Źródło: Dom Aukcyjny Polswiss Art/facebook
„Eros alato con mano”, czyli Eros ze skrzydłami i ręką - rzeźba z marmuru kararyjskiego została sprzedana 10 marca za wysoką kwotę 2 mln 17 tys. zł na wiosennej aukcji Domu Aukcyjnego Polswiss Art.
Na aukcji licytowano 139 obiektów o łącznej wartości szacowanej na 13 mln zł.
W interpretacji Mitoraja Eros jest kobietą. „Jej ciało, fragmentaryczne, zdekonstruowane, naznaczone pęknięciami, emanuje kruchą, a jednocześnie wzniosłą godnością i szlachetnym pięknem. Miękko otulają ją skrzydła – symbol czystości, fizycznej wolności, transcendencji i możliwości wyboru, a jednak zdaje się niezdolna do lotu – tak opisano pracę Mitoraja w katalogu aukcji.
- Unikatowe prace wykute w szlachetnym białym marmurze, pochodzącym z kamieniołomów Carrary, z których materiał czerpał sam Michał Anioł – należą do najbardziej wyszukanych i poszukiwanych prac Igora Mitoraja. O tym, jak rzadkie są pełnoformatowe prace Igora Mitoraja w kamieniu, świadczy fakt, że ostatni raz mieliśmy przyjemność pośredniczyć w sprzedaży tego typu pracy sześć lat temu, był to „Całujący anioł” i również osiągnął wysoką kwotę ponad 2,1 mln zł – komentuje Marzena Karpińska, wiceprezes Domu Aukcyjnego Polswiss Art.
Rynek Dzieł Sztuki zawdzięcza Igorowi Mitorajowi sporo rozgłosu. Od głośnych transakcji w 2024 roku, podczas których na aukcjach w Domu Aukcyjnym Polswiss Art sprzedano dwie jego prace z brązu monumentalnej skali „Centurion” z 1988 roku wylicytowany za 5,2 mln oraz „Centurion I” z 1989 roku wylicytowany za ponad 3 mln zł, a już na pewno od momentu jednej z najgłośniejszych sprzedaży w Polsce – kiedy to również na aukcji Domu Aukcyjnego Polswiss Art za rekordową kwotę sprzedano monumentalną głowę „Tindaro” (6,89 mln zł), która najpierw zdobiła Plac Trzech Krzyży w Warszawie a obecnie stoi tuż pod Pałacem Kultury i Nauki.
Wiosenna aukcja, otwierająca rok na rynku kolekcjonerstwa i inwestycji w dzieła sztuki zaprezentowała kilka istotnych transakcji. Uwagę skupił na sobie projekt witrażu „Św. Sabina” Józefa Mehoffera wykonany do witrażu zamówionego przez szwajcarskiego kolekcjonera do zamku koło Fryburga w 1908 roku. Finalnie na aukcji osiągnął kwotę 1,32 mln zł. - Witraże Józefa Mehoffera należą do najwspanialszych prac Młodej Polski, a niemal wszystkie kartony do nich znajdują się w zbiorach polskich muzeów, stąd zrozumiałe zainteresowanie kolekcjonerów tą pracą – mówi Marzena Karpińska.
Na aukcji pojawił się też obraz Jerzego Jurrego Zielińskiego - malarza, buntownika i jednej z najbardziej wyrazistych postaci warszawskiego środowiska artystycznego lat 60. i 70. zwanego też polskim Andy Warcholem. Jego obraz „Nie wypada” z 1969 roku był politycznym manifestem ujętym w artystyczny język pop-artu. Na aukcji osiągnął kwotę ponad 800 tys. zł. - Twórczość Zielińskiego, wyrastająca z doświadczeń pop-artu, łączyła syntetyczną, plakatową formę z ostrym komentarzem politycznym. Te prace znajdują się głównie w kolekcjach zagranicznych, są też bardzo nieliczne – uzasadnia Marzena Karpińska.
Na aukcji przedstawiono kilka prac Wojciecha Fangora jednak najgoręcej licytowano jego wczesną pracę, obraz „Bez tytułu” z 1957 roku powstały w Polsce przed jego wyjazdem do USA – był to jeden z obrazów wystawianych na przełomowej dla Polskiej sztuki, wystawie Wojciecha Fangora „Studium Przestrzeni” zaprezentowanej wspólnie z Wojciechem Zamecznikiem w Salonie Nowej Kultury w Warszawie w 1958 roku – obraz osiągnął wartość ponad pół miliona złotych.
Kolejna aukcja – jak informuje Marta Rydzyńska - planowana jest w czerwcu.
Anna Bernat (PAP)
abe/ dki/