Fot. Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie
Do muzealnej kolekcji dołączył samolot – Aviata GM-1 „Gniady” – poinformowało Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.
„To niezwykły okaz reprezentujący polską myśl techniczną, zapał konstruktorski i niesprzyjające warunki ekonomiczno-historyczne… Kolejny ciekawy projekt, który zamiast wejść do produkcji seryjnej zatrzymał się na zaledwie dwóch wyprodukowanych egzemplarzach… Jeden z nich, zakupiony przez Muzeum od Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej już wkrótce zostanie udostępniony dla zwiedzających!” – czytamy w informacji.
Muzeum wyjaśnia, że „Gniady” został zaprojektowany w latach 1988–1989 przez inż. Edwarda Margańskiego, jako specjalistyczny samolot do holowania szybowców. Projekt powstał z inicjatywy środowiska związanego z firmą Aviata i od początku miał być odpowiedzią na zapotrzebowanie aeroklubów na nowoczesny, wydajny holownik.
Za opracowanie dokumentacji technicznej odpowiadali główni konstruktorzy: mgr inż. Marian Jakoniuk oraz mgr inż. Witold Wiraszka, którzy przygotowali komplet rysunków i obliczeń. Jednak ambitny projekt bardzo szybko napotkał na trudności – kryzys finansowy firmy Aviata doprowadził do niemal całkowitego wstrzymania prac.
Przełom nastąpił dzięki wsparciu Komitetu Badań Naukowych. Choć finansowanie było ograniczone, pozwoliło kontynuować projekt i doprowadzić do budowy prototypu. Z uwagi na zaangażowanie zespołu Margańskiego w rozwój szybowca Swift S-1, wykonanie samolotu powierzono warszawskiej firmie Yalo (Zakład Napraw i Budowy Sprzętu Latającego i Pływającego).
To właśnie tam powstał nowy kadłub i zmontowano samolot. Konstrukcja „Gniadego” była interesującym połączeniem istniejących już, sprawdzonych rozwiązań i nowatorskiego podejścia.
Prototyp (SP-PBN) został oblatany 26 kwietnia 1995 roku przez Tadeusza Dunowskiego.
W kolejnych miesiącach samolot przeszedł próby w locie oraz eksploatację testową, m.in. na górze Żar. Osiągi oceniono jako dobre, choć konstruktorzy liczyli na jeszcze lepsze rezultaty. Niestety, ponownie zabrakło środków finansowych – maszyna trafiła do hangaru na warszawskim Bemowie.
Podejmowano próby zainteresowania projektem większych producentów, w tym PZL-Okęcie, jednak bez powodzenia. Od 1997 roku program ponownie finansował Komitet Badań Naukowych. Do prac włączono WZL nr 3 w Dęblinie jako potencjalnego producenta, a proces certyfikacji realizował Instytut Lotnictwa wraz z Aviatą.
Do końca 1997 roku zakończono podstawowy program prób w locie oraz testy holowania szybowców. Całość badań i prób trwała aż do 2001 roku. Mimo tego samolot nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej – powstały jedynie dwa egzemplarze.
W ocenie muzeum prezentowany egzemplarz to maszyna o wyjątkowo burzliwej historii. Samolot był wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem – jako holownik szybowców. Na tle innych konstrukcji wyróżniał się bardzo dużą prędkością wznoszenia oraz możliwością stromego schodzenia bez ryzyka przechłodzenia silnika – dzięki zastosowaniu żaluzjowych zasłon wlotu powietrza.
Do sierpnia 2006 roku był regularnie eksploatowany, osiągając ponad 800 godzin nalotu. Następnie został wycofany z użytkowania i przez lata pozostawał zapomniany w warszawskim aeroklubie, gdzie uległ stopniowej degradacji i częściowej dekompletacji.
Jego los odmienił się dzięki pasji i determinacji członków Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej. To oni uratowali tę unikatową konstrukcję – samolot w częściach został przetransportowany do Piotrkowa Trybunalskiego i tam rozpoczął się żmudny proces odbudowy.
Po wielu latach pracy mechaników i specjalistów nastąpił moment przełomowy – 21 września 2021 r., po 15 latach przerwy, „Gniady” ponownie wzbił się w powietrze. Oblotu dokonał instruktor Waldek Wegner.
wmk/