W berlińskim Centrum Dokumentacji otwarto wystawę fotograficzną o dawnych wschodnich terytoriach Niemiec, które od 1945 roku należą do Polski. Prace polskich i niemieckich fotografów pokazują przestrzeń pamięci, w której ściśle splatają się doświadczenia utraty, przybycia do obcego otoczenia i oswajania miejsc.
Niemiecki Związek Wypędzonych zabiega o przejęcie kontroli nad muzeum, poświęconym wojennym ucieczkom i przymusowym wysiedleniom oraz domaga się zmian w wystawie stałej. Szef rady naukowej tej placówki jest temu pomysłowi przeciwny.
Fundacja Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie opublikowała we wtorek program wystawy, która będzie główną częścią muzeum wysiedleń i migracji w Berlinie. Ekspozycja upamiętnia losy Niemców przy zachowaniu europejskiej perspektywy - zapewniają autorzy.
Powstający w Berlinie ośrodek dokumentacyjno-informacyjny poświęcony historii przymusowych wysiedleń w XX w. napotyka poważne kłopoty. Projekt będzie droższy niż zakładano, termin oddania go do użytku opóźnia się, a w radzie naukowej brak historyka z Polski.
Minister stanu w urzędzie kanclerskim Monika Gruetters zarzuciła "dolewanie oliwy do ognia" historykom, którzy odeszli z rady naukowej Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie na znak protestu przeciwko nominacji nowego dyrektora kontrowersyjnej fundacji.