81 lat temu, 2 sierpnia 1943 r., w obozie zagłady w Treblince wybuchł zbrojny bunt. Spośród 800 walczących uciekło ok. 200, końca wojny dożyło nie więcej niż 100. „Postanowiliśmy, że raz na zawsze Treblinka musi przestać istnieć” – wspominał jeden z uczestników zrywu.
Brytyjskie Kierownictwo Operacji Specjalnych (SOE) organizowało zrzuty zaopatrzeniowe dla ruchu oporu w całej Europie. Do nocnych rajdów używało dwóch typów bombowców: Halifaxów i Liberatorów. 3 sierpnia 1944 r. wysłano pierwszy transport z bronią i amunicją dla warszawskich powstańców.
80 lat temu, 31 lipca 1944 r., dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski „Bór” wydał komendantowi Okręgu AK Warszawa-Miasto płk. Antoniemu Chruścielowi „Monterowi” decyzję o rozpoczęciu 1 sierpnia 1944 r. powstania. „Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w podziemiach konspiracji stajecie dziś otwarcie z bronią w ręku” – głosiło wezwanie.
Powstanie Warszawskie jest dla Polaków ważne (jako takie określa je 91% badanych) i większość z nich uważa, że należało podjąć tę walkę. Obecnie, podobnie jak w ubiegłej dekadzie, przekonanie, że było ono potrzebne, jest zauważalnie silniejsze niż w latach 90. (CBOS)
1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej prowadzili heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej.
Bilans I wojny światowej był zatrważający – łącznie poległo lub zmarło z ran ok. 9,5 mln żołnierzy (szacunki wahają się od 8,4 do 11,8 mln); ok. 20 mln odniosło rany. Wśród ofiar (poległych i zaginionych bez wieści) było ok. 500 tys. Polaków, żołnierzy różnych armii zaborczych.