych terenów wypędzeni lub po zakończeniu wojny przymusowo wysiedleni.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ miś/