Źródło: Muzeum Czechowicza w Lublinie/facebook
Prezentacja archiwalnych listów Józefa Czechowicza, czytanie jego wierszy na placu w centrum miasta i spektakl inspirowany jego postacią złożyły się na obchody 123. rocznicy urodzin Czechowicza w Lublinie. Jest on zaliczany jest do najwybitniejszych poetów okresu 20-lecia międzywojennego.
Kierownik Muzeum Czechowicza w Lublinie Aleksander Wójtowicz zauważył, że poezja Czechowicza wciąż inspiruje także współczesnego czytelnika. - Jego poezja wzrusza, ale też daje do myślenia. Jest w niej dużo katastroficznych i sprzecznych emocji, a jednocześnie jest w niej tragizm człowieka nowoczesnego wplątanego w różnego rodzaju ideologie, idee, światopoglądy – powiedział Wójtowicz.
W Muzeum w kilku gablotach zaprezentowano odręcznie pisane przez Czechowicza listy i karty pocztowe do bliskich i przyjaciół. Można też zobaczyć maszynopis artykułu Czechowicza pt. „Trud i dzieło artysty” poświęconego twórczości i postaci malarza Jana Wydry (1902-1937), z którym Czechowicz się przyjaźnił.
Artykuł Czechowicza był wysłany do „Ekspresu Lubelskiego”, niedługo po śmierci Wydry. Na maszynopisie widnieją odręczne dopiski autora m.in. prośba, aby tekstu nie skracać. - Czechowicz na malarstwie się znał. Pisze, jak wyglądała trudna droga jego przyjaciela, ale jednocześnie jest to syntetyczny tekst z pogranicza krytyki sztuki – zaznaczył Wójtowicz.
Muzeum zaprezentowało też unikatową dawną kliszę siatkową z reprodukcją obrazu Wydry pt. „Konkury bądź zrękowiny”, która miała posłużyć do wydrukowania reprodukcji w gazecie jako ilustracji do artykułu. Oryginał obrazu Wydry zaginął w czasie II wojny światowej. Muzeum Czechowicza dysponuje tylko czarno- białą fotografią tego dzieła z 1938 r., którą również pokazano na wystawie.
Muzeum Czechowicza zaprezentowało też egzemplarze „Reflektora” – awangardowego czasopisma literackiego ukazującego się w Lublinie w latach 1923–1925. Wokół tego czasopisma zawiązała się grupa literacka, pod taką samą nazwą, do której należał Czechowicz. Na ekspozycji można było oglądać oryginalne drzeworyty polskiego grafika i rysownika Tadeusza Kulisiewicza (1899-1988), których odbitki znalazły się na stronicach literackiego czasopisma „Reflektor” z 1925 roku.
Z okazji urodzin Czechowicza na placu w centrum Lublina młodzież i wszyscy chętni czytali jego wiersze. Można było także wykonać własnoręcznie lub otrzymać odbitkę (zrobioną za pomocą specjalnych pieczątek) fragmentu „Kołysanek” Czechowicza.
Tradycyjnie wieczorem w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” odbędzie się wspólne czytanie „Poematu o mieście Lublinie” Czechowicza. Natomiast w Muzeum Czechowicza zaplanowano spektakl pt. „Panie Józefie, co to jest kochanie?”, autorstwa białoruskiej poetki Natalii Rusieckiej, inspirowany białoruskimi wątkami w życiorysie lubelskiego poety.
Józef Czechowicz zaliczany jest do najwybitniejszych poetów okresu 20-lecia międzywojennego. Urodził się 15 marca 1903 r. w Lublinie, w suterenie nieistniejącej już kamienicy przy ul. Kapucyńskiej 3. Był nauczycielem, bibliofilem, wydawcą, dziennikarzem, animatorem lubelskiego środowiska kulturalnego. Najbardziej znane tomiki poetyckie Czechowicza to „Kamień” (1927), „ballada z tamtej strony” (1932), „nic więcej” (1936), „nuta człowiecza” (1939). W jego poezji sielankowe opisy wsi i prowincji w miarę zbliżania się wojny ustępowały elementom katastrofizmu. W 1934 r. napisał - jako słuchowisko radiowe - „Poemat o mieście Lublinie”, który jest poetyckim zapisem nocnego spaceru po ulicach tego miasta.
Zginął 9 września 1939 r., gdy niemiecka bomba trafiła w kamienicę, gdzie mieścił się zakład fryzjerski, w którym właśnie wtedy przebywał Czechowicz. Miał 36 lat. Kamienicy nie odbudowano. Obecnie mieści się tu pomnik poświęcony Czechowiczowi. (PAP)
ren/ agz/