Prace archeologiczne na terenie dawnej Puszczy Galindzkiej. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
W pobliżu Dąbrówna na terenie dawnej Puszczy Galindzkiej archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego odkryli relikty zaginionego średniowiecznego miasta. Pozostałości budynków z regularną zabudową i centralnie usytuowanym rynkiem potwierdzono badaniami geofizycznymi, a na powierzchni ziemi odnaleziono kilkaset artefaktów.
Naukowcom pod kierownictwem dr. Arkadiusza Koperkiewicza z Instytutu Archeologii UG udało się jednoznacznie wskazać pierwotną lokalizację Dąbrówna - na wysoczyźnie pod Zamkową Górą, nad jeziorem Dąbrowa Mała. Miasto pierwszej generacji osadników zamieniło się w wieś, która przez pokolenia zachowała nazwę Stare Miasto. Okoliczności i data translokacji nie są jasne. Według badaczy, taki scenariusz powtarzał się w wielu przypadkach tzw. zaginionych miast średniowiecznych.
Prace wykonano z inicjatywy Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie. Badania geofizyczne pokazały anomalie magnetyczne układające się w obraz zorganizowanego układu przestrzennego miasta. Zabudowę dopasowano do topografii terenu. Relikty budynków, z centralnie usytuowanym rynkiem, rozciągają się wzdłuż wysoczyzny, w dwóch rzędach.
W ocenie współpracującego z zespołem UG specjalisty archeologii nieinwazyjnej Piotra Wronieckiego, doświadczenia wieloletnich badań bliźniaczego stanowiska w Barczewku nauczyły badaczy rozumienia poszczególnych struktur widocznych na obrazie geofizycznym. Jego zdaniem, można mówić o pokrewieństwie anomalii magnetycznych obu stanowisk.
– Zarówno forma terenowa obiektu, jak i sposób zabudowy wyjaśniają sens historycznej nazwy Dąbrówna (Ilgenburg), co w nawiązaniu do pruskiego ilgis (długi) oznaczało Długi Gród – powiedział dr Koperkiewicz.
Zniszczenie Dąbrówna w 1410 r. przez armię Jagiełły było wstępem bitwy pod Grunwaldem, ale historia miasta jest starsza. W czasach podboju ziem pruskich przez Krzyżaków zachodnie rubieże Puszczy Galindzkiej zajmowało plemię Sasinów. Zakon Krzyżacki po II powstaniu pruskim miał zdobyć gród jednego z pruskich książąt i wznieść zamek Ilgen/Yilienburg przejmując dawną nazwę. Jest on wzmiankowany już w 1316 r., prawa miejskie nadano Dąbrównu w 1326 r., a dokument lokacyjny dotyczy zapewne tego właśnie miejsca.
Już w 2022 r. archeolodzy znaleźli dowody, że Zamkowa Góra w Starym Mieście kryje ślady założenia krzyżackiego wykraczające daleko poza granice fortyfikacji. Wykonano odkrywki sondażowe oraz prospekcję podwodną brzegów jeziora. Jesienią 2025 r. w pełni potwierdzono te przypuszczenia.
Jak podkreślił dr Koperkiewicz, problematyka zaginionych miast średniowiecznych to fenomen ostatniej dekady w polskiej archeologii. Postęp w tej dziedzinie stał się możliwy dzięki upowszechnieniu technik nieinwazyjnych, a kluczową rolę odgrywa geofizyka.
– Wszystkie te miejsca to kapsuły czasu i metryki narodzenia miast. Tu po raz pierwszy zaistniała organizacja samorządowa, tu mamy schemat najstarszej koncepcji planowania miasta, co widać jeszcze przed wbiciem archeologicznej łopaty. To także skrawek pierwotnego krajobrazu z oryginalną zawartością - pamiątkami dzieła budowy i szczątkami pierwszych mieszkańców - to miejsca, które wołają, by stać się parkami kulturowymi - dodał.
Na niewielkim wzniesieniu u podnóża pierwotnej lokalizacji miasta archeolodzy odkryli szkielet ludzki i ślady jam grobowych. To pozostałości średniowiecznego cmentarza, który według ówczesnych reguł musiał znajdować się obok kościoła. Zmarły pochowany został głową na zachód i ze złożonymi rękami; znaleziono przy nim kawałki ceramicznych naczyń średniowiecznych.
Według dr. Koperkiewicza to jeden z udokumentowanych również na innych cmentarzyskach przejawów obrzędowości pogrzebowej. – Były to pochówki pierwszych chrześcijan na tym terenie, ale co należy podkreślić, obok szczątków osadników z terenów niemieckich i polskich, leżą także szczątki ludności autochtonicznej, pruskich neofitów - zaznaczył.
Podczas wstępnych badań stanowiska w Starym Mieście na powierzchni ziemi odnaleziono ponad 500 artefaktów datowanych na połowę XIV – przełom XIV/XV w. Było to m.in. okucie pasa rycerskiego, groty strzał i bełtów kuszy, zgrzebła końskie i fragmenty ostróg rycerskich. O intensywnym zasiedleniu świadczy odnajdowana wszędzie ceramika. W jednej z odkrywek natknięto się na mnóstwo obiektów żelaznych wskazujących, że była tam krzyżacka kuźnia.
Sondując miejsca anomalii magnetycznych, potwierdzono istnienie reliktów spalonej zabudowy szkieletowej; drewnianych konstrukcji wypełnianych gliną. Według wstępnej analizy drewno pochodzi z przełomu XIII/XIV w. Głównym budulcem był dąb, który- jak stwierdziła dendrolog dr Anna Elzanowska (Istanbul Universitesi-Cerrahpaşa) - posiada mocno zagęszczony układ przyrostów charakterystyczny dla drewna z dawnej puszczy.
To kolejne zaginione średniowieczne miasto odkryte w dawnej Puszczy Galindzkiej. W latach 2014-2024 międzynarodowy zespół pod kierownictwem dr. Koperkiewicza prowadził badania pierwszej lokacji obecnego Barczewa. Dawna osada Alt Wartenburg nazywana jest „Warmińskimi Pompejami”, bo miasto w najwcześniejszej fazie rozwoju zostało całkowicie zniszczone w 1354 r. przez najazd wojsk litewskich. Osady nigdy ponownie nie zasiedlono, a zgliszcza przetrwały kolejne stulecia w nienaruszonej formie, zachowując kompletny obraz tragicznego wydarzenia.(PAP)
mbo/ aszw/