Białostocki wojewódzki Szpital dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Choroszczy. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Przy pomniku ofiar faszyzmu w kolonii Fasty k. Białegostoku upamiętniono w środę kilkuset pacjentów szpitala psychiatrycznego w Choroszczy, zamordowanych w 1941 roku przez Niemców w pobliskim lesie.
W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, pracowników i dyrekcji szpitala, IPN, a także członkowie rodziny jednej z zamordowanych osób, którzy dziękowali za pamięć o wydarzeniach sprzed 85 lat. Po modlitwach za ofiary, przy pomniku złożono wieńce i kwiaty.
- Pacjenci szpitala zostali brutalnie zamordowani pod pretekstem ewakuacji. Ta historia musi być pamiętana - mówił dyrektor szpitala Andrzej Szewczuk.
Szpital Psychiatryczny w Choroszczy pierwszych pacjentów przyjął w 1930 roku, po adaptacji budynków dawnej fabryki włókienniczej. Działa do dziś; obecnie jest placówką samorządu województwa podlaskiego. Leczy się tam kilkaset osób.
Jak wynika z publikacji „Losy chorych psychicznie ze szpitala w Choroszczy w latach 1939-1945” autorstwa byłego dyrektora szpitala Tadeusza Borowskiego, do wybuchu II wojny światowej placówka opiekowała się ok. 2 tysiącami chorych. Część z nich leczona była w szpitalu, ale większością zajmowali się mieszkańcy ok. 30 pobliskich wsi i miast w swoich domach w ramach tzw. opieki domowej.
W czasie wojny szpital znalazł się w rękach okupantów. Pod koniec 1940 roku władze sowieckie postanowiły szpital zlikwidować, aby w jego budynkach ulokować wojsko. Wywieziono wtedy część chorych do szpitali w głąb Związku Sowieckiego. Pozostałych umieszczono na miejscowej plebanii, zaadaptowanej na szpital.
W sierpniu 1941 roku, gdy północno-wschodnia część Polski okupowana była przez Niemców, szpital na plebanii zlikwidowano. Według przywołanych w publikacji statystyk, pod opieką placówki było wówczas ok. 100 pacjentów leczonych stacjonarnie i ponad 550 osób przebywających u opiekunów.
W dniach egzekucji do lasu w Nowosiółkach niedaleko Choroszczy, gdzie wykopane były już doły, przewieziono pacjentów przebywających w szpitalu i rozstrzelano ich. Następnie Niemcy kazali opiekunom przywieźć do Choroszczy wszystkich chorych przebywających pod ich opieką; stamtąd wywozili ich do lasu i tam mordowali.
Według informacji zebranych z różnych źródeł przez Borowskiego, Niemcy rozstrzelali w sumie 464 chorych, likwidując zarówno szpital, jak i tzw. opiekę pozazakładową.
Kilka osób udało się uratować ich opiekunom.
Liczbę 464 ofiar przyjmuje się za minimalną - w opiece pozazakładowej i szpitalu przebywało bowiem wówczas ok. 700 osób.
Pion śledczy białostockiego oddziału IPN prowadził śledztwo dotyczące masowych straceń dokonanych w latach 1941-44 przez hitlerowców w Nowosiółkach; wśród zbrodni wyjaśnianych w tym śledztwie była również sprawa zabójstwa pacjentów szpitala psychiatrycznego w Choroszczy. Na podstawie m.in. kwerend w archiwach udało się ustalić personalia 11 osób - ofiar tej zbrodni.
Z końcem 2014 roku postępowanie zostało umorzone - głównie dlatego, że nie ustalono tożsamości sprawców. (PAP)