Muzeum Gdańska zakupiło armatkę z bursztynu za 650 tys. euro. Fot. Muzeum Gdańska
Muzeum Gdańska zakupiło armatkę wykonaną z bursztynu i złota, zdobioną kamieniami szlachetnymi. Stworzył ją prawdopodobnie 360 lat członek gdańskiego cechu bursztynników Michael Schödelook - przekazał rzecznik muzeum dr Andrzej Gierszewski.
Armatka waży prawie 1 kilogram. Ma 34 cm długości, 13,7 cm wysokości i 12,5 cm szerokości. Gierszewski podał, że na świecie zachowały się jedynie dwa porównywalne obiekty tego typu.
Wyjaśnił, że autorstwo armatki przypisywane jest Michaelowi Schödelookowi – jednemu z najwybitniejszych bursztynników XVII-wiecznego Gdańska. Zaznaczył przy tym, że choć obiekt nie jest sygnowany, jego forma, technika wykonania i stylistyka odpowiadają najlepiej udokumentowanym dziełom mistrza.
„Zachowane detale, konstrukcja oraz porównania z jedynym sygnowanym egzemplarzem Schödelooka, przechowywanym obecnie w Westpreussisches Landesmuseum w Warendorfie, czynią z gdańskiego obiektu zabytek o wyjątkowej wartości historycznej i naukowej” - podał.
Dyrektor muzeum prof. Waldemar Ossowski, cytowany w komunikacie stwierdził, że zakup armatki jest „niezwykle symbolicznym momentem”.
„Mamy do czynienia z obiektem, który powstał w XVII-wiecznym Gdańsku, opuścił miasto, trafiając do rąk europejskich elit, by po wiekach powrócić jako część publicznej kolekcji” - zaznaczył.
Autentyczność oraz wysoką klasę artystyczną potwierdzają cztery niezależne opinie eksperckie – z zakresu historii sztuki, bursztynnictwa, gemmologii i badań materiałowych.
Autor jednej z opinii dr Jacek Bielak z Uniwersytetu Gdańskiego, cytowany w komunikacie podał, że od 1827 aż do 1999 roku to unikatowe cymelium biżuteryjne było w posiadaniu francuskiej gałęzi rodu Rothschildów, znanej rodziny bankierów.
„Rotschildowie byli również znanymi mecenasami i kolekcjonerami dzieł sztuki. W XIX wieku właściciele zdecydowali się jeszcze bardziej wyeksponować jej piękno, zdobiąc ją szlachetnymi materiałami”.
XIX-wieczne złote okucia, wykonane najprawdopodobniej w paryskiej pracowni Alfreda André dla barona Alphonse’a de Rothschilda.
Podczas II wojny światowej dzieło zagrabiły nazistowskie Niemcy, ale po zakończeniu konfliktu wróciło w ręce właścicieli.
Dr Gierszewski poinformował, że po śmierci po śmierci baronowej Batshevy de Rothschild (1999 r.), obiekt wystawiono na aukcji w domu Christie’s. Rok później armatkę zakupiła paryska Galeria Kugel. W 2025 r. dzieło sztuki prezentowane było na wystawach na całym świecie. Ofertę na jego zakup złożyło gdańskie muzeum. Przedmiot został sprzedany za 650 tys. euro.
W październiku ub.r. muzeum otrzymało dotację 500 tys. z programu „Rozbudowa zbiorów muzealnych 2025”, finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Darowiznę przekazał Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku - 200 tys. zł oraz Fundacja Totalizatora Sportowego. Pozostałe pieniądze pochodziły ze środków własnych muzeum.
Dyrektor muzeum stwierdził, że pozyskanie armatki było świadomą inwestycją w dziedzictwo kulturowe oraz rozwój potencjału turystycznego Gdańska. Jego zdaniem „taka szansa pojawia się niezwykle rzadko”.
„Wiele z najważniejszych muzeów świata posiada w swoich kolekcjach obiekty wykonane z bursztynu, jednak tylko w nielicznych są one prezentowane na stałych wystawach. Wynika to z wielu czynników, w tym z właściwości samego bursztynu bałtyckiego. Uznaliśmy jednak, że jesteśmy zobowiązani do tego, by tak wyjątkowe dzieło nie pozostawało w magazynie ani nie trafiło do prywatnej kolekcji. Musiało wrócić do Gdańska” - dodał.
Zaznaczył przy tym, że zakup zabytków dla takich instytucji jak muzeum, nie jest luksusem, lecz fundamentem działalności.
Jego zdaniem, jednym z podstawowych zadań muzealników jest pozyskiwanie unikatowych obiektów, które pozwalają lepiej zrozumieć historię miasta oraz rozwój bursztynnictwa na przestrzeni wieków.
„Armatka jest częścią dziedzictwa Gdańska – jego rzemiosła, tradycji i tożsamości. Jednocześnie wpisuje się w długofalową strategię budowania marki Gdańska jako Światowej Stolicy Bursztynu. Dzięki takim obiektom możemy opowiadać tę historię w pełniejszy i bardziej przekonujący sposób” - stwierdził dyrektor.
Armatka od piątku jest prezentowana w Muzeum Bursztynu, przy ul. Wielkie Młyny 16 w Gdańsku.(PAP)
pm/ dki/