Publikacja „Strażniczki terroru. Kobiecy personel nadzorczy KL Auschwitz” dr Sylwii Wysińskiej, poświęcona SS-Aufseherinnen, które stały się częścią aparatu przemocy w niemieckich obozach koncentracyjnych, ukazała się nakładem wydawnictwa Muzeum Auschwitz.
Szefowa wydawnictwa Jadwiga Pinderska-Lech wskazała, że „książka prowadzi czytelnika od początków kobiecego personelu obozowego w nazistowskich Niemczech i pierwszych ośrodków internowania dla kobiet po rozwój systemu szkolenia nadzorczyń”. - Szczególne miejsce zajmuje tu Ravensbrueck, wzorcowy obóz kobiecy, który stał się głównym ośrodkiem przygotowującym kobiety do służby w kolejnych obozach koncentracyjnych – powiedziała.
Sylwia Wysińska poinformowała, że w latach 1939–1945 służbę w charakterze nadzorczyń w obozach pełniło ponad 4 tys. kobiet. Początkowo same zgłaszały się do pracy, później coraz większą rolę odgrywały urzędy pracy, a w kolejnych latach także zakłady produkcyjne, z których pracownice oddelegowywano do służby obozowej. Znaczenie miały przy tym nie tylko ideologia czy osobiste przekonania, lecz także wynagrodzenie, warunki zatrudnienia i perspektywa stabilnej pracy.
– Wraz z upływem czasu, a zwłaszcza po 1942 roku, liczba kobiet obsadzanych w załogach obozów koncentracyjnych stale wzrastała, co z jednej strony wynikało ze zwiększającej się liczby więźniarek, a z drugiej miało związek z poszukiwaniami prowadzonymi przez Główny Urząd Gospodarki i Administracji SS. Ich celem było znalezienie kadry zastępczej, aby przynajmniej w częściowym stopniu wypełnić braki wśród mężczyzn spowodowane kierowaniem na front – wskazała autorka.
Jednym z głównych tematów publikacji jest funkcjonowanie kobiecego personelu w Auschwitz. Wysińska opisała między innymi przybycie pierwszych nadzorczyń oraz początki obozu kobiecego w Auschwitz II-Birkenau. Przeanalizowała ich miejsce w strukturze obozu, zakres obowiązków, relacje z mężczyznami z załogi SS, a także życie poza godzinami służby. Szczególne znaczenie mają relacje Ocalałych, które pozwalają zobaczyć nadzorczynie nie tylko jako element administracyjnej struktury obozu, lecz przede wszystkim jako osoby, z którymi więźniarki stykały się na co dzień.
Publikacja stworzyła zbiorowy portret kobiet pełniących służbę w Auschwitz. Autorka przeanalizowała ich wiek, pochodzenie i przynależność państwową, wykształcenie, wcześniejsze zawody, stan cywilny, wyznanie, a także związki z NSDAP i innymi organizacjami politycznymi czy społecznymi.
– Jedną z najważniejszych wartości tej książki jest to, że pozwala wyjść poza utrwalony obraz kilku najbardziej znanych i osławionych nadzorczyń. Pokazuje całą zbiorowość kobiet funkcjonujących w systemie obozowym – ich pochodzenie, doświadczenia, motywacje i przebieg służby. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć, kim były osoby, które zdecydowały się stać częścią aparatu terroru – powiedziała Jadwiga Pinderska-Lech.
Osobny rozdział autorka poświęciła czasom powojennym. Przedstawiła losy byłych nadzorczyń przed polskim wymiarem sprawiedliwości, a także procesy prowadzone poza granicami Polski. Całość zwieńczyły biogramy 175 nadzorczyń z KL Auschwitz, w tym trzech nadzorczyń głównych, okrytych złą ławą: Johanny Langefeld, Marii Mandl i Elisabeth Volkenrath.
Publikacja ukazała się przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. Spośród około 400 tys. zarejestrowanych w obozie więźniów kobiet było około 130 tys. (PAP)
szf/ lm/