Moneta znaleziona pod Kliszowem. Fot. Sebastian Grabowiec
Rzadką celtycką monetę sprzed ponad dwóch tysięcy lat odnalazła na Ponidziu Świętokrzyska Grupa Eksploracyjna. Na unikatowy skarb natrafiono podczas badań pola bitwy stoczonej w XVIII w. pod Kliszowem w powiecie pińczowskim.
Podczas prac archeologicznych na Ponidziu członkowie Świętokrzyskiej Grupy Eksploracyjnej (ŚGE) natrafili na rzadki zabytek. Jest to srebrna moneta celtycka z przełomu III i II wieku przed naszą erą. Znaleziska na polu ornym dokonał Wojciech Ciszewski.
Przedmiot został zidentyfikowany przez specjalistów w Krakowie. Jak poinformował PAP Sebastian Grabowiec, prezes ŚGE, jest to celtyckie naśladownictwo dackiej tetradrachmy Filipa II Macedońskiego. Moneta jest nieco większa od współczesnej pięciozłotówki, ale wyraźnie od niej grubsza i cięższa.
Na powierzchni numizmatu widoczne jest nacięcie. Jak wyjaśnił Grabowiec, był to dawny sposób sprawdzania autentyczności kruszcu. Nacinano monetę, aby upewnić się, czy w całości została wykonana ze srebra. W pobliżu odnaleziono także fibulę, czyli ozdobną zapinkę do szat. Pochodzi ona z okresu lateńskiego. Według prezesa stowarzyszenia może to świadczyć o istnieniu w tym miejscu dawnej osady.
Celtowie przynieśli na ziemie polskie osiągnięcia cywilizacji śródziemnomorskiej, w tym używanie pieniędzy w handlu. Szczególnie rzadkie są złote statery typu krakowskiego, naśladujące greckie monety muszlowe. Jak informował PAP dr hab. Marek Florek w 2024 roku jeden z nich odkryto w gminie Wojciechowice w powiecie opatowskim. Podobne monety znajdowano wcześniej w samym Opatowie oraz w Kunowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego. Z całej Europy znanych jest ich jedynie około 30.
Odkrycia w regionie świętokrzyskim potwierdzają okresowe przebywanie grup celtyckich na tych terenach. Poza numizmatami archeolodzy odnajdywali tam żelazne naszyjniki, charakterystyczne zapinki oraz naczynia toczone na kole. Zainteresowanie tym obszarem wynikało z przebiegu szlaków handlowych łączących Kraków z Kujawami. Kluczowy był również dostęp do złóż rud żelaza na obrzeżach Gór Świętokrzyskich.
Głównym celem działań Świętokrzyskiej Grupy Eksploracyjnej pozostaje jednak pole bitwy pod Kliszowem z 1702 roku. Starcie to jest uznawane za jedną z ostatnich wielkich bitew z udziałem husarii. W ubiegłym tygodniu poszukiwacze rozpoczęli tam sezon badawczy.
Ostatnie działania przyniosły odszukanie kolejnych osiemnastowiecznych artefaktów. Odnaleziono granaty ręczne oraz tulejowy bagnet do karabinu skałkowego. Znaleziono również mosiężną nabijkę z polskim orłem i herbem saskim. Przedmiot ten mógł zdobić ładownicę żołnierza lub armatę. Wcześniej na tym terenie odkryto liczne kulki muszkietowe, klamry do butów i pasów oraz guziki.
Badacze starają się odtworzyć przebieg starcia wojsk szwedzkich Karola XII z siłami sasko-polskimi Augusta II Mocnego. Jak wskazał Grabowiec, teren badań jest ogromny i obejmuje m.in. miejsca odwrotu wojsk przez bagna. Grupa dąży do odnalezienia zbiorowych mogił około trzech tysięcy poległych żołnierzy oraz trzech saskich armat.
Prace są prowadzone pod nadzorem archeologicznym, we współpracy z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Pełne sprawdzenie obszaru bitwy może zająć stowarzyszeniu jeszcze kilka lat.
Bitwa pod Kliszowem, stoczona 19 lipca 1702 roku, była jednym z kluczowych momentów wielkiej wojny północnej. Naprzeciw wojsk szwedzkich Karola XII stanęły wówczas połączone siły polsko-saskie pod wodzą Augusta II Mocnego. Do konfrontacji doszło w pobliżu Pińczowa w dzisiejszym województwie świętokrzyskim.
Zwycięstwo Szwedów umocniło ich pozycję w regionie i znacząco wpłynęło na dalsze losy konfliktu. Wydarzenie to zapisało się w historii również jako jedno z ostatnich starć z udziałem husarii. Formacja największe triumfy święciła w XVII wieku, przesądzając o losach takich bitew jak te pod Kircholmem (1605), Kłuszynem (1610) czy Wiedniem (1683).(PAP)
wdz/ aszw/